Strony

27 cze 2016

SERCE W PŁOMIENIACH

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Premiera: 2014
Seria: Kroniki krwi (tom 4)
Stron: 415

Im dalsza część serii, tym trudniej napisać coś konkretnego, a tym samym odczuć zaskoczenie.To już czwarty tom serii "Kroniki krwi", więc czego czytelnik może się po nim spodziewać?

Sydney i Adrian postanowili być razem, niestety swój związek muszą utrzymywać w tajemnicy - jest to dla nich bardzo niebezpieczne, gdyż związki wampirów i ludzi są zakazane.
Sydney dodatkowo praktykuje magię, przez którą może zostać ukarana przez zwierzchników. Coraz większa liczba tajemnic nie sprzyja młodej alchemiczce - tym bardziej, że jej siostra ma ją na oku. Dodatkowo problemy rodzinne, utrudniają dobre relacje między siostrami.
Natomiast w świecie morajów trwają intensywne poszukiwania środka, który uchroni wampiry przed zmianą w strzygę.

Czwarty tom serii utrzymany jest w dość spokojnym klimacie, ale nie można się przy nim nudzić. Autorka rozpoczyna i rozbudowuje ciekawe wątki, kontynuuje też starsze zagadnienia. Dobrze dopracowuje szczegóły, małymi kroczkami zmierza do celu.
W tej części nie ma zbyt wielu zaskoczeń, ale zakończenie jest dość ujmujące.

Jeśli chodzi o romans Sage i Adriana - ich tajne schadzki trzymają w lekkim napięciu. Podczas czytania nie czekałam na to "czy" kochankowie zastaną przyłapani - tylko "kiedy" to nastąpi...
Autorka tak przedstawia sytuację, że nie ma innej opcji.

W tej części autorka zastosowała dwustronną narrację. Raz czytelnik ma wgląd w wydarzenia widziane oczami Sydney, a w następnym rozdziale, narratorem zostaje Adrian. Dzięki takiej zmienności odczuwa się powiew świeżości i bliżej poznaje się osobowość Adriana.
Fabuła też bardziej skupia się na tej dwójce bohaterów.

W bohaterach zachodzą zmiany. Porównując ich zachowanie na początku, a teraz widać znaczną zmianę ich przekonań, osobowości i priorytetów.

Autorka w tej części skupiła się bardziej na romantyzmie aniżeli na zagrożeniach, jakie mogą zaszkodzić bohaterom.

"Serce w płomieniach" czyta się szybko, z umiarkowanym zaangażowaniem. Nie jest to seria zbytnio słodka, niebezpieczna, czy dynamiczna, ale dobrze umila czas.
Zakończenia daje nadzieję, na bardziej ciekawy rozwój wydarzeń w kolejnej części.