10 kwi 2018

DETEKTYW ARROWOOD

Autor: Mick Finlay
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Premiera: marzec 2018
Cykl:  Arrowood Mystery (tom 1)
Stron: 335


"Detektyw Arrowood" to powieść, która nie pasuje do moich literackich upodobań i może dlatego zdecydowałam się zaryzykować i sięgnąć po coś, po co nie sięgam.
Fabuła powieści rozgrywa się w czasach gdy zagadki rozwiązywał Holmes, ale przecież nie tylko on był detektywem...w owej epoce nie brakowało zagadek do rozwiązania, ludzi do odszukania...sensacji do ogłoszenia...

Detektyw Arrowood wraz ze swoim współpracownikiem otrzymują zlecenie od młodej kobiety, która poszukuje swojego brata. Zaginiony mężczyzna ponoć zniknął bez śladu. Gdy dwaj detektywi zaczynają prowadzić śledztwo trafiają na incydent, który pociąga za sobą nowe zdarzenia oraz odkrywa karty, które mogą być niezbyt dobrze wróżyć prywatnym agentom.
Niestety im bardziej detektywi drążą tym większe grozi im niebezpieczeństwo...a im większe niebezpieczeństwo, tym gorętsze tajemnice wychodzą na światło dzienne...
Czy uda im się odnaleźć brata zleceniodawczyni żywego? Czy sami przeżyją?

Mick Finlay stworzył literacki wehikuł czasu i zabrał mnie do minionej epoki, do czasów gdy grasował Kuba Rozpruwacz, gdzie dominowały bród, niezbyt przyjemne zapachy oraz ogromna masa zbrodni ...Muszę przyznać z ręką na sercu, że autor bardzo realistycznie przedstawił czasy, w których umieścił fabułę, klimatycznie całkowicie odczuwa się ową epokę.

Fabuła powieści rozgrywa się w powolnym tempie. Autor bardzo szczegółowo przedstawia i rozbudowuje wątki, które zdecydował się powołać do życia. Śledztwo, które prowadzą bohaterowie posuwa się w ślimaczym tempie, ale to też dlatego, że w międzyczasie autor dodaje komplikacje i tym samym bardziej rozbudowuje treść.

Narratorem jest Barnett współpracownik detektywa Arrowooda. Powieść jest jednak rozbudowana pod względem bohaterów. Pisarz powołał do literackiego życia wiele postaci...niektóre z nich odegrały znikome zadanie i zostały uśmiercone, ale są i takie poboczne "osoby", które towarzyszą czytelnikowi przez dłuższy czas. Każda z literackich postaci jest "żywa", barwna, godna uwagi.

Jeśli chodzi o styl autora  jest on dość plastyczny. Literat słowami potrafi stworzyć klimat, bardzo realistycznie kreuje i opisuje bohaterów, umiejętnie komplikuje zadanie, które miało być łatwym zarobkiem. Potrafi tak zaczarować czytelnikiem, że w trakcie poznawania treści ma się wrażenie uczestnictwa w opisanych wydarzeniach.

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć czy powieść "Detektyw Arrowood" jest dobrą czy złą powieścią, gdyż nie mam zbytniego porównania. Mogę jednak oznajmić, że spędziłam ciekawie czas poszukując ( ale czy na pewno) zaginionego  mężczyzny.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska


14 komentarzy:

  1. Chyba raczej po nią nie sięgnę :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki o detektywach, więc tę również bym chętnie przeczytała. Plusem jest dla mnie ten klimat minionej epoki, może mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klimat może być ciekawy, ale nie jestem przekonana do fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się jednak nie skuszę. Mam inne książki w planach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko przeczytałam, że narratorem jest współpracownik Arrowooda, to od razu skojarzył mi się dr Watson. Raczej nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ale nie czuję się przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej sobie odpuszczę tę książkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że w najbliższym czasie mi się to uda.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie czuję jakoś chemii do tej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To moje książkowe klimaty!
    Trochę niepokojąco brzmi to ślimacze rozwijanie się akcji, ale zapisuję tytuł i z chęcią poznam tego detektywa ;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka nie dla mnie. Takie rozwiązywanie zagadek wolę chyba jednak oglądać na ekranie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka jest bardzo w moim klimacie i myślę, że to tylko kwestia czasu jak po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy po nią sięgnę, nie lubię ślimaczego tempa, jednak fakt, że autor dobrze wprowadza czytelnika w opisywaną epokę przemawia na korzyść.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się podobała ze względu na klimat :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga