29 mar 2013

"Związane dusze" - Krystian Lewandowski

Autor: Krystian Lewandowski
Tytuł: Związane dusze
Rodzaj literatury: Fantastyka 
Wydawca: Novae Res, 2013 
Format: 130x210mm, oprawa miękka 
Wydanie: Pierwsze 
Liczba stron: 384 
ISBN: 978-83-7722-594-3
  
Tematyka dotycząca wilkołaków jest mi znana, aczkolwiek nie sięgam po nią za często. "Związane dusze" to książka, która skusiła mnie tytułem, okładką, a także i opisem. Jak się okazało książka mnie także zaskoczyła pozytywnie.

Triafis jest wilkołakiem, strażnikiem, który dzięki zbiegowi okoliczności, wraz z karawaną i swoim nowym pracodawcą wyrusza do Imperium. Jednak  podróż okazuje się bardzo trudna. Podczas podróży zostają zakatowani, schronienia udziela  im wampir, który wykorzystuje wilkołaka. Jednak to nie są najgorsze trudności. W Imperium trwa oczyszczanie miasta z nie-ludzi i wszystkie istoty są zagrożone. Poza tym  na jego drodze staje kapłanka z jego gatunku, która pragnie odkryć lekarstwo na śmiertelną chorobę, a Triafis stara się jej pomoc. Jednak nie jest to łatwe zadanie.
Czy istnieje lekarstwo na chorobę, która zabija dzieci wszystkich gatunków? Czy uda im się przeżyć wyprawę?

Najpierw skupie się na bohaterze. Otóż Triafis jest wilkołakiem, ale prawdziwym, czyli nie jest zmiennokształtny i nie może przemienić się człowieka. Na początku trudno mi było wyobrazić go sobie - czyli wilka na dwóch łapach, w ubraniu i mówiącego w ludzkim języku - troszeczkę bajkowa postać. Z czasem jednak jakoś się przyzwyczaiłam.
Bohater jest postacią, która wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Były momenty, że mnie drażnił, rozbawiał, denerwował czy wzbudzał moje uznanie. Ogólnie jest to ciekawa postać, aczkolwiek przesadnie podkreślająca, swoje atuty. Jest postacią, która przechodzi transformację psychiczną.

Styl autora, jak dla mnie, okazał się na plus. Autor bardzo ciekawie wprowadza czytelnika w historię i klimat. Bardzo dokładnie przedstawia bohatera i warunki jakie panują w jego świecie. Inne fantastyczne postacie są ciekawe, nie nudzą, zaskakują.
Język jest zabawny, komiczny. Jest wiele momentów, które wręcz rozbawiają czytelnika,  tak więc szybko  uśmiech nie schodzi z ust.

Opisy są "wyczuwalne". Autor bardzo obrazowo przedstawia widoki, a nawet zapachy.

Dialogi są świetnie dopracowane i skonstruowanie. Nie ma w nich sztuczności, wymuszenia, wydają się autentycznymi rozmowami. Na mnie wywarły naprawdę dobre wrażenie.

Zastrzeżenie mam co do tempa akcji. Momentami  wydarzenia rozwijają się ślimaczym tempie. Na szczęście autor w porę zmienia taktykę, rozkręca się i książka zaczyna wciągać.

Książka na początku nie wzbudza emocji, jednak im bardziej poznaje się historię tym bardziej to sie zmienia. Były momenty, w których serce przyśpieszało tempo, innym razem miałam ochotę kopnąć wilkołaka, a jeszcze innym czułam żal.
Wątek miłosny jest praktycznie niewyczuwalny, ale podobała mi się przyjacielska wieź między głównym bohaterem i ludzką dziewczyną oraz stosunki Triafisa i kapłanki.

Kolejnym elementem, który zasługuje na plus to  wartościowy przekaz. Książka nie jest pustą powieścią. Uczy. Autor poprzez bohaterów odmiennych gatunkowo porusza temat rasizmu, prześladowania i walki z ludzką mentalnością. Wykorzystując dzieci, porusza  serca czytelników.
Wykorzystuje także dość okrutne, mogę rzec ostre sytuacje, opisy, a nawet i "wstrętne" postacie.

Teraz czas na minusy. Nie mam wiele do zarzucenia autorowi, a jedynie nudny i ciągnący się początek. Troszeczke autor przesadził z wprowadzeniem i taki początek  zniechęcał mnie do czytania. Jednak warto obyło się przełamać i dotrwać do ciekawszych momentów.
Zakończenie okazało się dla mnie troszeczkę "bez polotu" , czegoś mi w nim zabrakło. 

"Związane dusze" to książka, która zaskoczyła mnie pozytywnie. Jest pełna humoru, ciekawych sytuacji, zaskakuje, wprowadza odmienny obraz postaci. Uczy i przestrzega. Wciąga i pochłania.

Moja ocena: 5/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa:


ps. jak przygotowania do świąt? Ja się zastanawiam czy piec babkę czy piernika :P

17 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o ksiażkę, to jakoś mnie nie zainteresowała. Jeśli chodzi o słodycze, to babkę. ;) Przynajmniej moim skromnym zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czytałam, średnio mi się podobała, każdy ma inny gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gust jest niestety odmienny mi np. nie za bardzo podobała się Krwawa magia, a tobie tak :)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki, ale jestem pozytywnie zaskoczona twoją wysoką oceną:) Jeżeli chodzi o ciasto to moim zdaniem zdecydowanie babka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym przeczytać :) Nie dość, że trzeba się bardziej zainteresować polskimi autorami, to jeszcze fajna tematyka i wysoka ocena. Muszę dorwać, nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  5. piecz piernika <3

    pierwszy raz spotykam się z tym, że najwidoczniej bohaterami nie są tylko zmiennokształtni. ;o fabuła jednak wydaje mi się dość nijaka, niestety.
    muszę przyznać, że i ja nie mam w zwyczaju czytać książek o wilkołakach. póki co mam w planach "Drżenie", jeśli ta mi się spodoba, to może sięgnę i po inne książki o wilkołakach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie myślałam, że będzie to tak interesująca powieść. Miałam ją początkowo wziąć do recenzji, lecz potem dałam sobie jednak z nią spokój. Teraz żałuje, ale może jeszcze kiedyś będzie okazja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że opisałaś tę książkę. Jestem obecnie w trakcie jej czytania (konkretnie na samym początku) i mam ochotę rzucać nią o ścianę, bo tak bardzo się ciągnie. A Triafis tak bardzo działa mi na nerwy swoim przechwalaniem, że już na początku go znienawidziłam. Jednak, dużo dało mi do myślenia to, iż mówisz, że warto jest przebrnąć przez początek. Boże mam nadzieję, że będzie tylko lepiej, bo dużo oczekiwałam od tej książki. Właściwie to sama nie wiem dlaczego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety początek jest taki jaki jest - będzie lepiej :)

      Usuń
  8. Nie przepadam za wilkołakami, więc jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę musiała kiedyś po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wilkołaki i jak zauważyłam, wątek miłosny nie jest na pierwszym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale piękna okładka!!! wilkołaki bardzo lubię, więc tym chętniej przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu tej książki i recenzji w sumie nie mam nic do napisania bo Autorka świetnie przedstawiła nie tylko swoje, ale i moje zdanie ;p. Książka wciąga a styl i opisy dają duże pole popisu dla wyobraźni czytelnika. To chyba pierwsza książka tego autora dlatego gratuluje dzieła no i chyba będzie druga część przynajmniej trzymam za to kciuki ;-). Ps gratuluje dobrej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odczuwam pewien dystans własnie do postaci tego wilkołaka, bo mi teraz też jest sobie go cięzko wyobraźić, ale moze gdybym przeczytała cały opis tej postaci w książce to bardziej byłby mi znany.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuje się zachęcona, co do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czuję się przekonana do tej książki, jakoś mnie nie interesuje, ale może kiedyś dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga