Strony

28 gru 2016

OSTATNIE POŚWIĘCENIE

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Premiera: 2012
Cykl: Akademia wampirów tom 6 (ost.)
Stron: 543

Skoro powróciłam do cyklu Akademia wampirów nie potrafiłam już sobie odpuścić. Musiałam doczytać do ostatniego tomu. Nie tylko ja nie potrafiłam podarować sobie zakończenia, autorka w ostatniej części też zaszalała ma maksa.

Rose jest w więzieniu, została oskarżona o zabójstwo królowej. Niestety ma małe szanse, aby wyjść z tego cało. Dzięki pomocy przyjaciół udaje jej się uciec. Gdy Rose i Dymitr starają się potwierdzić informacje, które pomogą Lissie zasiąść na tronie, Lissa i reszta przyjaciół Rose poszukują mordercy królowej, a tym samym dowodów niewinności strażniczki.
Rose oprócz problemów z wolnością ma problemy miłosne. Dymitr, który ją odrzucił, nagle ujawnia swoje uczucia. Przeszkodą jest Adrian, z którym Rose się związała i który darzy ja mocnym uczuciem. Jak się skończą problemy Rosy?

Autorka ostatnią część utrzymała na bardzo dobrym poziomie. Tworząc fabułę rozbudowała kilka wątków, dzięki którym tempo akcji jest szybkie ale i trzymające w napięciu. Do akcji  twórczyni wprowadziła nowych bohaterów oraz wielokrotnie mnie zaskoczyła intrygami. Wątek miłosny słabo trzyma w napięciu, ale do końca czytelnik nie wie kogo wybierze Rose. Zaskoczeniem było dla mnie też odkrycie mordercy królowej oraz sposób przerwania więzi pomiędzy Lissą a Rose.

"Ostatnie poświęcenie" to bardzo klimatyczna, drobiazgowo dopracowana część. Autorka do końca doprowadziła wszystkie niewyjaśnione sprawy, niestety mamy kilku bohaterów, dla których literatka nie przewidziała szczęśliwego zakończenia.

Dymitr i Adrian dwaj męscy bohaterowie, którzy przeplatają się przez większą część wydarzeń. Obydwaj się na swój sposób idealni, obydwóch obdarzyłam sympatią, więc miałam dylemat, za którym trzymać kciuki. Ze względu na to, że jakiś czas temu rozpoczęłam cykl Kroniki krwi - wiedziałam jakiego wyboru dokona Rose, ale do końca odczuwałam niepokój.

Ostatni tom serii przeczytałam w bardzo krótkim czasie. Tak jak wspominałam ta część jest pełna napięcia, akcji i dlatego czytanie jest okropnie wciągające. Jako że autorka pisze stylem, który jest przyjemny w odbiorze - czytanie było wręcz balsamem dla duszy.

Bardzo polubiłam bohaterów cyklu Akademia wampirów, polubiłam też klimat, jaki tworzy się podczas czytania dlatego też odczuwam lekki żal, że muszę się z nimi rozstać. Dzięki "Ostatniemu poświęceniu" przekonałam się, że warto polecać całą serię, gdyż dotarcie do finału daje ukontentowanie. A dzięki staraniom autorki zakończenie serii jest przyjemnym dotarciem do celu.