10 cze 2012

Dzieci demonów - J.M. McDermott



tytuł: Dzieci demonów
autor: J.M. McDermott
wydawca: Prószyński i S-ka
data: 2012



Wybierając książkę zasugerowałam się okładką, która od razu wpadła mi w oko. Nie czytając opisu, ani nic nie wiedząc o autorze wybrałam ten kuszący tytuł.
Kilka informacji o J.M. Mcdermottie znalazłam w Internecie na stronie wydawnictwa Proszyński i S - ka. Pisarz jest amerykaninem, absolwentem University of Houston. Autorem książek „The Last Dragon”, „Women and monsters” oraz „Dzieci demonów”, które są pierwszym tomem trylogii „Psia ziemia”.

Ziemia plugawiona jest przez potomków demonów, ich tropem podążają Wędrowcy – istoty będąca zarówno ludźmi jak i wilkami. Podczas wyprawy dwoje z nich znajduje szczątki jednego z potomków demona o imieniu Jona, który został rozpoznany i zabity. Kobieta na podstawie znalezionych kości poznaje przeszłość zmarłego i trafia na trop kolejnych demonów.

Treść ma charakter opowiadania. Głównym narratorem jest kobieta, która opowiada całą historię zarówno potomków demonów jak i jej(łowców). W ten sposób poznajemy kim są wszyscy bohaterowie.
Sposób narracji nie przypadł mi do gustu, historia dzieje się tak jakby obok czytelnika. Mamy opisy wydarzeń, ciągłą akcję, ale taką pustą.

Powieść napisana jest prostym językiem, niestety występują przeskoki z jednych bohaterów na drugich i przy nieuważnym czytaniu można się pogubić.
Jest to opowieść, która w jakiś sposób wprowadza powiew świeżości w fantastyce ( brak wampirów, istot mitologicznych itp.), ale nie zachwyca.

Tak naprawdę nie wiem, czego spodziewałam się sięgając po książkę, ale jestem rozczarowana. Książka nie pochłonęła mnie tak jak się tego spodziewałam, nie poczułam więzi z bohaterami, treść jest nijaka.

Trudno jest mi ocenić powieść. Wydaje mi się, że ze względu na różne gusta literackie jedni będą do niej zachęcać, a inni zniechęcać. Ja raczej napiszę, że w wolnym czasie można zapoznać się z treścią, bo historię czyta się szybko, przy powieści raczej można się zrelaksować i rozluźnić.
Jest to historia, która raczej na długo nie zostaje w pamięci.

 Za książkę dziękuje portalowi http://nakanapie.pl/

                                                                 

10 komentarzy:

  1. Skoro nie poczułaś więzi z bohaterami o ogólnie jakoś cię nie zachwyciły ,,Dzieci demonów'', to ja chyba dam sobie spokój z tą książką, tym bardziej, iż w tym gatunku istnieje wiele innych ciekawszych powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię odczuwać jakieś emocje podczas czytania a tutaj niestety tego mi brakowało.

      Usuń
  2. Spasuję. Wolę jednak poświęcić czas na coś pewnego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie mówię ni . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ileż ja już o tej książce czytałam i złego i dobrego. Teraz mam rozdwojenie jaźni :) Tak więc chyba będę musiała się sama przekonać.
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://knigiszarikowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przekonuje mnie Twoja recenzja:(

    OdpowiedzUsuń
  7. tak jak pisałam - różne gusta i opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka świetna. Może się skuszę.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga