Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl niedzielny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl niedzielny. Pokaż wszystkie posty

9 mar 2014

Czy książki uzależniają?

Czy książki uzależniają? - Kiedyś zapewne powiedziałabym, że NIE, lecz teraz zdecydowanie TAK. 
Otóż od kilku lat skupiłam się tylko na książkach. Robię sobie oczywiście przerwy dwu trzy dniowe, nie czytając żadnej powieści, ba nawet na nie, nie zerkam,  ale wówczas czegoś mi brakuje.
 Ani film, ani spotkania ze znajomymi nie są w stanie zaspokoić tego braku - głodu. Świat książek jest magiczny, baśniowy...świat do którego lubię wracać, w którym lubię się relaksować - a ta przyjemność uzależnia.

Więc dlatego zmieniłam zdanie i uważam, że książki mogą stać się nałogiem, ale tym mniej szkodliwym. Aczkolwiek może też kosztownym, bo automatycznie człowiek potrafi zmienić się w zakupo-książkowegoholika :)

A Wy jak sądzicie.Czy książki uzależniają?

Post na ten temat pojawi się także na blogu:
Recenzje Kiti
Pauliny

2 mar 2014

1 % może wiele.

Coraz częściej prowadzone są akcje mające na celu pomoc dzieciom chorym. Jedną z takich jest oddanie 1% podczas rozliczeń podatkowych. Dla wielu z Nas są to naprawdę małe kwoty, ale dla tych dzieci i ich rodziców jest do dużo.

Jednaka z blog-erek opisała losy chłopca ze swojego otoczenia Wojtusia tutaj, który czeka na pomoc ludzi o dobrym sercu. Wśród wielkiej rzeszy takich dzieci jest wiele, które potrzebują pomocy. Nie bądźmy obojętni na ich los.
Ja zawsze staram się pomagać na tyle ile jestem w stanie ... Ciesze się, że istnieją takie akcje i fundacje, które pomagają chorym.

Post na ten temat pojawił się także na blogu:
Pauliny
Recenzje Kiti

24 lut 2014

Bajki dzieciństwa.

Każdy z NAS ma w pamięci bajki z dzieciństwa, które uwielbiał oglądać, na które czekał z wielką niecierpliwością. Ja też takie miałam. Jak niektórzy mogą się domyślać, moje ulubione bajki miały w sobie magię...

16 lut 2014

Wyzwania, w których bierzemy udział.

Bloga prowadzę już od ponad dwóch lat, jednak dopiero w tym roku, zdecydowałam się wziąć udział w wyzwaniach, organizowanych przez blogerów. Nie wiem jak w nich wypadnę, ale postanowiłam zaryzykować.

Otóż pierwszym wyzwaniem jest:OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA. Wyzwanie ma na celu, czytanie książek wydanych przed 2000 rokiem (czyli pozycje łącznie z 1999 r). Jest to dość interesujący pomysł, bo większość czytelników śledzi nowości wydawnicze, a zapomina o starszych pozycjach. Ja też nie za często sięgam po starsze powieści, ale zdarza mi się. Już niedługo na blogu pojawi się recenzja książki, należącej do tego wyzwania.

Drugim takim wyzwaniem jest:GRUNT TO OKŁADKA, także bardzo ciekawe wyzwanie. Skusiłam się na nie, ponieważ, gdy przeglądam oferty księgarń, pierwsze na co zwracam uwagę to okładka. W tym miesiącu jest dość trudny temat okładek - nie wiem czy coś mi się uda przeczytać z okładką związaną z tematem na luty.:(

Mam jeszcze na uwadze jedno wyzwanie, związane z fantastyką - temu akurat jestem w stanie, w dużym stopniu sprostać. Czy się zdecyduje na jeszcze jedno wyzwanie - czas pokarze :)

Jeśli organizujecie wyzwania - mile widziane linki w komentarzach.

A Wy w jakich wyzwaniach bierzecie udział?

Post pojawił się także na blogu:
Pauliny
Recenzje Kiti

9 lut 2014

Na co czekamy?

Powiem szczerze, że nie mam jako takiej wyczekiwanej premiery. Oczywiście czekałam na "Zagrożonych" - zamówiona książka szybko do mnie doszła, jutro moja recenzja na blogu, teraz czekam na kolejny tom serii "Wybrani". Jestem także w trakcie poznawania serii Dary Anioła - tak więc na pewno po przeczytaniu piątego tomu będę czekać na szósty, który ma mieć ponoć premierę w maju. 
Nie czekam także, na premiery filmowe - ponieważ jestem bardzo do tyłu z filmami...niestety.

Nie szczególnie czekam na jakieś premiery, gdyż mam co czytać (długa lista książek do przeczytania) i oglądać, tak więc czas mam wypełniony. Poza tym nie śledzę na bieżąco terminów premier, coś nie coś wiem od Was - posty o nowościach.

A Wy na jakie premiery czekacie?

Post pojawił się także u:
Recenzje Kiti
Pauliny

2 lut 2014

OKŁADKI, KTÓRE NAS KUSZĄ.


Ponoć nie szata czyni człowieka, ale zwracamy na nią uwagę. Tak samo jest z książkami - to nie okładka mówi o wartości książki, ale jednak idzie na pierwszy rzut, gdy przeglądam ofertę wydawnictw. Dziś zaprezentuje Wam  okładki mnie kusiły. Lubie baśniowe i tajemnicze klimaty i takie okładki przyciągają moją uwagę. Nie jestem w stanie pokazać wszystkich, więc tylko kilka z nich ujawnię :)

20 sty 2014

Urok starych książek.

Ze względu na wczorajsze problemy z Internetem, mój wpis należący do "cyklu niedzielnego" prezentuje dzisiaj.

Książki wydane trzydzieści, pięćdziesiąt lub więcej lat temu, wydają się być zapomniane. Czytelnicy skupiają się na nowościach, na literaturze współczesnej, a przecież i tamte książki mają swój urok.
 Jednym z tych odmiennych elementów jest styl pisarzy minionych lat. Język ich powieści jest bardzo literacki, barwny i plastyczny. Opisane historię są klimatyczne, pełne magii. Książki tamtych czasów nie są proste, mają swój własny przekaz. Przede wszystkim te stare, zapomniane historię są "wzorami" opowieści, jakie powstają teraz. Wiele postaci, wielu bohaterów swoje narodziny miało dziesiątki lat temu. Dlatego też warto sięgać po te stare książki. Przekonać się o ich magii.

A Wy czytacie stare książki?

Post pojawił się:
Recenzje Kiti
Pauliny
Yllli - gościnnie



12 sty 2014

Dzień Leniuszka.

Masz przyjaciel Leniuszek... Chyba nie ma na ziemi takiego człowieka, którego nie  dopadłby dzień leniuchowania... Co wówczas robimy? Otóż leniuchujemy :) Ja najczęściej siedzę przed telewizorem i oglądam, co tylko jest możliwe, czasem czytam książkę lub nadrabiam zaległości prasowe, a innym razem pozwalam sobie na leżenie i rozmyślanie. W takim dniu naprawdę praca nie trzyma mi się rąk, jest mi trudno się skupić i zmobilizować do czegokolwiek. Nie lubię takiego staniu, ale cóż od czasu, do czasu chyba mamy prawo zaprzyjaźnić się z Leniuszkiem. :)
A Wy jak spędzacie DZIEŃ LENIUSZKA?

Post pojawił się także na blogu:
Pauliny Kwiatkowskiej
Recenzje Kiti.

5 sty 2014

Kiedy pasja staje się obowiązkiem?

 Pasja staje się obowiązkiem, gdy przestajemy robić coś, co do tej pory sprawiało nam przyjemność, a robimy to, bo musimy. W moim przypadku odczułam tą radykalną zmianę, gdy rozpoczęłam kilka współprac z wydawnictwami. Fakt, dostaje się książki, ale w zamian ma się obowiązek ich przeczytania i opisania swoich odczuć. W określonym czasie musisz wywiązać się z zobowiązania. Czasem nie jest to łatwe. Raz w jednym miesiącu dostałam 10 egzemplarzy recenzenckich - Fajnie nie - do czasu, gdy każdą wolą chwilę musiałam spędzić na czytaniu owych pozycji. Nie ważnie czy mi się podobały, czy nie - obowiązek.
Gdy zaczynam czytać książkę na ogół ją kończę, ale na półce mam dwie pozycje, do których nie jestem w stanie powrócić. Moja sprawa czy to zrobię, czy nie. Jadnak, gdy biorę za zadanie przeczytania książki recenzenckiej, nie mam takiego wyboru. W końcu doszłam do wniosku, że czytanie zaczyna mnie przytłaczać, a nie sprawiać przyjemność. I tak w bardzo prosty sposób moja pasja przerodziła się w obowiązek. Tak więc nie podejmuje kolejnych współprac, egzemplarze wybieram sporadycznie... Raczej wolę coś robić dla przyjemności, a nie z obowiązku. Gdy brakuje mi czasu, wiem, że nie gonią mnie terminy i książkę mogę czytać - miesiąc, dwa lub wcale do niej nie wracać.

A jak Wy sądzicie... - Kiedy pasja staje się obowiązkiem?

Post pojawił się także na blogu:
Pauliny
Recenzje Kiti

29 gru 2013

Postanowienia Noworoczne

Nowy Rok już tuż tuż i cóż wiele osób ma oczywiście swoje postanowienia na przyszły rok. Ja niestety należę do osób, które nie mają takich postanowień. Życie jest na tyle zmienne i pełne niespodzianek, że trudno jest coś postanowić, a później poczuć rozczarowanie. Fakt jest też taki, że gdy coś sobie postanowię - osiągam cel nie licząc się z środkami. Dlatego też bardzo rzadko i z rozwagą robię jakieś "postanowieni".
Tak więc ja nie mam NOWOROCZNYCH POSTANOWIEŃ.

A jak jest z Wami?

Post na ten temat pojawi się także na blogu:
Recenzje Kiti
Pauliny

22 gru 2013

Jak spędzamy święta?

 Święta święta - i jak je spędzamy...
Wigilię spędzam w domu z rodziną. Boże Narodzenie na ogół też pozostaje w domu, najczęściej ktoś przyjeżdża - siedzimy, rozmawiamy i się objadamy. Natomiast drugi dzień świąt spędzam u mojej mamy... Kiedyś święta były dla mnie bardziej klimatyczne jednak z wiekiem pewne rzeczy się zmieniają.  Po świętach jest raczej zmęczona niż zadowolona...jednak i tak je lubię.

A wy jak spędzacie święta?

Post pojawi się także u:
Pauliny
Recenzje Kiti

15 gru 2013

Jak spędzam czas zimą?

Zima - jest dla mnie czasem odpoczynku i relaksu, ale jest także najbardziej nielubianą porą roku. Zimą najczęściej siedzę w domu przed książką. Wówczas nadrabiam najwięcej zaległości. Jednak czasem pozwalam sobie na serfowanie w sieci...tak tak siedzenie w internecie potrafi zabrać dużo czasu. Przeglądam fora, odwiedzam księgarnie internetowe jak i mam więcej czasu na czytanie wpisów na blogach. Jeszcze jedną rzeczą na jaką mogę sobie pozwolić jest oglądanie filmów  - które niestety w ostatnich latach nie bardzo mnie wciągają.
W zimie staram się odpocząć, dlatego na ogół jestem w domu - nie jest to jednak regułą - czasem wyjeżdżam za granicę, a tam niestety - czas mija bardzo szybko.
Nie lubię zimna i zimy, dlatego większość czasu spędzam niestety w domu.

A wy jak spędzacie czas zimą?

Post pojawi się także u:
Recenzje Kiti
Pauliny.

8 gru 2013

Co książki wnoszą do naszego życia.

Po co czytać książki? Czy są komuś potrzebne? Co wnoszą do naszego życia? Z jednej strony można rzec, że nic, a z drugiej, że coś...

Książki historyczne, publicystyczne czy inne tego gatunku dostarczają nam wiedzy. Bajki, baśnie przenoszą nas do czasów dzieciństwa, erotyczne, cóż ujawniają tematy tabu...Książki fantastyczne, które ja najczęściej wybieram, pozwalają mi na chwile relaksu, odprężenia i oderwania się od spraw codziennych. Mając świadomość fikcji wydarzeń podchodzę do niech z "lekkim sercem"
Dla mnie książka jest przyjacielem, który nie zawsze uczy, ale wnosi w moje życie trochę barw. Czasem podczas czytania uśmiecham się do papierowych kartek, a czasem płacze - wnoszą emocje, które staram się tłumić w życiu codziennym. Książki pozwalają na zatopienie się w świecie innym niż ten, w którym żyje. Jeśli chodzi o mnie książki wnoszą do mojego życia przede wszystkim spokój, odprężenie a czasem naukę.Innym razem zmuszają mnie do refleksji czy zadumy.

A co książki wnoszą do waszego życia?

Post pojawił się także u:
Recenzje Kiti
Pauliny

Czyszczenie półek

2 gru 2013

Powrót do bajek i baśni.

Bajki i baśnie były dla mnie zawsze bardzo ważnie. Nie zmieniło to się nawet teraz, gdy dorosłam. Nadal bardzo lubię wracać - szczególnie - do baśni. Najczęściej wracam do tych znanych jak "Piękna i bestia", "Królewna śnieżka", "Królowa śniegu" czy "Kopciuszek" . Ostatnio czytałam "Baśnie tysiąca i jednej nocy", które są cudowne.
Zdarza mi się także czytać i poznawać te współczesne bajki, lecz pomimo ich magii, nie potrafię się nimi tak bardzo zachwycać.
Do bajek i baśni lubię wracać także ze względu na to że przenoszą mnie myślami do lat mojego dzieciństwa, przypominają pierwsze westchnienia, emocje podczas ich samodzielnego poznawania.
Mam wrażenie, że nigdy nie wyrosnę z tych pięknych historii i zawsze będę do nich powracać i zawsze będe czuć to ciepło na sercu.

A wy wracacie do bajek i baśni?

Post pojawił się także na blogu:
Recenzje Kiti
Book and Cooking

24 lis 2013

Książki napisane na faktach.

Na rynku wydawniczym mamy wiele gatunków literackich. Jednym z nich są powieści napisane na podstawie prawdziwych wydarzeń - czyli faktach. Mamy biografie znanych osób, książki historyczne, wojenne, jak i opisujące życie zwykłych ludzi. Czytając takie powieści można się zarówno wiele dowiedzieć jak i się dużo nauczyć...

Ja osobiście bardzo rzadko czytuje takie książki. Głównym powodem jest to, że mam świadomość tych wydarzeń. Wiem, że miały one miejsce (czasem są bardzo tragiczne), a jako że bardzo emocjonalnie podchodzę do takiej literatury, postanowiłam raczej jej nie poznawać. Poza tym moje życie osobiste też ma wiele do życzenia, więc po co bardziej się dołować...

A wy często czytacie książki napisane na faktach?

Post pojawił się także:
Recenzje Kiti
Book and Cooking.

17 lis 2013

Gusty literackie

Tak jak każdy człowiek jest inny, tak też ma różne upodobania literackie. Ja osobiście od najmłodszych lat uwielbiam fantastykę (fantasty), z czasem zaczęłam sięgać po horrory i literaturę erotyczną. Jak widać z wiekiem, upodobania mogą się lekko zmienić lub rozszerzyć.
 Oczywiście czasem zdarza mi się czytać także powieści z innych gatunków literackich, ale jakoś mnie mniej wciągają.
Na szczęście rynek wydawniczy zaskakuje nas coraz to nowymi, interesującymi pozycjami, także każdy zainteresowany ma czas na to, aby wyrobić sobie swój gust literacki.
Przeglądając blogi zauważyłam, że bardzo dużo osób zaczytuje się w kryminałach - ja niestety pomimo usilnych prób, nie mogę przekonać się do tego typu literackiego.

A jaki jest wasz gust literacki?

Post pojawił się także u:
Recenzje Kiti
Book and Cooking

12 lis 2013

Odpowiadać na komentarze, czy nie.

Wpis dotyczący "Cyklu niedzielnego" z dużym opóźnieniem, ale cóż nie zawsze mamy wpływ na wszystko :(

Tym razem temat dotyczy komentarzy. Ja osobiście nie wiem czy odpowiadać na komentarze, czy nie. Czytam wszystkie wpisy pozostawione po was, ale nie zawsze odpowiadam. Czasem nie wiem co napisać, czasem spostrzeżenia są podobne do moich, a czasem nie mam po prostu czasu, nad czym bardzo ubolewam.
Uważam, że jeżeli prowadzi się dyskusje na konkretny temat, to taka odpowiedz na komentarz jest obowiązkowa, natomiast jeżeli temat jest ogólny to chyba nie koniecznie, aczkolwiek mam mieszane odczucia. :)

A wy odpowiadacie na komentarze?

Post w terminie pojawił się:
Recenzje Kity
Book and Cooking


4 lis 2013

Kilkakrotne czytanie tej samej książki.

Ze względu na problemy z internetem  przez kilka minionych dni nie mogłam dodawać wpisów. Postaram się to nadrobić zaległości...Dziś zacznę od braku wczorajszego wpisy z cyklu niedzielnego.

Wiele osób deklaruje się, że po kilka razy czyta ulubione powieści. Mi zdarzyło się tylko raz, że książkę przeczytałam więcej niż jeden raz. Była to książka "Zmierzch", która mnie w owym czasie urzekła. Do tej pory nie powracałam do żadnej książki ponownie. Według mnie na rynku jest tak wiele ciekawych powieści, że szkoda czasu na kilkakrotne czytanie tych samych.

A wy czytacie książki po kilka razy?

Post pojawił się także u:
Recenzje Kiti
Pauliny

27 paź 2013

Wampiry w literaturze.

Wampiry, któż nie zna tych istot... w  ostatnich latach stały się bardzo ważnymi bohaterami literackimi. Począwszy od istot krwiożerczych a skończywszy na  łagodnych, zakochujących się w ludziach i żywiących krwią zwierząt... Wampiry przeszły wielką transformacje a tym samym stały się ulubieńcami czytelników.
W ostatnich latach powstało wiele serii, cykli o wampirzej tematyce, na podstawie książek nagrano wiele kultowych filmów.
Sama jestem osobą, która uwielbia te postacie a książki o nich, są dla mnie rarytasem. Rynek jest przesiąknięty różnymi historiami, legendami z nimi związanymi.
Obecnie odgrywają istotną rolę w literaturze i nie wyobrażam sobie, aby miały zniknąć ze świata fantastyki. Nie zaprzeczę, że czasami zastanawiam się co nowego pisarze stworzą na ich temat. Czy jeszcze można je jakoś przekształcić i zmienić? Czy nadal będą odgrywać tak ważną rolę w powieściach z gatunku fantastyki? A może czytelnicy przesycą się tymi bohaterami?
Jednak tak czy tak w pamięci czytelników zostanie Dracula, Edward ze Zmierzchu czy bohaterowie serii "Pamiętniki wampirów"...

A wy co sądzicie o wampirach w literaturze?

Post pojawi się także:
Pauliny
Recenzje Kiti

20 paź 2013

Znajomości blogowe.

 Tak to jest, że podczas kontaktów z ludźmi często rodzą się dobre znajomości, a nawet przyjaźnie. Odkąd prowadzę bloga, poznałam wielu wspaniałych ludzi, z niektórymi z nich utrzymuje przyjacielskie kontakty.
Jest to na tyle przyjemne, że różnorodność zainteresowań literackich pozwala budować ciekawe dyskusje. Bardzo żałuje, że nie mogę w większym stopniu umacniać takie znajomości, ale mój tryb życia, koniec świata - na, którym mieszkam - niestety mi to ogranicza. Uważam jednak, że warto budować takie przyjaźnie, pomimo że nie zawsze zostają na długo.

A wy co sądzicie o blogowych znajomościach? Warto je utrzymywać przy życiu?

Post pojawił się także u:
Pauliny
Recenzje Kiti
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga