6 paź 2013

Promocje: fakt, czy mit?

Promocje - samo słowo już zachęca do obejrzenia oferty, objętej tą nazwą, ale czy wszystkie promocje się opłacają? Czy są zawsze uczciwe? A może to tylko naciąganie klienta!
Cóż, różnie to bywa. Ja często korzystam z promocji jakie robią sklepy wysyłkowe, kody rabatowe też w tym mi pomagają, ale nie zawsze są opłacalne.
Zdarzyło mi się, że promocja na dany produkt była aktywna dopiero, gdy moje zakupy przekroczyły jakąś sumę np. 50 zł i wówczas miałam zniżkę na całość zamówienia. Innym razem zaoferowano mi książkę po połowie ceny, jeżeli kupię dwa produkty z oferty bez zniżek. Często także cena pierwotna jest zawyżana, tylko po to, aby stworzyć niby to promocję 20-30% a tak naprawdę jej nie ma.
Po przeszukaniu ofert kilku księgarń wysyłkowych okazuje się, że czasem książka wychodzi taniej kupując ją bez zniżki w innej księgarni, gdyż mają po prostu niższą marże.

Tak więc niby te promocje są, ale bardzo często okazuje się, że mają jakieś słabe, ukryte strony. Bardzo rzadko zdarza się, że promocja jest naprawdę opłacalna, zyskuje się na niej.
Ja osobiście bardzo dokładnie sprawdzam ostatnio takie oferty.

A wy co sądzicie o promocjach - Faktycznie istnieją czy to tylko mit?

Post pojawił się także:
Recenzje Kiti
Pauliny

7 komentarzy:

  1. Ja się często kuszę, choć to żadna promocja tak za bardzo nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupuję tylko po promocjach. ale właśnie nie takich, gdzie masz 10% taniej, albo darmowa przesyłka, bo to mi się wydaje takie właśnie naciąganie. Ja kupuję w supermarketach, gdzie pojedyncza książka, która normalnie kosztuje ponad 30 zł, jest sprzedawana za 6 albo 9. I właśnie takich książek mam u siebie najwięcej

    OdpowiedzUsuń
  3. wg mnie zazwyczaj jednak nie ma tak naprawdę żadnych promocji... bo jeśli w taniej książce ceny są np. 20-parę to co to za TANIA książka, nawet jeśli cena detaliczna to 30 zł?
    ale jeśli trafi się promocja z prawdziwego zdarzenia, czyli np 10 zł za pozycję, korzystam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś/łeś przeze mnie nominowana/ny do Liebster Award. Więcej w tym poście: http://pozytywniezaczytany.blogspot.com/2013/10/liebster-award.html#comment-form

    Świetny blog, gorąco pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak już wspomniałam na blogu Recenzje Kiti - moim zdaniem promocja to zwykły chwyt marketingowy, który często nie ma nic wspólnego z obniżką cen(poza paroma wyjątkami). W każdym razie ja osobiście nie korzystam z żadnych promocji, gdyż parę razy się przekonałam, że niektóre promocyjne książki są o wiele drożne niż np. na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli kupujesz w namiotach z książkami, strefach Taniej Książki (chyba tak się to nazywa, nie wiem bo dano nie korzystałam z racji tego, że w OC takich wymysłów nie ma) to sa to promocje realne. Ostatnio w Hali Mirowskiej widziałam sklepik, gdzie książki chodzą za 10, 7,15 złotych - taniusio. Biografię jednego z moich ulubionych pisarzy w Empiku obniżali bodajże z 50 na 30 złotych,a ja przez przypadek na wakacjach znalazłam ją (własnie w takim namiocie) za 2.5;) Da się? Jasne, że się da;) Z ofert księgarni, szczególnie tych sieciówkowych korzystam tylko w ostateczności - czyli praktycznie wcale;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kupuję tylko na promocjach i tylko to co faktycznie mam zamiar kupić. Jeśli chodzi o jakieś centra taniej książki czy supermarkety to nie nazwałbym tego promocją, bo tam i tak tylko pewną grupę książek można znaleźć (czyli pewnie takie, których wydrukowano za dużo egzemplarzy i/lub mają już swoje lata). Na allegro rzeczywiście można czasem znaleźć tanie książki, ale rzadko z tego korzystam, bo dochodzi cena wysyłki i w sumie cena już taka promocyjna nie jest.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga