23 mar 2018

POCZĄTEK

Autor: Dan Brown
Wydawnictwo: Sonia Draga
Premiera: październik 2017
Cykl: Robert Langdon (tom 5)
Stron: 576


Na książkę Dana Browna skusiłam się z dwóch powodów. Pierwszym z nich były pozytywne opinie na jej temat. Drugim wysokie miejsce na liście Empiku. Niestety nie śledzę przygód literackiego bohatera Roberta Langdona. Do tej pory przeczytałam tylko "Anioły i Demony" i było to na początku mojego blogowania, obejrzałam też "Kod Leonarda Da Vinci" i choć planowałam kontynuować przygodę jakoś mi się to nie udało...do teraz i to od razu pominęłam inne części...które może kiedyś nadrobię.


Wracając do książki "Początek" ...tym razem Robert Langdon ma obejrzeć pokaz przygotowany przez byłego studenta a obecnie przyjaciela. Pokaz ma odpowiedzieć na pytanie czy Bóg stworzył życie na ziemi... oraz jak prezentuje się ludzka egzystencja. Niestety Edmond Kirsch w trakcie pokazu zostaje zamordowany a pokaz wstrzymany. Longan za wszelką scenę pragnie dokończyć prezentację Kircha i dowiedzieć się, kto stoi za jego śmiercią.

Na początku wspomnę, że powieść jest wielowątkowa. W trakcie czytania rodzi się w głowie masę pytań, na które autor w przeważającej części odpowiada dość jasno. Famuła powieści jest bardzo naukowa, kontrowersyjna, zmuszająca do zadumy, ale także chwilami może zaszokować. Trudno rozróżnić fikcję literacką od prawdy. Jednak...

Powieść najciekawsza jest na końcu. Autor przekazuje interesujące tezy, które faktycznie mogą kiedyś się sprawdzić. Niestety nim dobrnęłam do tego momentu nie miałam zbyt lekko.
Powieść nie jest za dynamiczna.

Książka ma prawie sześćset stron, a na białych kartkach papieru opisane jest  kilkanaście godzin z życia bohaterów. Autor zaopatrzył powieść w bardzo drobiazgowe szczegóły, wykorzystał nie tylko naukowe przewidywania, tezy, ale także historyczne elementy dotyczące Hiszpanii. Bardzo dokładnie opisał budowle, w których miał okazję być bohater. Poprzez takie nadmierne detale powieść czytało mi się mozolnie, chwilami odczuwałam znużenie.
Bardzo długo musiałam czekać, aż autor ujawnił końcową część pokazu, która miała zaszokować, zmienić poglądy i która dała do myślenia. Długo czekałam, bo powieść męczyłam prawie dwa tygodnie.

Choć Brown pisze interesująco to "Anioły i Demony" były ciekawe, dynamiczne i pełne napięcia, natomiast "Początek" nie ma tych elementów. Jest mało kreatywny, wydarzenia rozgrywają się w ślimaczym tempie. Wątek religijny nadal budzi kontrowersje i zmusza do zastanowienia się nad istnieniu Boga oraz naszym pochodzeniu... i to w treści jest najciekawsze.

"Początek" to powieść dająca do myślenia, nie... zmuszająca do myślenia, ale najpierw trzeba dotrwać do finału. Mnie osobiście fabuła w dużej mierze nudziła, ale osoby lubiące historię, architekturę oraz niezbyt dynamiczną akcję może odnajdą się w powieści.



10 komentarzy:

  1. Zupełnie nie moja tematyka. Myślę, że również nudziła bym się podczas lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nigdy żadnej książki autora. Może czas to zmienić? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jego "Anioły i demony" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko 'Anioły i demony' i podobały mi się, ale chyba nie na tyle żeby skusić się na resztę serii. Ale może kiedyś, nie mówię 'nie' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jako jedyna, nie jestem fanką Dana Browna. ani książki, ani filmy na ich podstawie, mnie nie porwały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze względu na ślimacze tempo, myślę, że podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię powieści tego autora, więc może trochę z sentymentu - mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam czytać tego autora "Anioły i Demony", ale że film oglądałam chyba z 10 razy przed książką to mi nie podeszło ;D
    Zobaczę może kiedyś sprobuję wziąć się za jego twórczość i mam nadzieję że mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To skomplikowane, ale raz mam ochotę na tę książkę, a innym razem kompletnie nie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy byłam nastolatką zaczytywałam się w książkach Dana Browna - były lekkie i dynamiczne. Gdy jednak brałam kolejną książkę i wciąż widziałam ten sam schemat i wiele niedorzeczności w fabule, przestałam sięgać po jego powieści. Choć nie powiem, obecnie mam ochotę sprawdzić, jak będzie wyglądał mój powrót do historii wykreowanych przez tego autora :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga