5 sie 2013

"Na zawsze" ostatni tom serii "Nieśmiertelni"

Autor: Alyson Noel
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Seria:Nieśmiertelni
Liczba stron: 272



Wszystko się kiedyś kończy, nie omija to także cykli książkowych. Nadszedł czas, aby pożegnać Ever, nieśmiertelną dziewczynę, która musi dopełnić swoje przeznaczenie  i jej przyjaciół.
Ever, która pokonała już wiele przeszkód ma do wykonania jeszcze jedno zadanie. Jednak jej misja nie jest łatwa, Damen nie popiera decyzji swojej ukochanej. Ich związek kolejny raz jest zagrożony. Ever jednak musi spełnić swoje przeznaczenie, aby w pełni cieszyć się życiem u boku ukochanego. Poprzez wędrówkę odkrywają także pierwotne wcielenia, które zapoczątkowały ich wieczną miłość.

Ostatni tom "Nieśmiertelnych" jest ciekawym, a zarazem zaskakującym zakończeniem serii. Książkę mogę podzielić na dwa etapy. Pierwszy jest wciągający, trudno się oderwać od czytanej historii, natomiast druga część jest mniej zaskakująca, bardziej płytka, bez polotu. Jednak w pewnym etapie zadziwia. Ciekawe jest zakończenie, którego ogólnie można się spodziewać, a jednak autorka troszeczkę utrudnia sprawę i zakończenie w pewnym stopniu jest nieprzewidywalne.
W ostatnim tomie poznajemy historię pierwszego wcielenia wiecznych kochanków, które zapoczątkowało kolejne życia. Ten etap jest miłym elementem ostatniej części.

Tak jak we wcześniejszych częściach, tak  i w tej czytanie jest lekkie, klimatyczne, spokojne. Nie ma wybuchu emocji, ani większych wzlotów. Akcja głownie skupia się na Ever i jej wędrówce.
Dużą część zajmują przemyślenia bohaterki - bardzo filozoficzne, ale także i życiowe. Jest to pouczające i dające do zastanowienia zagranie ze strony autorki.
Bieg wydarzeń jest ślimaczy, pomimo że wydarzeń jest dużo, to jednak poznaje się je w bardzo powolnym tempie. Chwilami miałam wrażenie, że autorka wypaliła się tą historią.

Zakończenie serii nie jest wielkim zaskoczeniem. Autorka starała się uszczęśliwić bohaterów i czytelnika. Pożegnać wszystkich w sielankom nastroju, aczkolwiek zakończeniem lekko zaskakuje.

Nie chce pisać wiele, aby nie zdradzić szczegółów. Tak więc podsumuje. Po ostatnim tomie spodziewałam się większego zaskoczenia, akcji, brawury, a dostałam spokojne wypełnienie przeznaczenia. "Na zawsze" nie ma wielkiego bum, ale warto poznać zakończenie serii i dowiedzieć się czy Ever podoła zadaniu, które towarzyszy jej od początku jej żyć.

Moja ocena: +4/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości pani Małgorzaty i grupy wydawniczej Publicat

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę serię, od jakiegoś czasu już za mną, lecz za każdym razem się uśmiecham jak widzę z niej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swoją przygodę z tą serią skończyłam przy premierze czwartej części. Po prostu przestała mnie ekscytować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie to może by wypadało tę książkę przeczytać... przynajmniej bym serię skończyła...

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat tej części nie czytałam i chyba na razie nie przeczytam, bo musiałabym sobie przypomnieć wcześniejsze, a tego nie mam zamiaru robić. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnej części, bo nie zainteresowała mnie, gdy była wydawana, teraz chyba uż za nią podziękuję. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja ciągle nie miałam serii w rękach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Już nawet nie pamiętam na której części utknęłam... Muszę skończyć w końcu tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  8. przeczytałam 3 pierwsze części, na tym skończyłam. Jedynie druga była warta uwagi, reszta, szczególnie W cieniu klątwy bardzo męcząca i nużąca./

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga