21 lip 2013

Czytanie w środkach komunikacji miejskiej.

Ze względu na to, że w dzieciństwie cierpiałam na chorobę lokomocyjną, a która potrafi jeszcze do tej pory przypomnieć o swoim istnieniu nie mam szans na czytanie podczas podróży. Dotyczy to wszystkich środków transportu. Próbowałam już wielokrotnie, ale niestety za każdym razem ponosiłam porażkę.

Często jednak widzę, że ludzie czytają podczas podróży i troszeczke im zazdroszcze. Nie przeszkadza im hałas, ruch i przemieszczanie się pojazdu.
Ja osobiście lubię cisze i spokój, pogrążyć się w treści całkowicie. Jednak podczas jazdy tego też mi brakuje, nie potrafiłabym się skupić na treści, podejść do niej emocjonalnie.

A wy czytacie podczas podróży?

Post pojawił się także:
Paulina
Recenzje Kiti
Mileny

20 komentarzy:

  1. Ja też cierpię na chorobę lokomocyjną, może lżejszą, bo objawia się tylko bólem głowy i w sumie łatwo mi odwrócić uwage od tego, że jadę gdy słucham muzyki. Jeżeli moich mysli za bardzo nie pochłoną nierzące sprawy, wątki opowiadań, któe pisze albo marzenia i czuję się znośnie, a mam przy sobie PORĘCZNĄ i ciekawą książkę, to czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam książek podczas jazdy, ponieważ z reguły to ja kieruje autem, więc nie mam takiej możliwości, żeby jednocześnie czytać a z innych środków lokomocji nie korzystam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo tego, że sama cierpię na chorobę lokomocyjną, mogę czytać w autobusach, busach, samochodzie. Nie wyobrażam sobie nie czytać w środku transportu, bowiem inaczej dłuży mi się podróż, a tak... szybko mija. ;)
    Zawsze jeszcze jest jedno rozwiązanie - audiobook. Można słuchać podczas jazdy i również jest przyjemnie. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze na wyjazdy zabieram książki, żeby czytać w trasie. W moim mieście prawie cały czas chodzę wszędzie na piechotę, a jak już jadę to samochodem i nie są to na tyle czasochłonne jazdy, żeby zdążyć się wciągnąć w czytanie. Ale jak czeka mnie co najmniej godzina drogi to zawsze czytam, z reguły mam słuchawki w uszach, żeby się odizolować od hałasu wokół.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze czytałam w drodze, tylko w samochodzie nie.
    Kiedyś dojeżdżając do pracy przeczytałam po raz kolejny całą "Krystynę córkę Lawransa" a tj. trzy tomy.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też cierpię na chorobę lokomocyjną, ale zwykle pomaga mi Aviomarin. Często czytam w komunikacji miejskiej
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo chciałabym móc czytać w środkach lokomocji. Ale często to mam mdłości, choć nie nazwałabym tego chorobą lokomocyjną. A poza tym, ja, podczas czytania, musze mieć kompletną ciszę, więc nie mogłabym się skupić, gdyby ktoś mi się kręcił w autobusie przed nosem. Czytać bym czytała, ale potem nie wiedziałabym, o czym

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię czytać, gdy mam miejsce siedzące i nie ma zbytniego hałasu, który by mi zakłócał odbiór;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Często czytam w komunikacji miejskiej - udaję, że mnie nie ma:) Prawa jazdy nie mam, więc problem sam się rozwiązuje, a w dłuższych podróżach obowiązkowo mam książkę pod ręką. Na szczęście z choroby lokomocyjnej już wyrosłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie choroba lokomocyjna byłaby prawdziwą katastrofą ponieważ uwielbiam jeździć! :) często z mężem i dziećmi pakujemy się w samochód i jedziemy na wycieczkę! ale czytać podczas jazdy nie potrafię... ani w samochodzie, ani autobusie, ani pociągu i podziwiam ludzi, którzy potrafią :) ja ewentualnie mogę włożyć słuchawki w uszy i słuchając podziwiam widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mama naopowiadała mi(może to być prawdą, ale wyczuwam w tym trochę przesady) że podczas czytania w trakcie jazdy narusza się błędnik. Tak mi się to wbiło do głowy, że za każdym razem gdy zacznę tylko czytać w autobusie, zaczynają mnie boleć oczy a ja od razu wpadam w panikę - błędnik! ;-) I tak moja mama stała się przyczyną nie czytania w komunikacji miejskiej :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma to jak wypełnić czymś podróż busem, czyli czytając książkę:) I jak pisałam u Kiti, nie zawsze mam ochotę na czytanie książki, zależy od nastroju: albo słucham muzyki, albo patrzę w przestrzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie całkiem niedawno pojawiły się objawy choroby lokomocyjnej, a na karku mam już prawie 30 ;) Ale zdarzało mi się czytać jeśli byłam pasażerem, zazwyczaj jednak jestem kierowcą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh :) a może te objawy to wcale nie choroba lokomocyjna a ciążowe nudności? :D

      Usuń
  14. Jeśli jadę autobusem miejskim nigdy nie czytam, bo zazwyczaj wychodzę z niego jakieś dziesięć minut później, ale gdy wracam do domu normalnym autobusem to czytam. Uwielbiam czytać książki w autobusie, wtedy szybciej leci mi czas i jakimś cudem szybciej pochłaniam książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. W autobusach i tramwajach nie mam z tym problemu, o ile znajdę miejsce siedzące i mam słuchawki w uszach z muzyką, która by mi zagłuszała rozmowy ludzi naokoło. Ale czasami i bez nich daję radę.

    A co do choroby lokomocyjnej - mija z wiekiem, nie bój się ;) Ja mam 20 lat i od 2-3 nie muszę brać tabletek. Ale polecam ci Aviomarin :) Szybko się połyka i masz spokój na 7-8 godzin. I wtedy można sobie też coś w samochodzie poczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem starsza od ciebie i niestety od czasu do czasu choroba mi o sobie przypomina. Co dziwne nigdy gdy sama kieruje samochodem :)

      Usuń
  16. Bardzo często czytam w środkach komunikacji, zwłaszcza, jeśli jakaś książka jest tak dobra, że nie potrafię się od niej oderwać. :) Autobusem, zwłaszcza w roku szkolnym, jeżdżę codziennie, często po 3-4 razy dziennie, więc dzięki temu mam trochę dodatkowego czasu na czytanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiscie nie mam problemów z czytaniem podczas podrózy, ale preferuje czytanie w ciszy i spokoju :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga