Strony

3 wrz 2013

"Świat Nocy"

Autor: Rob Thurman
Wydawnictw: Dwójka bez sternika
Premiera: 2012


Kal w połowie jest człowiekiem. Wraz z Nikiem - przyrodnim bratem uciekają od potworów, które pragną Kala. Mieszaniec jest jedynym kluczem do powrotu władzy demonów. Jednak ucieczka nie może trwać w nieskończoność, obaj muszą stanąć do walki o życie Kala i dalsze losy ludzkości.
Kto polegnie? Kto okaże się silniejszy?

Na książkę skusiłam się ze względu na obszerny i ciekawy opis na końcu powieści jak i moją uwagę przyciągnęła okładka. Jednak tym razem przekonałam się, że nie "szata czyni człowieka" - i nie okładka mówi o treści książki.

Czytanie książki okazało się dla mnie torturą. Otóż treść nie ma w sobie nic ciekawego, jest nudna, akcja rozwija się bardzo powoli. Autor zamiast skupić się na dynamicznym tempie, dużo uwagi poświęcił opisom czynności, myślom bohatera. Całość ciągnie się w nieskończoność. Przez większość treści nie ma nic godnego uwagi, nic co przekonuje do dalszego czytanie. Po odłożeniu książki nie miałam ochoty do kontynuowania czytania. Jedynie upór zmusił mnie do tego, aby dotrzeć do końca.
Końcowa cześć zasługuje na mały plusik.

Powieść adresowana jest bardziej do męskich czytelników. Od samego początku wyczuwa się twardy styl autora. Brakuje w nim literackiej delikatności. Nie ma wątków miłośnych, a jedynie nieliczne wzmianki do niego nawiązujące. Jest kilka scen przemocy, walki. Postacie fantastyczne są raczej przerażające, aniżeli przyjacielskie. Cała akcja skupia się na Kalu i Niku, inni bohaterowie są epizodami mniej lub bardziej znaczącymi.

Jak dla mnie książka okazała się bardzo słabą powieścią. Rozczarowała mnie. Tak jak pisałam jedynie męskim czytelnikom mogę polecić historię, być może oni bardziej docenią jej wartość.

Moja ocena 2/6