5 gru 2018

TYSIĄC ODŁAMKÓW CIEBIE

Autor: Claudia Gray
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 2017
Cykl: Firebird (tom 1)
Stron: 352

Nie jestem Fizykiem, ba nawet nie bardzo rozumiem fizykę, ale czasem słyszałam, że mogą istnieć wymiary, w których swój byt ma moje inne JA. Interesujące...zapewne bardzo ciekawa byłaby podroż do innego wymiaru, innego życia, innej mnie.


"Tysiąc odłamków ciebie" to powieść o  innych alternatywach rzeczywistościach widzianych przez twórczynię książki.
Główną bohaterką jest Marguerite. Rodzice nastolatki to wybitni naukowcy, którzy stworzyli urządzenie, dzięki któremu można podróżować po wymiarach. Gdy ojciec Mag zostaje uśmiercony, nastolatka wraz z Theo wyruszają do innego wymiaru w poszukiwaniu  zemsty  na Paulu. W trakcie podróży  i zmianie wymiarów okazuje się, że Paul został wrobiony, a głównym celem jest Marguerite.
Czy Margueritae będzie w stanie uciec i poznać prawdę?

Claudia Gray zabiera czytelnika w podróż do różnych wszechświatów, różnych koncepcji, różnych możliwości. Do światów, w których bohaterowie odkrywają prawdę o sobie, a także o prawdziwym powodzie wynalezienia urządzenia, dzięki któremu jest możliwość przemieszczania się.
Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się kusząca, jednak...pomysł ciekawy, trochę gorzej z wykonaniem.

Bardzo długo nie potrafiłam odnaleźć się w fabule. Ponad połowę książki męczyłam i miałam ochotę nią rzucać. Autorka bardzo powoli robi wprowadzenie do głównego tematu .
 Oczywiście już na początku twórczyni zaserwowała czytelnikowi nowy wymiar, ale aby wprowadzić go do wydarzeń sprzed skoku wiele razy korzystała z retrospekcji. Nie dość, że fabuła toczyła się w ślimaczym tempie, to jeszcze wplatanie wspomnień bohaterki wprowadzało w odrętwienie.

Bohaterowie są dość barwnie wykreowani, aczkolwiek autorka nie powołała do życia zbyt wiele postaci. Dzięki wymiarom pisarka mogła pokazać ich słabsze i mocniejsze odsłony, nie dodając do wydarzeń kolejnych istot.
 Niezmienną osobowością jest jedynie główna bohaterka, gdyż jako jedyna zachowuje całkowitą świadomość, więc trudno oszacować czy się zmienia, czy nie. Ogólnie nie za bardzo polubiłam Mag.
Dwóch znaczących, męskich bohaterów też nie obdarzyłam zbytną sympatią, gdyż twórczyni początkowo rozpoczęła dobre przedstawienie ich charakterów, a później zaczęła kombinować i komplikować całokształt.

Druga połowa powieści poszła mi już łatwiej, a to dlatego, że twórczyni zmieniła taktykę. Fabułę bardziej przekształciła w romans z nutka detektywistycznych aspektów.Nie jest to romantyczna historia, ale więcej w niej słodyczy niż na początku.
 Gray przez cały czas stara się zachować tajemniczy klimat, ale w moim odczuciu był raczej chaos i irytacja. Czytałam ale przez większość czasu albo o tym samym, albo nie wiedziałam o co chodzi.
Literatka niezbyt umiejętnie przechodzi z jednego zagadnienie, jednej niewyjaśnionej sytuacji w drugą. A gdy już decyduje się ujawnić karty, robi to zbyt pochopnie i niezbyt zgrabnie. Przez to nie odczuwa się efektu zaskoczenia, czy iskierkę jakichkolwiek emocji.

Potencjał tej powieści był ogromny, jednak autorka nie potrafiła go w pełni wykorzystać.
 Dopiero pod koniec wydarzenia zaczęły mnie  wciągać i zaciekawiać, ale niestety przeszłam duże katusze nim dotrwałam do ostatniej strony.

Ogólnie czuje duże rozczarowanie. Swego czasu przeczytałam wiele pozytywnych opinii na temat książki i spodziewałam się przyjemnej lektury. A  JA  z trudnościami dotrwałam do końca. Dam szansę kontynuacji,bo jestem masochistką? bo być może będzie lepsza,  jednak nie wiem kiedy to nastąpi.
W tym wypadku nie jestem w stanie ani polecić, ani zniechęcać do czytania. Ja nie odnalazłam się w powieści...może Wam się uda. Sami decydujcie. 


12 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Kiedyś miałam na nią ochotę, ale minęło tyle czasu, że już mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam tytuł mnie odtrąca więc w sumie cieszę się że nie spełniła oczekiwań ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kilka osób mi pisało, że książka zapowiadała się super, a niestety rozczarowała i w rezultacie była bardziej męczona niż czytana. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja byłam zadowolona z lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki, ale wiem, że miała właśnie dobre opinie. Póki co nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Swego czasu, miałam ochotę na tę książkę, ale jakoś później umknęła mi w natłoku innych lektur, lecz widzę, że nie mam czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro z trudnościami dotrwałaś do końca, to chyba nie warto się męczyć i sięgać po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna okładka ale podejrzewałam, że kryje się za nią słaba treść... Raczej sobie daruję chyba że trafię na nią w bibliotece.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro nie jesteś zadowolona do końca z lektury, to raczej nie sięgnę po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce i czytałam różne opinie na jej temat. I dlatego też póki co odpuszczam.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Tematyka innych wymiarów trochę mnie kusi, szkoda, że książka wypadła tak słabo. Czy sama ją sprawdzę jeszcze nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrząc jedynie po opisie książki, to myślę, że mogłabym się przekonać. Niemniej, teraz mam mieszane uczucia, bo już w myślach zdążyłam ochrzcić w myślach tę książkę mianem "science fiction drugiej kategorii".
    Finalnie, myślę, że raczej po nią nie sięgnę.

    Standardowo, zapraszam do siebie. <: Tak na marginesie, to nie obraziłabym się za informacje o nowych postach.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga