Strony

28 gru 2014

BUNT

Autor: Lili St. Crow
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2011
Cykl: Inne anioły t.4

Powrót do cyklu "Inne anioły" okazał się dla mnie tragiczny. Dwuletnia rozłąka z bohaterami,  nie wpłynęła na mnie za dobrze - przez mgłę pamiętałam wydarzenia z poprzednich tomów i niestety więź z główną bohaterką musiałam odnowić.
"Bunt" to czwarty tom przygód Dru, która jest niezwykłą nastolatką, a dodatkowo wiecznie czyha na nią niebezpieczeństwo. 


Dru jest pod ciągłą obserwacją Zakonu, przez cały czas ktoś jej towarzyszy, dla nastolatki jest to chwilami meczące, jednak zagryza zęby, ale do czasu... Dru martwi się o Gravesa, który został porwany, nikt go nie może lub nie chce namierzyć. Nastolatka w końcu decyduje się na indywidualne poszukiwania i powierza tajną misję jednemu ze znaczących członków Zakonu, nie wie jednak, że w ich szeregach czai się zdrajca, który pragnie zaciągnąć dziewczynę w pułapkę.

Dru do barwna i ciekawa postać. Nastolatka ukrywa w sobie dwie osobowości. Czasem jest spokojna, wykonuje polecenia - wówczas ma się wrażenie, że jest osobą bardzo nieporadną, zależną od innych. Jednak nosi w sobie drugie oblicze - w chwilach pełnych zagrożenia, zmienia się w osobę waleczną, potrafiącą pokonać w sobie lęki i postawić się silniejszemu przeciwnikowi.

Dru niestety lubi ściągać na siebie kłopoty, ale nie ma w tym nic dziwnego... Jest ciągle okłamywana, wiele faktów przed nią zatajono, niby wszyscy pragną ja chronić, ale za jaką cenę? Na własną rękę wyrusza pomóc Gravesowi, ale to dlatego, że nie wie komu może zaufać i kto jej pomoże. Musi walczyć nie tylko z wrogami, ale i swoimi słabościami...
Polubiłam Dru za jej determinację i choć czasem jej zachowanie mnie drażniło, to jednak trzymałam za nastolatkę kciuki.

Poznawanie  losów Dru nie jest ekscytujące od początku. Wstępne rozdziały niestety są trochę nudne. Nastolatka, albo z kimś walczy, albo jej myśli krążą pomiędzy Gravesem a Christophe`em, często wspomnieniami wraca do babci i tata. Momentami treść jest przesłodzona: relacje Dru-Christoph. 
Ciekawie jest dopiero w dalszej części utworu, wówczas akcja nabiera tempa - nastolatka popada w poważne tarapaty, dodatkowo odkrywa kim jest zdrajca. Świat Dru zaczyna pochłaniać, budzą się także lęki o bohaterkę. 

Podczas czytania wkraczamy do umysłu Dru, poznałam jej lęki, myśli, plany. Dodatkowo każda czynność jaką wykonują bohaterowie, jest opisana szczegółowo - akurat to, wydaje mi się niezbyt potrzebne. Jednak patrząc z drugiej strony, łatwiej mi było wczucie się w literacką postać. Oczami wyobraźni widziałam wszystkie wydarzenia. 

Crow ma lekkie pióro, pisze prostym językiem. Nie brakuje jej też poczucia humoru. Skupia się na szczegółowych opisach czynności, jak i wyglądzie bohaterów. Najwięcej uwagi poświęca Dru, innych bohaterów traktuje trochę pobieżnie. Stara się także stworzyć wątek miłosny - cóż niezbyt jej to wychodzi - albo za bardzo słodzi, albo chłodzi. Mimo wszytko Crow udało się już kolejny raz, zabrać mnie do świata, jaki stworzyła w swojej wyobraźni.

Crow nie zamyka sobie bramki, zostawia wiele niedokończonych spraw, których rozwiązanie zapewne czeka w następnym tomie.
"Bunt" może nie powala na kolana - tak jak  i wcześniejsze tomy -, ale utwór czyta się szybko, literacka przygoda uprzyjemnia czas. Na pewno warto poznać losy Dru, która w końcu rozkwita.

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam fantastykę
Klucznik