18 lis 2015

KROK ZA DALEKO

Autor: Abbi Glines
Wydawnictwo: Pascal
Premiera: 2013
Seria: Za daleko tom 1
Gatunek: New Adult/romans/młodzieżowe

Abbi Glines to pisarka, która skradła serca wielu czytelników...w końcu na własnej skórze musiałam się przekonać, czym tak urzekła swoich fanów. Pierwszą przygodę z jej twórczością rozpoczęłam czytając książkę "O krok za daleko"
Blair po śmierci matki jest bez środków do życia, ma dziewiętnaście lat - jednak musi prosić o pomoc jedynego krewnego - ojca, z którym nie utrzymuje kontaktu. Gdy przyjeżdża do domu, w którym ma się spotkać z ojcem, dowiaduje się, że go nie ma. Niechętnie, ale pod swój dach przyjmuje ją Rush. Blair za wszelką cenę pragnie stanąć na nogi - szybko znajduje pracę i planuje wyprowadzkę od chłopaka, który - jak jej się wydaje - nienawidzi jej. Sytuacja się jednak zmienia, gdyż pomiędzy młodymi rodzi się zakazane uczucie. Niestety okazuje się, że chłopak ukrywa przed Blair coś, co może całkiem zawalić jej świat.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? 

"O krok za daleko" to typowa historia romantyczna z tragedią i tajemnicami w tle. Książka niestety ma bardzo dużo minusów i trudno jest mi ją ocenić.

Zacznę od bohaterów, którzy są nie tylko irytujący, ale bardzo próżni. Przede wszystkim Blair - ta dziewczyna doprowadzała mnie do szału, jej tok myślenia, kompleksy i robienie z siebie ciągłej ofiary, było trudne do przetrawienia. Już dawno nie miałam do czynienia z tak pustą i beznadzieją bohaterką.
Rush wcale nie jest lepszy - jest dziwacznie wykreowany. Niby Casanova, ale jakiś taki bez życia.
Totalna porażka jeśli chodzi o sportretowanie bohaterów.

[...]- Blaire, nie jestem romantykiem. Nie daje buziaków i nie przytulam się. Chodzi mi tylko o seks. Ty zasługujesz na kogoś, kto będzie cię całował i pieścił. Nie na mnie. Ja potrafię tylko pieprzyć[...]*

Czy powyższy cytat z czym się wam kojarzy? Mi tak. Podczas czytania miałam wrażenie, że kolejny raz trafiłam do świata Greya, aczkolwiek mniej mrocznego. Treść bardzo wiele razy mogłam porównać, do tego światowego erotyka. Zbyt dużo podobieństw, aby to mógł być przypadek.
Skoro jestem przy scenach łóżkowych, to niestety muszę stwierdzić, że jeszcze nigdy nie czytałam tak beznadziejnych opisów zbliżeń intymnych. To był koszmar do potęgi entej.

Jako, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy Glines ma tak fatalnie słaby warsztat pisarki, czy tłumaczenie jest tak mało profesjonalne. 
Dialogi, nie dość że skromnie występują w treści, to jeszcze są tak drętwe, sztuczne i bez życia, że aż słabo się robi. Fabuła nie jest dopracowana i dopieszczona w szczegóły. Wszytko jest takie nijakie. Tempo wydarzeń jest szybkie, ale mało nastrojowe.
Pomysł na fabule jest interesujący, ale wykonanie niszczy jej sukces.

Zjechałam trochę powieść, ale nic na to ie poradzę, że naprawdę wypada słabo. Nie oceniam jej jednak najniżej (-3/6), gdyż zakończenie trochę uratowało ją w moich oczach.

Przede wszystkim jestem zaskoczona tajemnicą jaką skrywał Rush. Autorce też udało się pobudzić wiele emocji, choć przeważały irytacja i litość. Najważniejsze jednak jest to, że pomimo wad, chce poznać dalsze losy bohaterów. Mam też nadzieję, że trochę się zmienią i nie będę żałować czytania kolejnej części tego cyklu.

Podsumowując. Czuje się rozczarowana treścią książki. Po tak wielu pozytywnych recenzjach liczyłam na wielki wybuch, a okazało się, że nie było nawet małego. Powieść nie jest najgorsza, choć wad ma więcej niż zalet. Poznawanie historii jest błyskawiczne - ledwie zaczęłam czytać, a już kończyłam ostatnią stronę. Do tej pory przeczytałam wiele książek z nurtu New Adult - dobrych książek, więc nie polecam powieści "Krok za daleko", aby się z nim zapoznać.
Po książkę możecie się skusić, ogólnie nie męczy, ale nie oczekujcie czegoś więcej niż kilkugodzinnego odmóżdżenia. 

cytat strona 124

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska - 304
Klucznik
Grunt to okładka

15 komentarzy:

  1. Bardzo lubię twórczość tej autorki. Powyższa seria także za mną i wspominam ja nadzwyczaj pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii, póki co, najbardziej podobała mi się czwarta i piąta część. Myślę, że im dalej tym lepiej.
    Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie czytam New Adult, więc raczej nigdy nie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Romans + New Adult = pozycja nie dla mnie. Nie czytam ani romansów ani New Adult, więc z pewnością nie sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam w grudniu tamtego roku, straszna sierota z tej Blair prawda? Niby nie chciała go, ale jednak cały czas tylko o nim myślała. A Rush to dupek. Jednak nabyłam w Biedronce kolejne tomy, ale jeszcze się za nie nie zabrałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanowię się jeszcze nad tą serię, może sama się skuszę :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jak dotąd tylko tą powieść tej autorki i mi bardzo się ona podobała :) szkoda że oceniasz ją tak nisko ale przecież nie każdemu musi się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria niestety zupełnie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie mam ochoty męczyć się z czytaniem książki, gdzie są niedopracowani bohaterowie. Odpuszczam sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja osobiście uwielbiam całą serię, ale wiadomo każdy ma inny gust :)
    Pozdrawiam, Julka
    karmeloweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami takie odmóżdżenie jest dobre. Czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro nie podobał ci się ten tom, to raczej nie radzę liczyć na drugi - jest o wiele gorszy! Ale mnie pierwszy się spodobał, więc może twoja opinia będzie inna... a może nie. :P Radzę uważać. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tę książkę jakiś czas temu i faktycznie znajdą się lepsze pozycje.

    Pozdrawiam,
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Koleżanka polecała mi gorąco całą serię, ale ja się jakoś nie zebrałam i w sumie po twojej recenzji to nie mam czego załować

    Zapraszam
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam zamiar sprawdzić co jest takiego wyjątkowego w tej serii.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga