Strony

7 kwi 2016

LOVE STORY

Autor: Jennifer Echols
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 2013
Gatunek: literatura piękna/romans

Wiosna jest na wyciągnięcie ręki, dlatego obecnie bardzo dobrze czyta mi się lekkie powieści o romantycznym podłożu. "Love story" jak sam tytuł sugeruje, jest historią o miłości, ale czy jest to dobry romans?

Erin marzy o karierze pisarskiej, ale jej babka ma względem mniej inne plany. Gdy dziewczyna się buntuje babka ją wydziedzicza. Erin i tak jedzie do Nowego Jorku, tam podejmuje pracę, aby zarobić na życie oraz uczęszcza na lekcję kreatywnego pisania. Niespodziewanie w życiu Erin pojawia się Hunter - chłopak, któremu babka Erin obiecała majątek, oraz bohater opowiadania Erin.
Jak potoczą się losy dwojga młodych ludzi, którzy choć mają się ku sobie - ciągle budują mur, który ich rozdziela?

Co mogę napisać na temat powieści "Love story" - niewiele. Książka jak na romans jest za mało romantyczna, za mało wzruszająca, wszystkiego jest w niej za mało. Autorka choć starała się stworzyć ciekawą powieść, nie bardzo jej to wyszło. Przede wszystkim historia jest zbyt...prosta.

Bohaterowie niestety są słabo wykreowani. Bardzo mało wiemy na temat głównej postaci Erin - tylko okruchy z jej przeszłości, dlatego też trudno wczuć się w jej sytuację. Pomiędzy Erin i Hunterem odczuwa się lekkie iskrzenie, ale poprzez ich ciągłe uniki, trudno ją ocenić w jakiej skali rozwija się ich uczucie i jak długo było wcześniej tłamszone.
Tak na dobrą sprawę ich wcześniejsze relacje ujęte są jako opowiadania, które muszą napisać na lekcje kreatywnego pisania.

Echols pisze prostym stylem, tworzy też mało skomplikowaną historię. Większość wydarzeń można przewidzieć więc nie ma zaskoczenia. Podłoże emocjonalne nie za bardzo wyszło twórczyni. Raptem wzruszył mnie jeden moment pod koniec powieści.

Pomimo że powieść "Love story" nie wzrusza, nie wywołuje palpitacji serca to czyta się ją szybko, losy bohaterów wciągają. Książka jest odpowiednia na jeden  relaksujący  wieczór.