7 lut 2018

ZIMOWE SNY

Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak [Literanova]
Premiera: 2013
Stron: 259

O twórczości Richarda Paula Evansa przeczytałam wiele pozytywnych opinii, ale zwlekałam z zapoznaniem się z przynajmniej jednym z jego utworów. W końcu nastał mój czas,  poczułam potrzebę zmierzenia się z piórem pisarza.
"Zimowe sny" to spontaniczny wybór. Może odrobinę wpływa miała pora roku w tytule, albo prorocze sny, o których jest mowa w streszczeniu na okładce.

Jakby nie patrzeć historia opowiada  o kilkudziesięciu miesiącach z życia Josepha.

Joseph pochodzi z licznej rodziny, jest pupilkiem ojca i ma talent do tworzenia reklam. Slajdy, hasła, rodzą mu się w głowie, w czasie snu. Jego nocne majaki bardzo cząsto spełniają się w realnym życiu.
 J.J pracuje w rodzinnej firmie, jednak ma w niej wrogów, a są nimi bracia przyrodni. Gdy nadarza się okazja, bracia spiskują i szantażem pozbywają się Josepha.
J.J musi zaczynać od początku w Chicago. Przeprowadzka nie byłaby zła, gdyby jego dziewczyna się z nim przeniosła, jednak ona na wieść o zmianie miejsca zamieszkania zakończyła związek.
W Chicago Joseph poznaje April, w której się zakochuje, dostaje awans...ale pech chciał, że kolejny raz J.J stracił grunt pod nogami. Kolejny raz musi się przeprowadzić i kolejny raz może stracić kobietę, którą kocha?
Czy Joseph w końcu zazna spokojnego życia? Czy wybaczy braciom? Czy będzie kochał ze wzajemnością?

Jako że nie czytałam innych utworów autora nie mam porównania. Jednak już na początku mogę wspomnieć, że planuje kontynuowanie przygody z jego książkami. Evans pisze prostym, lekkim stylem. Mogę rzec niewymagającym a relaksującym. Powołuje do życia interesujących bohaterów, choć co do ich kreacji mam trochę wątpliwości, ale o tym za chwilę...
Obowiązkowo muszę wspomnieć, że Evans w tym utworze pozytywnie przedstawia Polaków i polskie dania. W trakcie poznawania treści,  trafiłam na kilka ciekawych momentów, ba pochwał, które sprawiły, że możemy (jako Polki) obrosnąć w piórka.

"Zimowe sny" nie należy do obszernych książek. Pomijając początek, który jest bardziej rozbudowany, akcja powieści toczy się w bardzo szybkim tempie. Głównym przesłaniem autora jest pokazanie wzlotów i upadków bohatera, który tak naprawdę niczym nie zawinił, a nie zanudzanie czytelnika. Trochę szkoda, że pisarz, tak bardzo śpieszył się z dotarciem do finału.

Osobowość Josepha jest prosta, niezbyt rozbudowana, przez to ten bohater traci na wartości. Ma dobre serce, niestety nie potrafi walczyć o swoje. Przyjmuje z pokorą wszytko co niesie mu los. Dodatkowo nie mam pojęcia ile lat ma główny bohater...jak była jego młodość, dzieciństwo...Jakie stosunki łączyły, go z innymi członkami rodziny - tylko mały zarys jego egzystencji -  autor zaprezentował.
Inni bohaterowie, którzy ubarwiają powieść są raczej zarysami, aniżeli konkretnie "żywymi" postaciami. Mają rolę do wykonania i znikają z powieści na stałe lub czas określony.

Sam wstęp i pierwsze rozdziały książki są barwne, bardziej zapatrzone w szczegóły, klimatyczne. Niestety im bardziej w treść, tym mocniej staje się ona "płytka", niedopracowana i za bardzo wygładzona.
Niestety zabrakło jej większych dramatów, komplikacji i wybuchowego zakończenia.

Powieść "Zimowe sny" może i mnie nie porwała, ale czas jaki jej poświęciłam nie uważam za stratę. Tak jak wspominałam Evans zyskał moją sympatię i będę poszukiwać kolejnych jego utworów. Mam nadzieje na znalezienie perełek w jego dorobku literackim.
Dodatkowo "Zimowe sny' to książka na jeden dłuży wieczór, więc można zaryzykować i po nią sięgnąć.






17 komentarzy:

  1. Czytałam kilka książek tego autora. Lubię jego twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autora kojarzę, ale to nie moja bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jakoś nie mogę się przekonać do jego twórczości :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej książki nie czytałam, ale twórczość Evansa do mnie przemawia, więc na pewno ją przeczytam, poza tym zaciekawiłaś mnie tymi polskimi elementami :)
    Ze swojej strony polecam jego serię zatytułowaną "Dzienniki pisane w drodze" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że powieść jest niedopracowana. Ale mimo wszystko dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę i uważam ją za całkiem niezłą. Jakoś bardzo mnie nie zachwyciła, ale przyjemnie się ją czytało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem przekonana czy to lektura dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszystko, mam ochotę poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  9. W dalszym ciągu nie przeczytałam jeszcze żadnej powieści tego autora. Pora to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio często widzę książki autora na blogach. Sama jeszcze się z nimi nie zapoznałam, ale mam to w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach twórczość tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mam obecnie nastroju do tego typu lektury

    OdpowiedzUsuń
  13. Po powyższy tytuł raczej nie sięgnę - nie koniecznie ciekawi mnie fabuła. Jednak po inne tytuł, jak najbardziej. Podobnie mam z tym autorem jak ze Sparksem, chcę przeczytać ich książki, ale jakoś strasznie ciężko mi się za nie zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakos chyba nie widze sie z ta książką :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię sięgać po Evansa chociaż niektóre książki ma bardzo nudne i schematyczne;) Kiedy jednak nic ciekawszego nie ma w zasięgu ręki jest on dobrym 'przeczekaczem'. Proste, często chwytające za serce historie do przeczytania w 2 wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nazwisko autora obiło mi się o uszy, ale jakoś nie ciągnie mnie do jego twórczości.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego tytuły akurat nie czytałam, ale pozostałe książki Autora wspominam bardzo dobrze! :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga