24 sty 2013

"Więzień nieba" - Carlos Ruiz Zafón

Autor: Carlos Ruiz Zafón
Tytuł: Więzień nieba
Wydawnictwo:Wydawnictwo MUZA S.A.
Premiera:2012-04-19
Ilość stron:  416




"Więzień nieba" to książka z cyklu - "Cmentarz zapomnianych książek". Jest to wyjątkowa seria, gdyż  książki można czytać oddzielnie, obojętnie, w jakiej kolejności lub jak ktoś woli, łącznie i w kolejności w jakiej powstały.


 Carlos Ruiz Zafón hiszpański pisarz. Z wykształcenia dziennikarz. Od 1993 mieszka w Los Angeles, gdzie poświęcił się pisaniu scenariuszy filmowych i powieściopisarstwu. Wydał cztery książki dla młodzieży. Za pierwszą z nich, El principe de la niebla (Książę mgły) otrzymał nagrodę Edebé. Po kolejnych trzech (El palacio de la medianoche, Las luces de septiembre i Marina) postanowił napisać powieść skierowaną do starszych czytelników. Cień wiatru (La sombra del viento), opublikowana w 2001, została przetłumaczona na ponad 30 języków i została opublikowana w 45 krajach.



Opis wydawcy:

Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia wiatru, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się "rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć".
Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że "prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła".



"Więzień nieba " to moja pierwsza książka tego pisarza. Jako pierwsze spotkanie z jego twórczością mogę uznać za udane. Zafón ma bardzo dobry styl, nie posługuje się prostym językiem, jednak jest on przyjemny w odbiorze, dobry w czytaniu.

Książka  na początku niczym szczególnym nie zaciekawia. Czytanie jest monotonne, dopiero po kilkunastu przeczytanych stronach akcja zaczyna się rozkręcać i wciągać.

Powieść w dużej części nawiązuje do książki "Hrabia Monte Christo". Autor wykorzystuje wiele motywów z tej znanej na całym świecie powieści. Są momenty bardzo podobne, skopiowane. Niestety nie jestem w stanie ocenić w jakim procencie,  oglądałam jedynie film o Hrabi Monte Christo.



Autor zastosował krótkie rozdziały. Bardzo praktyczny krok. Nie czuje się przeskoków, gdy przechodzi z opowieści do realiów. Treść to dwa czasy - schyłek lat pięćdziesiątych i lata wojenne 1939/40. Treść ma też w połowie charakter opowieści, cofanie się w czasie.

Bohaterowie w przeważającej mierze to mężczyźni, jednak najbardziej istotnymi postaciami jest Daniel i jego przyjaciel Fermin.

Fermin jest bohaterem pełnym tajemnic, po przejściach, jednak potrafiącym dotrzymywać obietnice, nawet te z przed lat. Ciekawa  postać.

Opisy - cóż jest ich wiele, momentami szokują, są dosłowne, a  sytuacje opisane z dużą dokładnością, nie zawsze mające przyjemny odbiór. Raczej nie polecam podjadania podczas czytania.

 Chociaż nie są przyjemne, to jednak dają prawdziwy obraz wydarzeń. Autor nie koloryzuje wszystkich wydarzeń.

Książka jest przeznaczona dla starszych czytelników, bo przede wszystkim oni odkryją prawdziwą magię historii.



Powieść czyta się zaskakująco szybko. Pomimo  że autor porusza ważne tematy, to chwilami zrezygnował z powagi i sztywności - rozbawiając opisami, wypowiedziami lub porównaniami.

Pokazuje także, że na świecie żyją dobrzy ludzie, gotowi  poświęcić się dla innych, lub dla celów ważniejszych niż własne życie. Nie ukrywa, że istnieją potwory w ludzkiej postaci, bez sumienia.



Nie mogę powiedzieć, że powieść mnie zachwyciła i wyniosę ją na piedestał. Niestety nie moje klimaty. Jednak książkę zaliczam do dobrych utworów, godnych polecenia, wartych poświęcenia czasu na jej przeczytanie.

Wydawnictwo także zasługuje na plus - duży format i czcionka, która jest odpowiednia na wieczorne czytanie - na taką oprawę trafiłam.

Styl autora jest dobry w odbiorze i postaram się zapoznać z pozostałymi utworami z tej serii.

Polecam książkę i zachęcam do poznania pióra Zafóna.



Moja ocena : 8.5/10

30 komentarzy:

  1. Osobiście nie jestem fanką Zafona. próbowałam 2 razy czytać ,,Grę anioła'', ale z mizernym skutkiem, więc i z powyższą pozycją również dam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam wszystkie części Cmentarza Zapomnianych Książek i powiem szczerze, że "Gra anioła" była najtrudniejszą w odbiorze. Jeśli będziesz chciała jeszcze raz spróbować to proponuję zacząć jednak od "Cienia wiatru". :)

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię Zafona i przeczytałam już chyba większość jego powieści, a moją znajomość z nim zaczęłam właśnie od "Więźnia nieba"

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwalany i uwielbiany przez wielu Zafon... Kiedy i ja się za niego wezmę, nie wiem, ale zacznę od czegoś mniejszego kalibru;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za Zafóna uwielbiam, chociaż pokochałam go niedawno. Tylko książki młodzieżowe odpuściłam, bo czuję się już na to za stara, ale Cmentarz Zapomnianych książek pochłonęłam cały z wielkim zapałem. Chociaż chyba najlepszy jest "Cień wiatru", zaś "Gra anioła" jest zupełnie inna niż pozostałe części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Za twórczość Zafóna mam w planach się wziąć w najbliższej przyszłości. Na półce czeka już "Cień wiatru".

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam wszystkie książki o Cmentarzu Zapomnianych Książek i muszę przyznać, że "Cień wiatru" jest najlepszą powieścią. I radziłabym Tobie zacząć właśnie od niej. "Wiezień nieba" to trzecia książka z cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek i w mojej ocenie najsłabszą. Spodziewałam się po niej czegoś lepszego:(

    OdpowiedzUsuń
  7. o Zafonie słyszałam, ale nigdy nie czytałam żadnej jego książki i nie kusi mnie, by to zmienić. też coś czuję, że to nie będą moje klimaty..

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście bardzo lubię krótkie rozdziały, dobrze mi się je czyta. Sam Carlos jest chyba ulubieńcem czytelników i blogerów, a ja sama nie miałam okazji nic od niego przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam całą serię książek o Cmentarzu Zapomnianych Książek jak i inne książki Zafona, zdecydowanie podobają mi się i mogę je gorąco polecić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam, że "Cień wiatru" to dobra książka, więc może zacznę od niej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Cień wiatru" mnie rozczarował, więc po "Więźnia..." na pewno nie siegne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam "Cień wiatru" i "Grę anioła". Ta druga zdecydowanie bardziej mi się spodobała. Na temat tej pozycji słyszałam niestety negatywne opinie, przez które się trochę zraziłam. Może kiedyś w przyszłości, jeśli nadarzy się ku temu dobra okazja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam dużo dobrego o Zafonie, aczkolwiek jeszcze nic nie czytałam, czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię twórczość Zafona, póki co nie przeczytałam tyko dwóch jego książek tej właśnie i "Mariny", jednak jak najszybciej to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno nie sięgnę, autora nie darzę sympatią;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie przedwczoraj skończyłam czytać tę książkę. :)
    Całkiem niezła, ale "Cienia wiatru" nie przebiła. A Fermina uwielbiam. :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli nie Twoje klimaty, to pewnie i nie moje. Nie czytałam jeszcze nic tego autora i właściwie mam wyrzuty sumienia, że go nie znam... Ale z drugiej strony jest tyle fajnych thrillerów, kryminałów, horrorów...! Ale na Zafona też przyjdzie czas... kiedyś. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Posiadam książkę i pewnie niedługo się wezmę, zobaczymy, jak ja ją ocenię. ;3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa recenzja, ale Zafron jakoś do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle już o tej książce słyszałam, że chyba muszę się z nią zaznajomić, no i z innymi pozycjami tego autora! No i fakt, że są krótkie rozdziały działa na jej korzyść, dzięki temu łatwiej mi przeciągać lekturę, mówiąc: "jeszcze tylko jeden". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tymi rozdziałami masz racje :) i jeszcze jeden

      Usuń
  21. Czytałam dwie poprzednie książki Zafóna, w których przewijają się losy księgarni Sempere oraz jej właścicieli i muszę przyznać, że byłam zachwycona! Uwielbiam styl Zafóna i jego niebanalne pomysły na fabułę. Za "Więźnia nieba" jeszcze nie chwyciłam, ale to tylko kwestia czasu - mam nadzieję, że będzie tak dobry jak inne dzieła tego autora!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dwie części z tego cyklu mam w dom, a tej właśnie mi brakuje. ;D

    Uwielbiam krótkie rozdziały. Książka może mieć nawet 1000 stron, byle by była zachowana w mniej owa zasada. ;D

    Na pewno to przeczytam. :)

    P.S. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Za Zafona zabieram się już od dłuższego czasu, mam nadzieję, że w końcu uda mi się przeczytać coś jego pióra :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam w planach Zafona, ale brakuje mi konsekwencji niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałem styczności z twórczością Zafona, jednak Twoja recenzja strasznie mnie zaciekawiła i myślę, że najwyższa pora się z nią zapoznać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. tyle książek, a tak mało czasu... :/
    książka zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Podobno świetna, a ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Muszę to nadrobić, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nominowałam Cię do Liebstera, zapraszam: http://dzieciemroku94.blogspot.com/2013/01/liebster-blog-i-wspopraca.html

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga