3 lut 2018

SZAMANKA OD UMARLAKÓW

Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
Premiera; sierpień 2017
Cykl: Szamanka od umarlaków (tom 1)
Stron: 351
Uwielbiam historie o duchach i jest mi to obojętne czy jest to opowieść zasłyszana, zapisana, czy nagrana. Grunt, aby ktoś, kto umarł był w niej ważnym elementem. Dlatego więc nie ma się co dziwić, że "Szamanka od umarlaków" przyciągnęła moją uwagę jak magnes stal (czy co tam przyciąga). Dodatkowo okładka też ma magiczne oblicze.

Szamanka od umarlaków to nie kto inny jak medium. Medium ale bardzo wyjątkowe, czyli takie, które oprócz duchów widzi ludzi, którzy mają umrzeć w niedługim czasie. Taką Szamanką jest Ida, która ma dziewiętnaście lat i choć pochodzi z rodziny czarodziejów nie ma daru do magii, ale za to widzi duchy. Ida pragnie normalnego życia, ale nie jest jej takie pisane. Początkowo przechodzi szkolenie jako medium - uczy się np przeprowadzać dusze w Zaświaty, nauczycielką jest jej ciotka. Ma także sny o pewnym mężczyźnie, początkowo uważa, że to duch ją nawiedza, jednak okazuje się, że mężczyzna żyje i ... zajmuje się czarną magią. Zadaniem Idy jest przeprowadzenie jego duszy w Zaświaty, ale nie jest to takie proste.
Czy Ida podoła zadaniom jakie niesie ze sobą miano Szamanki od umarlaków?

"Szamanka od umarlaków" to pierwszy tom serii o duchach i demonach. Jak na wprowadzenie do cyklu, książka nie wypada źle, ale...
Osobiście jestem fanką dynamicznej, pełnej zagadek, niebezpieczeństw i tajemnic akcji. Lubię jak dużo się dzieje i w tej powieści dzieje się, ale dopiero pod koniec...
Niestety w fabule jest za dużo gadania a za mało działania. Autorka zbyt dużo uwagi poświęciła drobiazgom, które niestety spowalniają wydarzenia, ba czasem nawet budzą nudę. Uważam, że czytelnik nie powinien znać wszystkich czynności jakie dany bohater wykonuje, a tutaj niestety takie elementy są i to w nadmiarze.

Co mogę powiedzieć o bohaterach? W wydarzeniach mamy do czynienia z pewną grupą postaci. Najciekawsze pojawiają się pod koniec powieści, ale mam przeczucie, że w kolejnym tomie będą istotnymi pionkami...Ogólnie rzecz ujmując autorka stworzyła barwne, godne uwagi postacie drugoplanowe, co do Idy...
Główna bohaterka trochę nie przypadła mi do gustu. Jej zachowanie, tok myślenia jest odrobinę dziecinny. Choć próbowałam wczuć się w postać Idy nie wychodziło mi to. Jednak to czy ktoś polubi Idę czy nie zależy od jego indywidualnego gustu, więc nie można całkiem sugerować się moją oziębłością.

Warsztat Raduchowskiej należy do tych bardziej doszlifowanych. Literatka pisze barwnie, tworzy ciekawe porównania, nawiązuje do znanych produkcji, aby łatwiej czytelnik mógł wyobrazić sobie daną sytuację. Autorka bawi się piórem, ma też poczucie humoru, które wykorzystuje w treści.
Ma lekką rękę do pisania, więc powieść czyta się swobodnie. Bez przeszkód poznaje się losy bohaterów.

Jeżeli chodzi o fabułę, pomijając to zwolnione tempo, treść wypada dobrze.Może opisane wydarzenia nie całkiem zachwycają, jednak zaciekawiają. W treści nie doszukacie się wątku romantycznego, ale pod koniec coś zaczyna kiełkować, więc są duże szanse, że w kolejnej części coś się rozwinie.
Fabuła ma potencjał, zakończenie zachęca do kontynuowana cyklu.

Jeśli lubicie historie o duchach i ludziach, którzy je widzą oraz lubicie opętania, ta książka powinna wam przypaść do gustu. Może nie jest to powieść na szóstkę, ale warto zwrócić na nią uwagę.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Grupy wydawniczej Foksal

Książka była wydana wcześniej  - 2011 - przez wydawnictwo Fabryka Słów






18 komentarzy:

  1. Pozytywna powieść, mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię tego typu historię, więc z przyjemnością zapoznam się z tym tytułem ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Duchy brzmią intrygująco, jednak spowolniona akcja nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś tam słyszałam o tej powieści, ale czytać nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię rozległego opisywania nieistotnych rzeczy, przez co brakuje akcji i wieje nudą. Ale ta tematyka mnie kusi, więc chyba dam książce szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle się słyszy o tej książce... Czas wreszcie przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś,chwilowo nie czytam książek z tego gatunku ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Również dostalam, ale jeszcze czeka w kolejce :-) dobra recenzja :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. O tej książce czytałam różne opinie i za bardzo nie wiem czy chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tej książce słyszałam już tak dawno i wtedy chciałam bardzo ją przeczytać, no ale jak ma się dużo książek do przeczytania, to łatwo o jakieś zapomnieć. Teraz sobie zapiszę i na pewno z nią zapoznam. Tak samo jak Ty uwielbiam, gdy pojawiają się jacyś umarli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tej historii. Już 3 tom wychodzi (albo nawet i wyszedł), a ja dalej nie zabrałam się za losy Idy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadam tą książkę na ebooku i po Twojej recenzji jestem przekonana, że szybko po nią sięgnę.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna okładka :) Mam drugą część tego cyklu, więc przydałoby się najpierw przeczytać "Szamankę..."

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie ta książka już od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już nie długo po nią sięgnę i wprost nie moge się doczekać, bo wszędzie ją widzę ostatnio :D


    Buziaki,
    coraciemnosci.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj też uwielbiam książki o duchach ale szybko po nią nie sięgnę ;) ale tytuł zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga