6 sty 2018

O WIELE WIĘCEJ

Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Premiera: marzec 2017
Stron: 410


Przyszło nam żyć w czasach, w których bogactwo, sława, prestiż są głównym celem wielu ludzi. W tym wyścigu szczurów liczy się dla nich zwycięstwo, bardzo często idą po "trupach" , krzywdzą osoby, których nie powinni, zatracają swoje sumienie, a serca zamieniają w kamień...

Przedstawicielem takich karierowiczów jest Miranda, jedna z bohaterek powieści "O wiele więcej"...
Miranda od młodych lat miała plan na życie - kariera, mąż i dzieci dla wizerunku. Gdy poznała Seamusa uznała go za idealny obiekt na męża, bardzo szybko wrobiła go w dziecko i małżeństwo. To On ją kochał, ubóstwiał dbał o dzieci, których z biegiem lat przybyło, a Ona miała tylko pracę - nie darzyła miłością ani męża, ani dzieci. Gdy okazało się, u że Seamusa zdiagnozowano chorobę Miranda swojego męża uznała z ułomnego...
Seamus bardzo przeżył rozwód, ale fakt, że dzieci były z nim zmniejszył jego ból, do czasu aż była żona pozbawiła go praw rodzicielskich...
Niestety przychodzi czas na odkupienie swoich grzechów, a upadek Mirandy będzie bardzo bolesny...Mroczne tajemnice też ujrzą światło dzienne.

Kim Holden zyskała uznanie dzięki cyklowi "Promyczek" jednak "O wiele więcej" to całkiem inny typ powieści. Literatka tym razem pokazała najciemniejsze strony życia, najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Treść jest najlepszym dowodem na pokazanie, co dajesz, to dostajesz.

Holden bardzo dobrze wykreowała bohaterów. Miranda to kobieta bez serca, skrupułów, zakłamana. Jest to osoba o czarnej duszy, do której czułam okropną niechęć. Gwarantuje, że większość czytelników będzie miało takie odczucia względem tej postaci.
Natomiast bardzo, ale  to bardzo żałowałam Seamusa. Kochający, oddany rodzinie mężczyzna, który został obdarowany przez los chorobą i żoną bez sumienia i serca. Im bliżej poznawałam tego bohatera tym bardziej miałam ochotę go przytulić, poklepać po plecach i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze.
Z czasem autorka do fabuły wprowadza jeszcze jedną postać -  Faith - młodą kobietę, która chce kochać, być kochana, i która pragnie zapomnieć o przeszłości oraz odkryć kim jest.Faith jest ciekawą i sympatyczną postacią, ale średnio mi się podobała jej kreacja.


Powieść jest strasznie problematyczna. Literatka skupia się na wielu sprawach: uzależnienia, adopcje, kariery zawodowej a przede wszystkim na chorobie - stwardnienie rozsiane.  Zastanawiałam się dlaczego twórczyni wybrała akurat tę "ułomność" - w  podziękowaniu autorki znalazłam odpowiedz.

Literatka zdecydowała się na dwóch, a w późniejszym czasie dodała trzeciego narratora, zastosowywała dwa czasy - przeszły i teraźniejszy- dzięki którym od początku poznałam mroczne sekrety Mirandy. Będą w głowie wszystkich znaczących bohaterów mogłam  ich bliżej poznać.

"O wiele więcej" czytało mi się całkiem inaczej niż wcześniejsze powieści autorki. Choć styl literatki nie uległ zmianie (tak mi się wydaje) to jednak odczuwałam dziwną "twardość" jej pióra - wcześniej tego nie miałam. 

"O wiele więcej" to realistyczna powieść, w której nie ma cukierkowości, wygładzania ani upiększania ludzkiej egzystencji. To powieść pokazująca trudy życia, z którymi ludzie muszą się mierzyć. To prawdziwa historia, o prawdziwych ludziach w literackiej odsłonie. To odpowiedź na pytanie - Na czym polega życie...?


Na tym polega życie, na pieprzonych staraniach. Nie dostaje się za to medalu. Tego właśnie oczekuje się od przedstawicieli rodzaju ludzkiego.*
 Więc się starajmy...



* str.311, wyd. 2017, wydawnictwo Filia





14 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze żadnej jej ksiazki, ale mam w planach na ten rok Promyczka i Gusa ;-) a potem pewnie i te historie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę w planach, chociaż czytałam wiele negatywnych opinii o niej. Może dlatego też tak długo zwlekam z czytaniem jej. Nie lubię takich bohaterek, jaka jest w tej książce i trochę się obawiam, że nie dam rady przeczytać całości. W każdym razie mam nadzieję, że w tym roku się za nią wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że jeżeli o tę autorkę, to mam chrapkę niemałą, bo wydaje się idealnie trafiać w mój gust - cóż, ocenię ;) Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość Kim Holden :D "O wiele więcej" jest cudowne tak samo, jak i pozostałe, jednak nie skradło mojego serca tak bardzo jak np. "Gus" :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twórczość autorki. Ta książka jeszcze przede mną. Już nie mogę się doczekać.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej autorki, ale zaintrygowałaś mnie opisując postać męża bohaterki, chciałabym dowiedzieć się dokładnie, jak potoczyły się jego losy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam ani o autorce, ani o jej książkach. Twoja recenzja sprawia, że warto jednak to zmienić. Spodobał mi się sposób w jaki opisałaś fabułę, ale również Twoje wrażenie o niej. Sama fabuła też wydaje się być nader interesującą. Na pewno aktualną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety takie Mirandy otaczają nas i świetnie się mają, w życiu nie w powieści trudno o sprawiedliwość...

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej z książek autorki. Ale lubię powieści, w których nie ma fałszu ani "cukierkowatości", więc może by mi się spodobała?

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam już prozę tej autorki, więc jestem ciekawa, czy też bym ją tak odebrała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorkę znam z "Promyczka" i "Gusa", a taką powieść w innym stylu chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tę książkę, chociaż przyznaję, że to bolało jak ją czytałam, bo było w niej tyle cierpienia a Seamus... taki piękny człowiek. Ta książka jest prześwietna, zaweira tyle super wartości, warto przeczytać.

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety jeszcze nie czytałam, ale na szczęście mam ją już u siebie na półce :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga