6 lis 2018

OBIETNICA POD JEMIOŁĄ

Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo:  Znak Literanova
Premiera: 2015
Seria literacka: Kolekcja pod jemiołą
Stron: 248

Każdy z nas, chociaż raz - miał taki dzień, którego istnienie chciałby wyciąć, zamazać, obojętnie co, aby on zniknął by błędna, głupia decyzja nie została podjęta. Jednak nic nie jest w stanie mam oderwać tego tragicznego momentu, musimy z nim żyć, często towarzyszy nam wyrzut sumienia, który nie pozwala cieszyć się szczęściem.

Tak właśnie ma bohaterka kolejnej powieści Richarda Paula Evansa - Elise. Nie dość, że dzieciństwo miała koszmarne, małżeństwo też nie było najlepsze to jeszcze poprzez nadmiar obowiązków zrobiła coś, co zniszczyło jej życie. Ten błąd był sam w sobie karą, ale dostała też inne ciosy. Przez lata stopniowo odzyskiwała swoje życie...
Pewnego dnia podszedł do niej mężczyzna i zaproponował umowę. Mają obydwoje spędzić kilka tygodni razem bez zobowiązań i umowa wygaśnie w Wigilię. Elise godzi się na taki układ. Podczas ich wspólnych chwil Elise zakochuje się w tajemniczym prawniku.
Jednak jest przeszkoda - czarny dzień z życia Elise?
Czy Nicholas, gdy dowie się prawdy nadal zechce utrzymywać kontakty z Elise? A może on też miał swój czarny dzień, który może przerazić kobietę? Czy dwie poranione dusze będą mogły nadal kochać bez wyrzutów sumienia?

Nie będę obwijać w bawełnę tylko od razu napiszę, że powieść czytało mi się rewelacyjnie. Autorowi udało się stworzyć romans w klimacie świąteczno-zimowym. Oprócz rozwijającej się miłości pokazał z jakimi traumatycznymi wydarzeniami muszą mierzyć się ludzie - bohaterowie. Jak czasem jedna nieświadoma decyzja potrafi zniszczyć życie wielu osobom.

Elise jest narratorką i główną bohaterką powieści. To właśnie z jej perspektywy poznałam historie i ciekawe jest to, że Evansowi bardzo dobrze wychodzi tworzenie kobiecych postaci, wcielanie się w ich skórę. Fakt, że może czasem nie w pełni ukazuje uczucia czy zachowania kobiet to i tak zasługuje na podziw.
Męski bohater tego utworu jest dość tajemniczy, ale ma w sobie tak dużo zalet, że każda kobieta może pomarzyć o takim partnerze.
Zarówno Elisa jak i Nicholas są postaciami, do których bardzo szybko pawa się sympatią. Autor dla kontrastu stworzył też i irytujące postacie, które ma się ochotę rozszarpać.

"Obietnica pod jemiołą"  to jedna z tych powieści, które rozczulają. W trakcie czytania traci się łączność z rzeczywistością i choć czasem są pewne zgrzyty czy niedociągnięcia to jednak całość wypada bardzo dobrze.

Evans pisze bardzo lekkim i prostym stylem, ale w jego utworach ta prostota jest bardzo dużym plusem. Nie zawala czytelnikami nadmiarem bohaterów, dramatów czy opisów. Wszystko jest wyważone. Powieść choć jest romantyczna to nie jest przesłodzona. Bohaterowie są odrobinę wyidealizowani, ale zasłużyli na to. Akcja rozgrywa się umiarkowanie szybko - odczuwa się klimat, ale nie ma czasu na nudę.
Fakt, że fabuła jest przewidywalna i niczym nie zaskakuje, ale za to przyjemnie się ją poznaje.

Cóż mogę jeszcze powiedzieć? Mogę Was tylko zachęcić do sięgnięcia po książkę i choć nie mam dużego doświadczenia z piórem pisarza to uważam iż jest to jedna z lepszych jego powieści.


11 komentarzy:

  1. Akurat tej książki nie czytałam. Ale idealnie wpisuje się w klimat świąteczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna książka do tego, żeby już poczuć ten wyjątkowy klimat świąt. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tego autora a nadchodzący czas sprzyja takim lekturom, więc już chyba wiem co będę czytać w okresie świątecznym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obiecałam sobie, że zacznę nadrabiać książki tego autora, bo kiedyś mi się podobały. Zatem ta książka jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spodziewałam się, że ta książka będzie taka dobra. Naprawdę mnie zachęciłaś, tym bardziej,że szukam własnie takiej świątecznej książki!
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej powieści Evansa. Muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tę książkę dostałam kiedyś pod choinkę. Niestety ciągle czeka na swoją kolej na półce, ale dobrze wiedzieć, że warto się zabrać za jej czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, że ja nic jeszcze nie czytałam tego autora? :D Czas to zmienić. Myślę, że ta książka by mi się spodobała :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie zdecydowanie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie zachęcać nie trzeba, kocham książki Evansa!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za takimi romansami, a za książkami świątecznymi wcale więc to nie lektura dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga