2 wrz 2012

Wyścig po miłość - Jane Costello




Tytuł: Wyścig po miłość
 Autor: Jane Costello
Wydawca: Wydawnictwo Remi
 Numer wydania: I
 Data premiery: 2012-06-13


 
Po książkę sięgnęłam spontanicznie. Okładka oryginalna, opis niezbyt ciekawy, pisarka mi nieznana - a jednak coś mnie skusiło, aby włożyć ją do koszyka. Jak to mówią" od przybytku głowa nie boli". Deszczowa aura przyczyniła się do tego, że nabrałam ochoty na przeczytanie czegoś romantycznego i kobiecego. Jednak zacznę od przedstawienia pisarki. Nie tak łatwo było znaleźć coś na jej temat.
 Jane Costello zanim  została pisarką, pracowała jako dziennikarka. Po studiach odbyła staż w redakcji „Liverpool Echo”, następnie przeniosła się  do „Daily Mail”. Przez ponad cztery lata pełniła funkcję redaktorki naczelnej „Liverpool Daily Post”.
Jane Costello zadebiutowała powieścią Bridesmaids, którą napisała  podczas urlopu macierzyńskiego. Po niej była The Nearly-Weds, uznana przez Stowarzyszenie Autorów Romansów za najlepszą komediową powieść romantyczną 2010 roku.
Po sześciu latach spędzonych w Lancashire pisarka wróciła do rodzinnego Liverpoolu, gdzie mieszka z dwoma synami.


"Wyścig po miłość" to historia dwudziestoośmioletniej Abby Rogers, właścicielką rozwijającej się firmy. Abby jest bardzo zabiegana i zaangażowana w rozwój swojego biznesu. Nie ma czasu na randki ani życie prywatne. Jest także leniwa i uwielbia niezdrowe jedzenie. Podczas jednej wyprawy służbowej dziewczyna przez nieuwagę potrąca motocyklistę o imieniu Tom.  Od tego dnia ich kontakty coraz bardziej się utrwalają, a znajomość zbacza z drogi przyjaźni. Jest jednak jeden  duży problem - Tom ma dziewczynę, z którą jest od kilku lat. Abby, jednak wcześniej obiera sobie inny cel podbojów sercowych - Olivera, lekarza i wysportowanego biegacza, którego pragnie zdobyć, no i oczywiście założyć z nim rodzinę, tym samym przestaje myśleć o Tomie.                                                                        
 Nadchodzi także dzień, w którym Abby musi stawić czoło swoim nawykom Jej pracownica Heidi oznajmia, że zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane i że są potrzebne środki na badanie tej choroby. Abby podejmuje wyzwanie i aktywnie bierze udział z zbiórce pieniędzy. Ale podejmuje się także jeszcze jednej rzeczy, która jest jej wyzwaniem...

Abby jest bardzo ciekawą postacią, realistyczną i pełną kłopotów zarówno zawodowych jak i sercowych. Zakochuje się w nieodpowiednich facetach, jednak potrafi także pogodzić się z porażką. Nie jest jednak osobą uległą. Jeżeli jej na czymś zależy potrafi pokonać swoje słabości i osiągnąć cel. Jest uparta, ale nie bez serca - nie zmierza do celu po trupach. Jednak potrafi się także posunąć do lekkiego oszustwa. Pomimo zasobnego portfela matki sama pragnie osiągnąć sukces. Do tego jest postacią zabawną i daleko jej do ideału. Bardzo przypadła mi do gustu.

W powieści mamy do porównania dwa małżeństwa, które zmagają się z tym samym problemem - zdrada. Pomimo, że ich sytuacje się różnią, to jednak widzimy do czego mogą doprowadzić. Te dwa przykłady nasuwają potencjalne rozwiązanie, ale czy okażą się dobre. Czasem jedna chwila zapomnienia potrafi wszystko zepsuć. Tak więc mamy dwa małżeństwa i dwie odpowiedzi.
Kolejnym ciekawym wątkiem jest poruszenie tematu choroby stwardnienia rozsianego. Tak naprawdę ludzie - do nich zaliczam się także ja - nie wiele wiedzą o tej chorobie. Pisarka pomimo że ogólnikowo, to jednak przedstawia tą chorobę i zaświeca czytelnikowi lampkę. Przypomina o istnieniu schorzenia i niewielkiej wiedzy na jego temat.

Następny poruszony temat - to zdrowy tryb życia. Autorka poprzez bohaterkę zachęca do uprawiania sportów, do przestrzegania diet i unikania niezdrowego jedzenia. Wytyka faszerowanie organizmu słodyczami, które łagodzą stres. Abby  jest  przeciwieństwem -  uwielbia  słodkości, tłuste jedzenie i unika sportu. To się zmienia, gdy obiera sobie cel. Staje się nie tylko sportsmenką, ale i odżywia się  zdrowiej. Czyli wszystko jest możliwe, gdy się czegoś naprawdę pragnie. I właśnie dla chcącego nie ma nic trudnego. Kolejny poruszony temat.

Na koniec zostawiam wątek miłosny. Tak jak i w życiu tak i w powieści nie jest prosty. Bohaterce w oko wpada jeden mężczyzna  - którym się rozczarowuje. Zakochuje się w tym najmniej odpowiednim, a na koniec postanawia złączyć się z tym ustabilizowanym. I co nie jest namieszane? Nie zdradzę nic więcej tak jak pisarka trzyma czytelnika w niepewności tak i ja nie odpowiem na pytanie.  Czy Abby pójdzie za głosem serca, czy wybierze bezpieczniejszą drogę?
To tyle co do wątków zawartych w powieści.

Podsumowując - Castello nie odkrywa wszystkich kart od razu. Bieg wydarzeń rozciąga jak najdłużej się da, ale nie przesadza tylko tworzy w ten sposób odpowiedni klimat. W powieści porusza kilka wątków dlatego nie ma monotonności i nudy. A cała treść jest bardziej realistyczna. Nie jest to także typowe "romansidło" same wzlot , rozstania i łączenia. Daleko jej do tego.
Powieść napisana jest lekkim style, w którym autorka nie zapomniała o humorze. Nie raz można zaśmiać się pełną buzią. Zarówno dialogi jak i porównania są do tego przystosowane. W książce jest brak zbędnych opisów, a narracja pozwala wczuć się w postać głównej bohaterki.
Sięgając po książkę nie spodziewałam się tak dobrej reakcji. Z czystym sumieniem mogę pochwalić powieść i zachęcić do jej przeczytania. Bardzo dobra na długie wieczory.
Dodam tak na marginesie, że książkę przeczytała w ciągu jednego dnia, gdyż nie byłam w stanie się od niej oderwać. Chwilami próbowała przewidzieć bieg wydarzeń, ale raczej mi to nie wychodziło.

Moja ocena 8 / 10

9 komentarzy:

  1. Brzmi naprawdę ciekawie!! Zachęciłaś mnie do tej książki! Pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo dość zachęcającej recenzji książka do mnie nie przemawia, zatem pass

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio parę takich książek przeczytałam, więc na razie sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka rzeczywiście ma w sobie to ,,coś'', co urzeka. Również ogólny zarys fabuły mnie zainteresował a twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto skusić się na tę książkę i ja chętnie tak zrobię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. Książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie dla mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo że mam już dosyć czytania i słuchania o zdradach, to nie potrafię pozbyć się uczucia, że muszę ją przeczytać. Jak widać po Twojej recenzji, warto po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czasem oderwać się od mojej ulubionej fantastyki i przeczytać dobry, życiowy romans. Będę miała tę książkę na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga