Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

6 lip 2012

Stróż - opowiadanie fantasty

Małe wprowadzenie : Bardzo lubię fantastykę i historie nie tylko o wampirach, wilkołakach czy czarodziejach. Uwielbiam opowieści o aniołach ( mój nick i blog też o tym świadczą). Lubię także tworzyć własne opowiadania i historie. Właśnie jedno takie pragnę wam zaprezentować. Pisałam je z myślą o konkursie, ale zabrakło mi czasu. Wierzę, że teraz je dokończę i zaprezentuje w całości na blogu. Liczę na komentarze, które w jakiś sposób pomogą mi wyszlifować moją pasję.
Nadal jednak jest to blog poświęcony recenzjom :)


7 mar 2012

Nie - pewność V

Lata mijały, a moim towarzyszem życia była samotność.Winą za taki stan rzeczy, obarczałam ojca,  za to, że mnie zostawił, a jako dorosła osoba nie mogłam zaufać nikomu.                                                                                                        

4 lut 2012

Nie - pewność IV


 

 

 

 

 

Zbliżał się czas świąt, chciałam pojechać do domu rodzinnego, do Polski. W momencie dotarcia na stare śmieci, poczułam ogromną ulgę i radość.  Na widok ukochanego domu wyrzuciłam całą tęsknotę, jaką kryłam w sobie od dnia wyjazdu.  

16 sty 2012

Nie - pewność III

    



                                                   III


Londyn, to bardzo interesujące miasto, kryjące w sobie wiele mrocznych sekretów. Dzięki specyficznemu klimatowi mogłam rozwijać swoje hobby. Często robiłam zdjęcia o zachodzie słońca, wychodziły bardziej efektownie. Widok z okna nigdy mnie nie nudził, zawsze widziałam coś nowego, coś co można uwiecznić.
 Najciekawsze ujęcia wysyłałam do wydawnictw, gazet i tak zarabiałam dodatkowe pieniądze. Życie w dużym mieście, w innym kraju nie było tanie i łatwe.

12 sty 2012

Nie - pewność II

   




                                                                   II


Lubiłam odróżniać się od innych i na bal zamiast czarnej - założyłam długą, błękitną suknię, bez ramiączek, delikatny naszyjnik ze srebra i buty na cienkim i bardzo wysokim obcasie. Choć czułam się jak dziwoląg, to byłam strasznie ciekawa reakcji znajomych.
Odczułam satysfakcję, gdy w ich oczach ujrzałam szok.                                                                                                                     
Adam zapytał:
- Sylwia jak to się stało? … Porzuciłaś czerń?Niesamowite!                                                         
- To jedno dniowe szaleństwo …nie przyzwyczajajcie się…
- Dlaczego? Do twarzy ci w jasnych kolorach! 
 - Takie odcienie, to nie dla mnie. Dziwnie się czuję, nie jestem sobą. Skończmy temat, przecież mamy się bawić, a nie gadać! 

Uśmiech zajaśniał na ustach moich przyjaciół.                                                                                                                   
Sala na, której odbywał się bal przypominała papierowy zamek. Ściany oklejono szarym, spryskanym złotym sprejem papierem pakunkowym, do cienkich desek doczepiono kolorowe szkła i zrobiono z nich piękne witraże, a drzwi ozdobiono rzeźbami z gipsu. Na środku głównej ściany widniał wielki napis STUDNIÓWKA.                                                                                            

10 sty 2012

Długie opowiadanie cz.I "Nie - pewność"

Opowiadanie napisałam kilka lat temu i nie ma nic wspólnego ze mną i moim życiem.
                                                          I
 Mieszkałam na pięknej polskiej wsi otoczonej lasem, górkami pełnymi łąk i śpiewu ptaków. Zapach trawy suszącej się na słońcu, pianie kogutów o poranku i wiecznie szczekający pies. Najpiękniejsze wspomnienia beztroskiego życia….
Wracając do lat młodości wracam do swojego ukochanego miejsca, do którego chodziłam w chwilach zwątpienia - stary kamieniołom. Mieszkańcy wsi po drugiej wojnie światowej, w tym właśnie miejscu wykopywali kamienie i sprzedawali je na budowę domów czy dróg. Znajdował się on na skraju sosnowego lasu. Wchodząc do niego miało się uczucie spadania coraz niżej i niżej, a kamienie otaczały schodzącego z każdej strony. Jeśli się, im dobrze przyjrzało, to można było ujrzeć skamieniałe muszle, morskie porosty, a nawet szkielety ryb.
To co pozostało po tamtych czasach porosło mchami, dzikimi kwiatami i trawą.
Z tym miejscem miałam wiele innych - radosnych wspomnień: ogniska pełne zabaw, śpiewu, żartów i wygłupów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga