6 mar 2018

MÓW DO MNIE

Autor: Sonia Belasco
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Premiera: 15 luty 2018
Stron: 238


Śmierć jest towarzyszem naszego życia. Prędzej czy później nadchodzi czas, że tracimy kogoś bliskiego. Jeśli ta osoba umiera ze względu na chorobę czy wypadek - zadajemy sobie pytanie - Dlaczego "ona"? Natomiast jeśli owa osoba odbiera sobie życie sama - obwiniamy siebie o jej śmierć. Jednak umieranie nie jest najgorsze, najgorsze jest życie bez tej osoby, pogodzenie się z jej odejściem...

Damon jest przybity po samobójczej śmierci przyjaciela. Obwinia siebie, że był ślepy i nie zauważył pewnych rzeczy...Melanie jest pogrążona w smutku po śmierci matki, którą pokonał rak.
Damon i Melanie są bardzo do siebie podobnie - ukrywają swoje żale od grubym murem, ale nie jest to zdrowe.
Damon odkrywa główną rolę w spektaklu, Melanie robi scenografię...Obie pogrążone w żałobie dusze zbliżają się do siebie...
Czy obydwoje będą w stanie otworzyć się na drugą osobę i pogodzić ze śmiercią bliskich im osobą oraz żyć dalej bez nich?

Tak na dobrą sprawę nie wiem co mam napisać na temat książki. Niby jest ona o żałobie, o przeżywaniu smutków w sobie, o zamykaniu się na inne osoby....ale jakoś tego nie odczułam.
Autorka stworzyła parę bohaterów, którzy nie mogą pogodzić się ze śmiercią bliskich...obwiniają siebie o różne rzeczy, na które praktycznie nie mieli wpływu. Niestety ta para bohaterów nie zyskała mojej sympatii. Jakoś mnie irytowali.
Dodatkowo autorka sama przeżyła stratę przyjaciela (byłego chłopaka) poprzez jego samobójstwo i skoro podjęła się tematu śmierci powinna go bardziej "ożywić", sprawić, że ta strata będzie odczuwalna dla czytelnika. Niestety ja nic nie przeżyłam. Nie odczuwałam braku ani smutki jaki towarzyszył bohaterom.

Kolejnymi elementami, które byłby ciekawsze gdyby były bardziej rozwinięte...ale powieść jest krótka  i są one tylko dodatkami, są tematy związane z homoseksualizmem - który jest ostatnio bardzo popularny w książkach - oraz temat związków mieszanych ( biała kobieta, ciemnoskóry mężczyzna) - nie lubię określenia czarny. Czyli to co jeszcze wiele ludzi kole w oczy.

Treść książki poznaje się bardzo szybko. Autorka pisze prostym, mało plastycznym bardziej młodzieżowym stylem. Stara się posuwać akcję do przodu nie zanudza opisami czy zbędnymi przemyśleniami. Przedstawia wszystko bezpośrednio...aczkolwiek śmierć Carlosa - powód - jak dla mnie nie był w pełni jasny. Mam pewne podejrzenia, ale pewności czy są słuszne - już nie.
Wątek romantyczny nie jest postawiony na piedestale, jest elementem znaczącym, ale nie przodującym.
Narratorami na przemian są Damon i Melanie...niestety narracja jest odrobinę chaotyczna i czasem gubiłam się w bohaterach oraz czasach - teraz czy wcześniej coś się rozgrywało.

Z dużą przykrością muszę stwierdzić, że okładka wywołała we mnie więcej emocji i nostalgii niż fabuła książki.

"Mów do mnie" to książka poruszająca kilka znaczących wątków, a najistotniejszym z nim jest pogodzenie się ze śmiercią bliskiej osoby. Osoby dorosłe mają problemy a co mówić o nastolatkach, którzy dopiero mają się zmierzyć z masa problemów.
Książka nie powala na kolana, nie wywołuje emocji, ale może komuś wskazać drogę jak żyć dalej ...

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska


12 komentarzy:

  1. Trudny temat... ja niestety nie radzę sobie ze śmiercią bliskich mi osób. Może powinnam przeczytać.

    Pozdrawiam,
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest magiczna, ale nie wiem czy sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, liczyłam tutaj na naprawdę ogromne emocje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna okładka, wnętrze mnie interesuje również :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie wywołuje większych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście okładka ma swój klimat, szkoda tylko, że treść zawiodła :/

    OdpowiedzUsuń
  7. "Jednak umieranie nie jest najgorsze, najgorsze jest życie bez tej osoby, pogodzenie się z jej odejściem..." - jakie to prawdziwe słowa :(
    Jeśli chodzi o książkę to ja raczej jej nie przeczytam. Mimo poważnej tematyki, jakoś nie do końca mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety się na nią nie skuszę, tematyka mnie nie porywa niestety.

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznaję, że nie jest idealna, ale czyta się szybko i bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro okładka wywołała w Tobie więcej emocji i nostalgii niż fabuła książki, to ja jednak nie skuszę się na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga