Strony

9 wrz 2017

STRAŻNICZKA

Autor: Lee Carroll
Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka
Premiera: 2012
Cykl: Królestwo czarnego łabędzia tom 2
Stron: 392

Sporo czasu upłynęło od chwili, gdy zapoznałam się z książką "Królestwo czarnego łabędzia", z utworem, który był wprowadzeniem do nowej serii. Fakt, faktem, że fabuła średnio mi się podobała, ale z tego ca pamiętam zakończenie nakłoniło mnie do poszukiwań kontynuacji. Tak więc późno, bo późno, ale sięgnęłam po "Strażniczkę"...Czy słusznie?


Garet poszukuje Willa, który ukradł jej szkatułkę. Podczas swojej wędrówki spotyka magiczne istoty, które mają jej pomóc dotrzeć do Letniej Krainy i dowiedzieć się czy Will pozbył się nieśmiertelności i czy nadal ją kocha. Ale czy trud w poszukiwaniach Garet będzie słuszny.

"Strażniczkę" trzeba niestety podzielić na dwie części. Jedna z nich dotyczy Garet, która pragnie odszukać Willa, który ją odrobinę oszukał, a druga dotyczy samego Willa, ale Willa z przeszłości. Dzięki rozdziałom poświęconym minionym epokom miałam okazję dowiedzieć się w jaki sposób Will stał się wampirem.
Utrudnieniem w tym wszystkim jest to, że rozdziały dotyczące przeszłości i teraźniejszości czytamy na przemian. Już podczas tych zawirowań odczuwa się mętlik w głowie, ale najgorzej jest na końcu, gdy autorka łączy oba czasy i obydwoje bohaterów przenosi to minionej epoki, wówczas to już mamy młynek w głowie, a zakończenie, cóż zaskakujące, ale... Niestety tym razem nie wywołuje apetytu na kolejny tom - aczkolwiek daje do myślenia. 
Patrząc na czas premiery tomu drugiego raczej wątpię czy tom następny kiedyś pojawi się na naszym rynku.

Wracając do powieści - choć na to się nie zanosiło, tom drugi ma bardziej baśniowy klimat. Przez to traci na swojej realistycznej odsłonie a przechodzi na bardziej naciąganą, magiczną i bajkową. To jak dla mnie jest kroplą przeważającą na niekorzyść fabuły.

Tak jak w pierwszej części tak i tym razem sposób pisania autorki do mnie nie trafia.Literatka dobrze bawi się piórem, ale... W fabule jest dużo szczegółów, które czasem można było ominąć, jednak najgorzej jest z tempem. Autorka strasznie ślimaczo rozwija fabułę. Krąży i krąży, a efekty tego krążenia to nuda w trakcie czytania.
Bardzo ciężko trawiłam fabułę. Brak dynamicznej akcji, bohaterowie, którzy nie wzbudzają sympatii, brak chronologii to wszystko sprawiło, że fabuła w moich oczach wypada niezbyt pochlebnie.

Nie zaprzeczę, że "Strażniczka" miała w sobie iskrę, którą autorka niestety ugasiła a nie rozpaliła. Przeczytałam książkę, z wielkim trudem. Brakuje mi nawet słów, aby bardziej przedstawić treść...treść którą można opisać w kilku zdaniach, a autorka rozwinęła ją bardzo obszernie i nużąco. Szkoda, że efekt końcowy utworu nie zachwyca.