8 lut 2012

Noce w Rodanthe - Nicholas Sparks





Noce w Rodanthe

Nicholas Sparks




  • Oprawa: Miękka
  • Ilość stron: 208
  • Rok wydania: 2011
  • Wydawnictwo:Albatros
  • Wymiary: 14.5 x 20.5 cm
  • ISBN: 978-83-7659-311-1






  •  Do twórczości współczesnego, amerykańskiego pisarza Nicholasa Sparksa przekonałam się w chwili, gdy przeczytałam pierwszy jego  utwór „ Pamiętnik”.
     Jak się okazało pierwszą swoją książką podbił serce nie tylko moje, ale i wielu innym czytelnikom.
      Inne powieści Sparksa ukazały się w trzydziestu trzech krajach i sprzedały się w milionach egzemplarzy. Jest jednym z najlepszych pisarzy  romansów.
    „ Pamiętnik”, „ I wciąż ją kocham”,” List w butelce”, czy "Noce w Rodanthe" zostały zekranizowane. Pomimo że książka jest na szklanym ekranie, to jej dusza pozostała w białych kartkach papieru.

    Główną bohaterką książki jest Adrienne Willis – kobieta w starszym wieku, rozwódka, która nie może patrzeć na cierpienie córki po śmierci męża. Postanawia zdradzić jej tajemnicę serca i opowiedzieć historię jaka przytrafiła się przed laty.
     Na prośbę przyjaciółki pojechała do nadmorskiej mieściny Rodanthe, popilnować Gospody i przyjąć jedynego zameldowanego klienta.
     Chirurg Paul Flanner, był klientem pensjonatu, który przyjechał do miasteczka na kilka dni w sprawach osobistych.  Później, miał zamiar na rok pojechać do syna, aby się z nim pogodzić i lepiej go poznać, a tym samym pomagać także chorym.
     Adrianne i Paul bardzo szybko przypadają sobie do gustu i spędzają ze razem dużo czasu. W ciągu tych wspólnych chwil, niespodziewanie zakochują się w sobie.
    Odkrywają miłość na nowo. Poznają jej prawdziwy i dojrzały smak. Przez kilka wspólnie spędzonych dni odnajdują to, czego szukali przez całe życie, czego potrzebowali do dalszego funkcjonowania.
     Gdy nadchodzi termin wyjazdu Paula do Ekwadoru, obiecują sobie, że rok rozłąki przetrwają, a potem będą żyli długo i szczęśliwie.
     Jednak los lubi płatać figle i zmienia ich plany.

     „Noce w Rodanthe”, to piękna historia o niespodziewanej miłości, wyrzeczeniu, cierpieniu. Książka opowiada historię dwojga obcych ludzi, których spotkanie zmienia ich życie. Tych kilka wspólnie spędzonych dni, dało bohaterom siłę do dalszego życia. Chociaż nie wierzyli, że mogą dostać drugą szansę na miłość, szczęście, jednak los do nich się uśmiechnął, a oni potrafili to wykorzystać.
     Miłość jaka narodziła się w ich sercach wzbudziła uczucia jakich szukali  i potrzebowali całe życie. Byli jednym słowem sobie pisani. Chociaż na krótko, to jednak odnaleźli swoją przysłowiową połówkę jabłka.

    Utwór ukazuje kobietę, która pomimo trudności jakie spotkała na swojej drodze potrafiła je pokonać i cieszyć się tymi kilkoma wspaniałymi chwilami. Kobietę twardą, która była na tyle silna, aby cierpieć w samotności, ukryć swoje uczucia przed światem i żyć dalej, chociaż los jej nie oszczędzał.

    Ciekawą postacią jest Amanda, córka głównej bohaterki, która zamyka się w sobie po śmierci męża, zaniedbuje dzieci, dom. Pomoc bliskich osób jest w takich chwilach bezcenna, ale nie całkiem pomocna. Jednak historia Adrienne  ją zmienia.
     Przestrzega ona także czytelnika, że strata bliskiej osoby jest bolesna, ale nie wolno zamykać się w cierpieniu tylko żyć dalej.

    Autor tworzy tajemniczy klimat powieści, nie ujawnia wszystkich kart, bawi się z czytelnikiem, trzyma go w niepewności i w napięciu. Wprowadza podstępnie historie innych bohaterów, aby zwiększyć napięcie, a później odkrywa  sedno.
     Chociaż zakończenia można się po części domyśleć, lub przynajmniej mieć kilka opcji zakończenia, to historię i tak czyta się z zapartych tchem.
     Lekkość powieści jest kolejnym plusem, gdyż czytelnik przemierzając białe kartki relaksuje się i pochłania treść ze smakiem.

    Cóż mogę napisać od siebie, jest to książka, która wzruszyła mnie doszczętnie, chwilami miałam łzy w oczach, a czytając pochłaniałam losy bohaterów.  Jest to książka dla osób romantycznych, lubiących piękne, lecz nie zawsze szczęśliwe zakończeniem historie, które także uczą i przestrzegają.
    Po skończeniu utworu czułam niedosyt. Gdy zamknęłam książkę przez jakiś czas myślałam o bohaterach i życiu, które nie  zawsze jest kolorowe, ale daje nam perełki szczęścia, które chętnie przywołujemy do pamięci.

    Z czystym sumieniem mogę zachęcić do książki.  Moja ocena to 5+


    Zachęcam także do przeczytania książki o obejrzenia filmu "Pamiętnik"

    3 komentarze:

    1. Książka w sam raz na walentynki, na to wygląda. Romanse jednak nie są dla mnie stworzone, choć po jakąś pozycję Sparksa muszę się skusić, żeby nie być takim laikiem w jego utworach.
      Pozdrawiam!!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. hej

        Masz rację, utwór romantyczny, ale... ma kolce.
        Mnie też typowe romanse nudzą, ale książki Sparksa są niezłe w czytaniu. Już mam w domu kolejny utwór tego autora.
        Pozdrawiam zimowo :)

        Usuń
    2. tyle tego Sparksa a ja jeszcze nic od niego nie czytałam.. :C

      OdpowiedzUsuń

    Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
    Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
    Kursory na bloga