Strony

20 mar 2018

BEZ UCZUĆ

Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2017
Stron: 389


Zemsta potrafi być bardzo mocnym uczuciem, uczuciem, które pozwala osiągnąć cel czyli zemścić się. Które potrafi zaślepić człowieka...Ale czy warto poświęcać na to życie?

Brogan  był synem zapijaczonego ogrodnika, aby ojciec nie stracił pracy wykonywał wiele czynności za niego. Chłopak podkochiwał się w córce swojego szefa...Gdy pewnego razu Lydia poprosiła go o chwilę na osobności i o pocałunek, który zamienił się na coś więcej...doszło do przyłapania nastolatków, a efektem upokorzenia Brogana i wyrzucenia jego rodziny z posiadłości. Nastolatek obiecał sobie, że zemści się na Lydii i jej bracie.
Po latach Lydia boryka się z problemami rodzinnej firmy, do których doprowadził jej brat. W ostateczności przegrał firmę z zakładzie hazardowym. Wygrał ją Brogan, który rozpoczął swoją zemstę.
Czy Brogan zaślepiony zemstą ujrzy prawdziwe oblicze Lydii? Czy ona zdradzi mu co się działo po ich pierwszym razie? Czy dwie poranione dusze potrafią przebaczyć?

"Bez uczuć" nie jest powieścią jakoś bardzo kreatywną, w sumie fabuła w dużej mierze jest przewidywalna, lecz autorka stworzyła parę bohaterów, w których się zakochałam. I choć czasem mnie irytowali  i doprowadzali do furii, odczuwam smutek, że ich historia dobiegła końca.

W ostatnim czasie staram się wysypiać i nie zrywać nocy dla książek. Niestety podczas poznawania treści "Bez uczuć" nie byłam w stanie przerwać czytania. Nie potrafiłam oderwać się od opisanych wydarzeń. Byłam zauroczona i przerażona zarazem. Sheridan stworzyła niesamowicie emocjonalną fabułę. W trakcie poznawana losów bohaterów odczuwałam całą paletę emocji...od tych pozytywnych po te najgorsze. Po zakończeniu lektury miałam problemy z uśnięciem, gdyż byłam niepełniona sentymentalnością.

Nie da się ukryć, że historia choć ma gorzkie podłoże jest dość cukierkowa a fakty są naciągana, gdyż takie rzeczy raczej się nie zdarzają, a jednak...urzekła mnie.  
Dużą zasługą jest Lydia, która choć pochodziła z zamożnej rodziny nie gardziła biedniejszym...jej brat natomiast był przeciwieństwem jej. Brogan także wkradł się do mojego serca. Chłopak upokorzony obiecał się zemścić i tak zaślepiony postanowieniem odwetu doszedł do fortuny. Jednak czy zemsta okazała się słodka?
Kurcze jest to bajka z typy "Kopciuszek" XXI wieku, ale co tam...czasem trzeba pozwolić sobie na bujanie w obłokach.

Literatka pisze bardzo lekkim stylem, o tym przekonałam się już we wcześniejszych jej książkach. Powołuje do życia także barwnych, zróżnicowanych bohaterów, którzy praktycznie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Potrafi stworzyć klimat, napięcie a także burzę emocji.

O powieści "Bez uczuć" przeczytałam kilka negatywnych opinii...nie każdemu książka musi się podobać. Mnie osobiści zauroczyła. Zakochałam się w historii, w  bohaterach...teraz nie dość, że mam kaca giganta książkowego to jeszcze jestem niewyspana. 
Od siebie polecam...a czy Wam się spodoba? Tego nie wiem.

Bez Winy

Bez słów