7 sie 2018

NIE POZWÓL MI ODEJŚĆ

Autor: Catherine Ryan-Hyde
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 2014
Stron: 344


Żyjemy w świecie, w którym prawie każdy dba o swoje sprawy. Czasem przez lata mijamy sąsiada i nie zamieniani z nim słowa. Nie wiemy czy potrzebuje on pomocy, czy ma problemy...Prawdę powiedziawszy wolimy żyć w swoim kokonie... ale czasem nie potrzeba wiele...  impuls, aby poglądy uległy zmianie.

Takim impulsem jest  Grace - dziewczynka, która zjednoczy mieszkańców pewnego domu.
Mama Grace powróciła do nałogu, jedna z sąsiadek stara się opiekować dziewczynką, aby opieka społeczna jej nie zabrała. Jednak nie daje rady sama, prosi o pomoc sąsiadów. Ludzi obcych, bo choć mieszkają w jednym budynku, nikt nikogo nie zna.
 Wszyscy w jakiś sposób pomagają i tym samym przełamują swoją rutynę...poznają siebie nawzajem, pokonują swoje lęki a przede wszystkim zaczynają pomagać sobie nawzajem...
 Jednak czy pomagając Grace nie zaszkodzą przypadkiem mamie dziewczynki?

"Nie pozwól mi odejść" to taka trochę inna powieść. Mogę ją zaliczyć to utworów, które choć nie odznaczają się wysoko lotnością to jednak są refleksyjne i pouczające.
Autorka poprzez dziewczynkę i jej bezpośredniość pokazała, że człowiek potrafi pomagać innym, tym samym pomagając sobie.

W utworze występują bardzo ciekawi bohaterowie, każdy z nich jest inny i każda postać ma swoje lęki. Najbardziej zdziwaczałą osobą jest Billy, który od lat nie opuszczał swojego domu, miał ataki paniki...jednak aby pomóc Grace starał się pokonać swoje słabości. Ta postać jest najbarwniejsza, najgodniejsza uwagi. Inne postacie też można brać za wzór, gdyż każda z nich pokazała dobre oblicze ludzkości.
Wszyscy bohaterowie utworu choć mieszkali obok siebie, tak naprawdę się nie znali - znajome prawda.... ?Dopiero Grace ich zjednoczyła. Jej bezpośredniość, otwartość oraz szczerość połączyła mieszkańców. Wówczas oni dopiero zrozumieli, że warto mieć u swego boku kogoś, na kogo można liczyć.

Grace i Billy to osoby, przez które poznałam historię. Opowieść nie wywołuje emocji, raczej czyta się ją jak...poradnik - co trzeba zrobić, aby pozbyć się obojętności na drugiego człowieka.
Twórczyni utworu pisze bardzo prostym stylem i w sumie cała opowieść nie jest skomplikowana.
Zdecydowanie jest to pouczająca fabuła.

"Nie pozwól mi odejść" jest powieścią otwierającą oczy, wytykającą obojętność naszych pokoleń. Nie znajdziesz tutaj idealnych postaci, pięknego, cukierkowego romansu, kochających się rodzin...zobaczysz ludzi z wadami, słabościami i lękami, ale także osoby z dobrym sercem. Poznasz historię, dzięki której być może inaczej popatrzysz na sąsiada z naprzeciwka.




15 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci za tę recenzję, Już bardzo dawno chciałam przeczytać tę książkę, ale w natłoku innych tytułów, zupełnie o niej zapomniałam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu ta książka za mną chodzi :)

    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  3. O też mnie zaciekawiła ta książka.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że takie książki są wydawane. Ta okładka wzbudza we mnie dreszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie :) Sama okładka mi już wzrok przykuła :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna powieść, miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce, z początku pomyślałam, że to jakiś kolejny romans, ale widzę, że chyba warto po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisałam sobie tytuł i albo znajdę w bibliotece, albo sobie ją kupie, bo może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że został tutaj poruszony bardzo istotny temat. Może to teraz zabrzmi strasznie, ale uważam, że w dzisiejszych czasach życie we własnym kokonie jest dla nas dużo bardziej opłacalne. Po prostu ta zgoda i wspólnota w prawdziwym świecie by się nie sprawdziła, bo dobro jest teraz wykorzystywane niżeli doceniane. Ale zdecydowanie nie powinniśmy być obojętni na krzywdę ludzką. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka optymistyczna i ciepla ta fabula, chociaz ciezki temat porusza. Ciekawa jestem, czy matka dziewcxynki w koncu sama zajela sie tak jak trzeba córką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba przyznać, że temat trafia we współczesnych ludzi, wiele się słyszy o tym, że sąsiedzi wcale się nie znają, itp.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja właśnie jestem w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesująca recenzja i opis ale książka chyba nie dla mnie :D

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga