18 wrz 2017

OBSESJA - przed premierą

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Premiera: 27.09.1017
Stron: 399

Osoby, które znają mnie choć odrobinę wiedzą, że nie często sięgam po książki polskich autorów. Wiedzą także, że zbyt wiele razy rozczarowałam się powieściami  rodaków, a nie każdy lubi krytykę swoich dzieł.
Z twórczością Katarzyny Berenik Miszczuk miałam styczność dzięki książkom poświęconym Wiktorii czyli Ja, diablica"Ja, anielica oraz Ja, potępiona i choć nie wszystkie części mi się podobały, to jednak autorka ma wysoką pozycję na mojej liście.
Najnowsza powieść autorki to "Obsesja" - fabuła znacznie odbiega od moich literackich upodobań, gdyż łączy w sobie kryminał, sensację i thriller - gatunki, po które zbyt często nie sięgam. 
Więc jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń, czytajcie dalej...

Główną bohaterką powieści jest Joanna inaczej zwana Aśką - lekarka/rezydentka - pracująca na oddziale psychiatrii w jednym z warszawskich szpitali. 
Aśka jest trochę roztrzepaną osobą, jest po rozwodzie, mieszka z kotem w niezbyt przyjemnej dzielnicy. Dostaje także listy od wielbiciela, które z czasem zaczynają ją niepokoić. Tym bardziej, że w szpitalu dochodzi do morderstw, a wszystko wskazuje na to, że morderca albo ma obsesję na punkcie lekarki, albo ustawił ją sobie za cel. Okazuje się także, że zabójstwa nie są efektem nieprzemyślanych działam, ba czyny dokonuje seryjny morderca.
Jakby tego było mało przy Aście zaczyna kręcić się kilku mężczyzn...Młoda lekarka zaczyna podejrzewać co niektórych o zbrodnie popełnione w szpitalu.
Kto jest mordercą? Dlaczego poluje na Aśkę?

Aśka - bohaterka, która wzbudza ogromną sympatię i choć czasem mnie irytowała swoją próżnością i dziecinnymi myślami to przeżywanie jej egzystencji było dla mnie miłym przeżyciem.
Autorka przy pierwszym spotkaniu z jej twórczością zyskała u mnie za dobrą kreację bohaterów. Tym razem też mnie nie zawiodła. Miszczuk stworzyła tak barwnych, różnorodnych i dobrze zarysowanych bohaterów, że czytając miała wrażenie, że przenoszę się do szpitala i biorę czynny udział w wydarzeniach.
Kolejnym elementem jest rzeczywiste przedstawienie naszych szpitali i warunków jakie tam panują.

Jako, że nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z powieściami z gatunku kryminał nie jestem w stanie określić wartość tej książki porównując z innymi utworami  tego typu. Jednak plus dla literatki za mordercę. Pisarka nasuwała podejrzenia na innych bohaterów, ale zrobiła to zbyt jawnie i w ogóle ich nie podejrzewałam, ale... nie podejrzewałam także osoby, która okazała się sprawcą. Brawo Pani Katarzyno.
Na thriller odczułam odrobinę za mało napięcia - ale teraz coraz trudniej o dobrą powieść z tego gatunku, nawet światowej sławy pisarze mają problemy, a sensacja - też są jej elementy.

Miszczuk ma bardzo przyjemny sposób pisania. W trakcie poznawania treści czułam zaciekawienie wydarzeniami, a najważniejsze, że czytanie mnie nie męczyło. Każdą stronę pochłaniałam z dużym apetytem. Literatka ma lekką rękę, dlatego jej powieść przeczytałam w błyskawicznym tempie.

Bohaterowie na plus, fabuła na plus, styl autorki na plus, a co na minus? Nie ma idealnych ludzi, nie ma więc idealnych powieści. Wady "Obsesji" ? Chwilami autorce dialogi wyszły bardzo sztucznie - jakoś tak chwilami mi nie pasowały. Drugim minusem są momenty, gdy autorka wyskakuje ni to z gruszki, ni z pietruszki z pewnymi tematami, które nie wiadomo skąd się wzięły i nie pasowały do wydarzeń, o których czytałam chwile wcześniej. Na szczęście takich niedopracowań jest mało, więc może je przepuścić miedzy palcami.

Podsumowując "Obsesję" mogę napisać tak. Powieść bardzo dobra w czytaniu. Fabuła wciągająca pełna sympatycznych bohaterów. Treść bardzo realistyczna. Autorka pomimo kilku potknięć kolejny raz udowodniła mi, że i rodacy mogą tworzyć powieści godne poświęcenia im czasu.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Foksal

15 komentarzy:

  1. Jednym słowem warto przeczytać. Nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. O autorce słyszałam same pozytywy i już od dawna przymierzam się, żeby zacząć przygodę z jej powieściami. Może właśnie ta książka będzie dobra na sam początek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Diablicę czytałam, ale kryminały to nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła mnie zainteresowała. Nie przypominam sobie, abym czytała coś autorki, więc trochę się obawiam, ale myślę, że mnie przekonałaś. Skuszę się. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że Polacy potrafią pisać! Oryginał zawsze będzie lepszy od tłumaczenia :D Tylko mam wrażenie, że jednak fantastyka wychodzi nam najlepiej, CHOCIAŻ nie mam za dużego porównania: nie czytam zbyt wielu innych książek, mimo starań.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się dość miła i ciekawa lektura :) będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam cykl o Wiktorii Biankowskiej i naprawdę przypadł mi do gustu, więc od jakiegoś czasu zastanawiam się nad powrotem do tej autorki, szczególnie do sięgnięcia po książki przeznaczone dla starszych czytelników. I muszę przyznać, że chociaż rzadko czytam kryminały/thrillery to do tego mnie zachęciłaś. Jestem ciekawa, jak pani Miszczuk radzi sobie z gatunkiem innym niż fantastyka. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie ją zaczynam i jest to moje pierwsze spotkanie z autorką. Mam nadzieję, że będzie udane :-)
    Pozdrawiam!
    W krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako, że pragnę wspierać naszych rodzimych autorów, chętnie z powyższą pozycją się zapoznam. Dodatkowo sama już fabuła brzmi dla mnie interesująco, a na te kilka mankamentów jestem w stanie przymknąć oko. W końcu nikt nie rodzi się idealny.

    OdpowiedzUsuń
  10. czyli takie "cudze chwalicie, swego nie znacie" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Natrafiłam w sieci na wiele pozytywnych opinii na temat twórczości tej autorki. Ja do tej pory jakoś się na nią nie skusiłam...

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham kryminały, ale przyznam, że autorce udało się mnie zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również jestem po lekturze :) Klimat mi bliski, bohaterkę polubiłam a samo rozwiązanie było dość nieoczekiwane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również tą książkę miałam przyjemność czytać juz przed premiera i tak mi się spodobała że zamówiłam finalny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga