4 lis 2013

Kilkakrotne czytanie tej samej książki.

Ze względu na problemy z internetem  przez kilka minionych dni nie mogłam dodawać wpisów. Postaram się to nadrobić zaległości...Dziś zacznę od braku wczorajszego wpisy z cyklu niedzielnego.

Wiele osób deklaruje się, że po kilka razy czyta ulubione powieści. Mi zdarzyło się tylko raz, że książkę przeczytałam więcej niż jeden raz. Była to książka "Zmierzch", która mnie w owym czasie urzekła. Do tej pory nie powracałam do żadnej książki ponownie. Według mnie na rynku jest tak wiele ciekawych powieści, że szkoda czasu na kilkakrotne czytanie tych samych.

A wy czytacie książki po kilka razy?

Post pojawił się także u:
Recenzje Kiti
Pauliny

12 komentarzy:

  1. Czytał wiele razy jedną książkę, np. Cień Wiatru, Gra Anioła no i dużo innych. Teraz jednak zgadzam się z Tobą - jest zbyt wiele książek by marnować czas na czytanie kolejny raz tej samej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Według mnie na rynku jest tak wiele ciekawych powieści, że szkoda czasu na kilkakrotne czytanie tych samych." - absolutnie się nie zgadzam, że szkoda czasu, nie liczy się przecież ilość tylko jakość, co z tego, że (przypuśćmy) przeczytasz 15 ciekawych książek, skoro ani jedna z nich nie chwyci Cię za serce? To oczywiście tylko moje zdanie, ale uważam, że tych najlepszych, najcudowniejszych książek nic nie przebije i warto właśnie do nich wracać. Czytając po raz drugi daną pozycję można odkryć wiele istotnych szczegółów, których nie zauważa się za pierwszym razem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam zwyczaju czytać kilka razy jednej i tej samej książki, ale kiedyś, kiedy jeszcze błam nastoletnim dziewczęciem, parę razy przeczytałam Sagę o Ludziach Lodu. Jednak od tamtej pory nigdy mi się już to nie zdarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wiele książek lubię sobie powtarzać. "Harry'ego Pottera" (całą serię) czytałam chyba z 10 razy, poważnie. to było w czasach kiedy niewiele wiedziałam na temat różnorodności pozycji na naszym rynku, i nie miałam pomysłu co by innego przeczytać. Jeżycjada - czytałam 2 czy 3 razy, i stale powracam do niektórych fragmentów, zwłaszcza kiedy jest mi smutno. to są tak optymistyczne książki, jakich mało. no i moja ulubiona - "Przeminęło z wiatrem". czytałam na razie tylko raz, ale mam zamiar kiedyś ponowić lekturę. ale wolę odczekać kilka lat, bo wtedy przyjemność z niej bedzie większa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też czytałam kilka razy ,,Zmierzch" kiedy miałam na niego fazę ^^ Ale lubię też powracać do innych książek, które mnie rozśmieszały podczas czytania i z których można wypisac ciekawe cytaty. Jedną z takich powieści jest ,,Ja, diablica" Katarzyny Bereniki - Miszczuk oraz ,,Szeptem" Becci Fitzpatrick. Ah! I jeszcze ,,Mały książę" i ,,Weronika postanawia umrzec".
    Wiem, że mam niewiele czasu na poznawanie książek z którymi nie miałam jeszcze styczności, ale czasem miło jest przeżyć stare przygody od nowa ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam ponownie tej samej książki, gdyż za dużo mam innych pozycji, które jeszcze ani razu nie byłby przeze mnie czytane.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byłam młodsza - owszem, chętnie sięgałam do moich ulubionych książek nawet po kilka razy. Jednak teraz, kiedy prowadzę bloga, cały czas staram się zgłębiać nieznane mi dotąd historię. Jednak wierzę, że kiedyś - za kilka lat pewnie - z przyjemnością powrócę do najciekawszych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie czytam książki powtórnie. Zwyczajnie nudzi mnie czytanie tego samego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zazwyczaj również nie sięgam do tej samej książki ponownie, chyba że bardzo mnie urzekła. O, jednak ostatnio przeczytałam dwie młodzieżówki po raz wtóry. No i czeka na mnie na półce "Intruz", którego czytałam jakieś dwa lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Żeby przeczytać książkę ponownie, muszę ją uwielbiać. Z chęcią wracam do książek Granta, parokrotnie przeczytałam też całą serię o Harrym Potterze, czy Opowieści z Narnii. Nie sądzę, żebym marnowała wtedy czas, bo sprawia mi to przyjemność, więc dlaczego mam sobie jej odmawiać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo rzadko, nie widzę sensu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są książki do, których na pewno w przyszłości powrócę, w tej chwili od czasu do czasu zaczytuję się w lekturach szkolnych i sobie je odtwarzam :P

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga