20 gru 2012

Jesienna miłość - Nicholas Sparks


TYTUŁ:Jesienna miłość
AUTOR: Nicholas Sparks
PREMIERA: 2010-09-10
WYDAWNICTWO:Albatros





Po książki N. Sparksa sięgam na ogół, gdy potrzebuje czegoś lekkiego, uczuciowego, życiowego i prawdziwego. Jego twórczość cieszy się dużą popularnością, a na swoim koncie ma wiele ciekawych powieści.

"Jesienna miłość" opowiada historię Londona  Cartera - chłopaka pochodzącego z bogatej rodziny, lekko rozpieszczonego i córki pastora  Jamie  Sullivan, która przez rówieśników uważana jest za dziwaczkę nie ma przyjaciół.
London zmuszony przez sytuację jaka wynikła w jego życiu zaprasza Jamie na bal, z okazji rozpoczęcia roku szkolnego.  Tak zaczynają topić się pierwsze lody pomiędzy bohaterami. Ich stosunki ulegają pogłębieniu, gdy London dostaje główną rolę w spektaklu, którego scenariusz powstał na podstawie prawdziwej historii. Codzienne próby, pozwalają bohaterom na bliższe poznanie. Z czasem chłopak uświadamia sobie, że Jamie jest inna niż myślał i zakochuje się w niej. Jednak los nie jest dla niego łagodny, gdyż podczas jednego  wspólnie spędzanego wieczora dziewczyna wyznaje mu swoją tajemnicę, która sprawia, że świat chłopaka zaczyna się walić.



Na początku skupie się na bohaterach. Jamie  Sullivan to bohaterka, która jest prawie idealna. Pomaga sierotom, ojcu. Zawsze jest uśmiechnięta i pogodna. Ubiera się skromnie, nie ma przyjaciół. Dużą istotą tej postaci jest wiara w Boga, pogodzenie się z jego wolą.

Natomiast London jest przeciwieństwem dziewczyny. Pochodzi z bogatej rodziny, lubi wyśmiewać się z innych, dokuczać pastorowi, a nawet naśmiewać się z jego córki. Wieczorami wykrada się na cmentarz, na spotkania z kolegami.

Dwie postacie, które nie pasują do siebie, a jednak autor tak je ukształtował, że jedna z nich uległa całkowitej przemianie.

Bardzo ładnie widzimy jaki wpływ mają na ludzi osoby, które przebywają w naszym otoczeniu.



Powieść napisana jest w formie opowiadania - wspomnień. Wydarzenia miały miejsce ponad czterdzieści lat wcześniej. Bohater jako dorosły człowiek wspomina i potwierdza słuszność decyzji jakie podjął.



Teraz skupie się na stylu Sparksa. Powieść nie jest długa, nie ma opisów, zbyt wielu bohaterów, jednak ma ciekawą formę. Najpierw autor przedstawia bohaterów, pozwala ich dobrze poznać, zaprzyjaźnić się z nimi, a później jednego z nich czyni śmiertelnie chorym. Nie zdradza się niczym ze swoimi planami. Od początku ma się wrażenie, że książka to romans o szczęśliwym zakończeniu. A tutaj - nieoczekiwany szok.

Autor w dużej mierze skupia się na religijności bohaterów.

Książkę nie mogę zaliczyć do wyciskacza łez, ale są wzruszające momenty. Jest powieścią prostą, lekko chociaż porusza temat choroby, która kiedyś oznaczała śmierć. Obecnie jest na nią lekarstwo.

Cóż tworzenie dramatów nie sprawia autorowi zbytnich problemów.



Książkę mogę polecić wszystkim. Jest pouczająca i refleksyjna. Przynajmniej taka była dla mnie. Szybka w czytaniu i nie przytłacza swoją treścią.

Na podstawie książki powstał film pod innym tytułem - "Szkoła uczuć". Warty obejrzenia.

Moja ocena 6/10
 

33 komentarze:

  1. Czytałam dość dawno temu tę książkę i zgadzam się z Tobą, miło ją wspominam. Chociaż po powieści Sparksa nie sięgam często, to właśnie robię to wtedy, gdy potrzebuję jakiejś lekkiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, choć mam ją w swoich zasobach bibliotecznych. Oglądałam natomiast film, który bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sparks to dla mnie takie lepsze romansidło, ale mimo wszystko... romansidło. Ja nie sięgnę, ale z pewnością polecę mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach tą książkę - tym bardziej, że moja współlokatorka ją ma. A teraz słucham audiobooka "I wciąż ją kocham" mam nadzieję, że to spotkanie ze Sparksem nie zniechęci mnie do niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja I ciąż ją kocham oglądałam a teraz kupiłam książkę - czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  5. Oglądałam film - piękny i wzruszający. Za Sparksa biorę się niebawem, będzie mi umilał świąteczny czas ;) Zacznę od Szczęściarza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem tak uwielbiam Sparksa i to jak pisze. Ale za tą książkę jak na razie się nie zabiorę, nie lubię filmu także myślę, że książka też może nie przypaść mi do gustu...
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam film i powiem szczerze, że się przy nim popłakałam. Chciałam kiedyś przeczytać książkę, ale co chwilę ktoś ją miał wypożyczoną i po prostu zrezygnowałam.
    Niestety, jak na razie nie przeczytałam nic od tego autora i bardzo, a to bardzo, żałuję.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo słyszałam o tym autorze, lecz nie czytałam żadnego jego dzieła. Trzeba byłoby to nadrobić. Co do książki, zaintrygowałaś mnie:) A "Szkołę uczuć" oglądałam i przyznam, iż film świetny i bardzo wzruszający!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chociaż czytałam tylko "Od pierwszego wejrzenia" to chce sięgnąć po jeszcze inne powieści Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Film swego czasu bardzo mi się spodobał i jestem ciekawa książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam film i bardzo mi się podobał, po książkę też postaram się kiedyś sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm.. książka jest inna niż film. Właściwie to nie wiem czy lepsza czy gorsza.. inna. Sparks to mój mały mistrz.. uwielbiam czytać jego książki kiedy po prostu nic nie wychodzi,

    OdpowiedzUsuń
  13. "Jesienna miłość" to chyba najbardziej wzruszająca książka Sparksa jaką miałam okazję czytać. Widziałam też film, który powstał na jej podstawie i byłam pod wrażeniem:)
    Pozdrawiam!

    www.czytamwiecpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakochałam się w filmie, ale co do książki to... pierwszą jaką czytałam była "wciąż ją kocham" i do dziś się nie pozbierała po tym szoku. Jak tak kochany przez wszystkich autor mógł napisać takie dno? Nie... Ostatnią piosenkę zaś wychwala moja przyjaciółka. A z tego co czytałam z "Jesienna miłość" (tak... przyznaje się) to koniec mi się nie podoba. Tak właśnie odgórnie odłożyłam książkę na bliże... życie.. No... chyba że jednak jutro będzie ten koniec świata. Wtedy nie zdążę ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Do książek Sparksa nie mogę się przekonać, chociaż ekranizacje tej powieści oglądałam, bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. czytałam książkę, kilka razy oglądałam film
    to bardzo wzruszająca historia

    OdpowiedzUsuń
  17. oj czytałam czytałam i bardzo mi się spodobała ;) zresztą film też obejrzałam, siostra na religii nam puszczała ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja po książki tego pana nie sięgam właśnie po lekturze "Jesiennej miłości". ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam tej książki i nie mam zamiaru jej nigdy przeczytać! Dlaczego? Ponieważ film zrobił mi z mózgu kisiel, a zważywszy na to że książka jest zawsze lepsza od filmu, nawet nie myślę by po nią sięgać. Za każdym razem przy oglądaniu filmu ryczę jak bym go widziała po raz pierwszy... Niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze tej książki nie czytałam, ale oglądałam film na jej podstawie i byłam nim zachwycona. W planach mam przeczytanie wszystkich powieści Sparksa, więc tej nie ominę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham książki Sparksa. Polecam, to była moja pierwsza do jakiej zajrzałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Film bardzo mi się podobał, ale powieści Sparksa są mi obojętne, dlatego też pozostanę przy samej ekranizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A czytała, film też oglądałam...:)
    Piękna historia..

    OdpowiedzUsuń
  24. Ani nie oglądałam, ani nie czytałam, ale jakoś mnie do niej ciągnie. Śliczne tło na blogu.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze nie czytałam żadnych powieści Sparksa , ale kilka jego książek mam w planach . Co do " Jesiennej miłości " - oglądałam film na jej podstawie , smutny był, wzruszający ...
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię Sparksa, ta książka również przypadła mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Do tej pory przeczytałam jedynie jedną książkę Sparksa, ale na pewno sięgnę po kolejne. :) Historię z "Jesiennej miłości" znam, bo kilkukrotnie oglądałam "Szkołę uczuć" - fantastyczny film.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety Sparks nie potrafi mnie zauroczyć, chyba film był lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi się bardzo podobała, ale wyjątkowo bardziej spodobała mi się ekranizacja.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wylewałam morze łez na filmie na podstawie prawdopodobnie tej książki i muszę przyznać, że Sparks potrafi wykreować swoich bohaterów. Niestety nie dane mi było przeczytać żadnej z jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam romansowe historie Sparksa. Koniecznie tę muszę przeczytać!
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga