7 cze 2017

NOVEMBER 9

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2016
Stron: 331
Colleen Hoover bardzo szybko znalazła się na liście moich ulubionych pisarzy. Po jej książki sięgam w ciemnio i w przeważającej mierze jestem zachwycona bohaterami i fabułą.
"November 9" to kolejny utwór autorki, który zapewne zostanie w mojej pamięci na długo, ale któremu przyznać mogę tylko osiem punktów. Dlaczego?

Bohaterowie wzbudzili moją sympatię, ale niestety często mnie irytowali. Ich zachowanie, brak wyjaśnień, dziwny układ i inne czynniki miały wpływ na to, że ta powieść mnie nie powaliła na kolana.

Ben i Fallon to dwie poranione duże. On, bo źle ocenił sytuację i zrobił coś, co nie powinien. Wyrzuty sumienia nie pozwalają mu żyć normalnie. Ona miała przed sobą karierę aktorki, ale pożar i blizny zewnętrzna jak i wewnętrzne zniszczyły jej plany.
Spotykają się przypadkiem, spędzają ze sobą kilka godzin i obiecują sobie, że przez pięć lat będą się spotykać 9 listopada w umówionym miejscu, przez ten czas nie będą się kontaktować. Ona ma cieszyć się życiem, spełniać marzenia. On ma pracować nad powieścią, w której głównymi bohaterami są Ben i Fallon.
Mijają lata, kolejne spotkania, rodzą się uczucia, tajemnice wychodzą na światło dzienne...
Czy Ben i Fallon doczekają się szczęśliwego zakończenia? 

Hoover stworzyła koleją ciekawą, pełną emocji powieść, która wciąga niczym wir, ale tym razem mniej zachwyca.
Powieść wzbudza wiele emocji, gdyż pisarka porusza różne tematy, tematy, które same w sobie wzbudzają smutek. Dodając do tego parę poranionych bohaterów wychodzi nam ciekawy obraz.
Jednak ten obraz jest widziany z daleka. Literatka fabułę rozciągnęła na kilka lat, ale nie przestawiła - nawet w skrócie - życia bohaterów przez minione lata. Pisarka opisała tylko jeden dzień z każdego roku - dzień spotkania. W tym dniu bohaterowie w minimalnym stopniu zdradzali co się z nimi działo.
Wyjątkiem jest końcowy etap powieści. Hoover w tej części zdradza "zadrę" Bena, która go niszczy.

Powieść skupia się bardziej na wewnętrznych przemyśleniach i rozterkach bohaterów. Pisarka zastosowała dwufazową narrację. Dzięki temu czytelnik ma wgląd w umysły i lęki bohaterów.

Książki Hoover są dla mnie hipnotyzujące. Biorąc jej powieść do ręki nie potrafię przerwać czytania. Tak samo było i tym razem. Czytanie zakończyłam wraz z ostatnią stroną. Kolejny raz odczułam żal, że historia tak szybko dobiegła końca. Kolejny raz odczułam też niedosyt. 

Jeśli chodzi o styl pisania autorki - z każdą książką jest coraz lepszy. Literatka potrafi przykuć uwagę czytelnika, potrafi wywołać emocje, potrafi czarować piórem.

Na temat tej powieści przeczytałam wiele recenzji, pełnych ochów i achów. Przeważając część czytelników ocenia ją na dziesiątkę...cóż być może zależy to od wieku czytelnika.
Dla mnie wyjątkowo, ta historia jest najmniej realistyczna ze wszystkich powieści tej pisarki. Mam wrażenie, że fabuła jest też najbardziej przewidywalna. Być może to też miało wpływ na moje odczucia.
Pomimo tych wad i tak uważam, że warto sięgnąć po powieść.

"November 9" jest bardzo dobrą powieścią, która wywołuje wiele emocji. 
Jest to książka o przeznaczeniu, miłości i przebaczaniu.
Jest to książka, której warto poświęcić czas.

13 komentarzy:

  1. Może ta książka autorki odmieniłaby moje zdanie na temat jej twórczości :) póki co niezbyt mnie zachęciła do siebie. "Ugly Love" to był zły wybór na początek...

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie najmniej realistyczna jest "Never never" :) "November 9" bardzo mi się spodobało i ten dziwny układ między bohaterami w ogóle mi nie przeszkadzał, liczyły się dla mnie emocje podczas czytania i zaskakujący finał - bo mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam za sobą trzy powieści autorki, ale żadna nie porwała mojego serca, więc wydaje mi się, że po więcej już nie sięgnę. Jeśli tak, to nie wiem, czy będzie to "November 9".

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem chyba jednym z nielicznych przeciwników tej książki. Bardzo nie lubię gdy w literaturze zachwala się nieodpowiednie wzorce i patologiczne zachowania - tu niestety to jest. :/

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tę książkę, dlatego bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię autorkę i może już nie jestem zbyt obiektywna ;d, ale książka bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję rozpocząć przygodę z ksiażkami tej autorki, jednak z pewnością nie zacznę od tej, bo wiele ma wad.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mieszane uczucia budzi we mnie autorka, może ja już jestem za stara, ale dla młodzieży na pewno super i nie dziwią wtedy te ochy i achy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę musiała przeczytać tą książkę bo to jest książka mojej ulubionej autorki mój blog

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga