31 sty 2018

CUD NA PIĄTEJ ALEI

Autor: Sarah Morgan
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Premiera: 24 styczeń 2018 r
Cykl: Pozdrowienia z Nowego Jorku tom 3
Stron: 303

Sarah Morgan jest znaną pisarką optymistycznych romansów, ale dla mnie jest to pierwsze spotkanie z jej twórczością. Pierwsze ...a powieść jest trzecim tomem cyklu. Na szczęście seria skupia się na różnych historiach i głównych bohaterkach, więc nie odczułam braku dwóch wcześniejszych tomów.

Gafą jest też okładka, którą wydawnictwo chyba nie przemyślało...święta Bożego Narodzenia już za nami, ale powieść utrzymana jest w zimowo - świątecznym klimacie i wielka szkoda, że otoczka powieści nie ma na sobie białej szaty...

Wracając do książki główną bohaterką powieści jest Eva - romantyczka, optymistka i gaduła, która wierzy w dobroć ludzi i miłość a i oczywiście w księcia z bajki. Niestety jest sama i samotna. Babcia umarła a księcia jak nie było tak nie ma. Gdy przed świętami otrzymuje zlecenie udekorowania mieszkania pisarza kryminałów jest podekscytowana...nie spodziewa się jednak, że mieszkanie nie jest puste.
Lucas jest znanym pisarzem, ale dopadł go kryzys twórczy. Okłamał rodzinę i wydawcę, że wyjeżdża pisać, ale faktycznie ukrywał się w swoim mieszkaniu. Gdy do mieszkania wchodzi Eva, Lucas myli ją z włamywaczem...
Po wyjaśnieniu kilku spraw Lucas zaczyna czuć powracającą wenę, pomysły mnożą się jeden za drugim...jednak aby je rozwijać Eva musi być w mieszkaniu.
Z każdym kolejnym dniem pomiędzy bohaterami rodzi się napięcie i uczucie, ale...
Czy Lucas będzie w stanie pokochać po raz drugi? Czy Eva uzna  mrocznego Lucasa za swojego księcia z bajki?

Fabuła powieści jest dość ciekawa, romantyczna. Jednak nie wiem czy mam doczepić się do tłumaczenia czy stylu pisarki, ponieważ - szczególnie początek- jest beznadziejny. Z czasem zaczyna się poprawiać i wydarzenia oraz bohaterowie nie sprawiają wyrażenia płytkich, ale ten wstępny niesmak pozostaje.

Płytka - taka początkowo wydała mi się główna bohaterka. W sumie to nie wiem ile lat ma Eva, autorka w tym tomie nie zdradza ile wiosen mają bohaterowie - ale chwilami zachowuje się bardzo dziecinnie. Jej osobowość może nie jest zła, ale jakoś nie jestem fanką tej postaci.Choć po części bohaterka ma wiele cech, które i ja posiadam, aczkolwiek nie zawsze uważam je za plusy - jak gadulstwo. No i ja nie jestem ufna dlatego też nadmiar naiwności bohaterki, jej płaczliwy charakter trochę obniżył moją sympatię względem niej.
 Lucas jest dość mrocznym, zamkniętym w sobie osobnikiem. Największą wadą jego osobowości jest tchórzostwo przed ryzykiem, ryzykiem związanym z zakochaniem się. Ogólnie jest dość poważnym mężczyzną i może dlatego go polubiłam. Ma w sobie dwie osobowości i to jest na plus.

Powieść rozgrywa się w bardzo szybkim tempie. Jeśli chodzi o klimatyczną stronę utworu - jak najbardziej jest na plus. Odczuwa się napięcie pomiędzy bohaterami, a nawet zimowo - świąteczny klimat, ale...Powieść jest za krótka, brakuje jej większej ilości dramatów, komplikacji i wielkiego finału...choć taki jak stworzyła autorka nie był zły.
Niestety fabuła jest przewidywalna i już po zapoznaniu się z kilkoma stronicami, można domyśleć się zakończenia.

"Cud na Piątej Alei" nie należy do powieści, o której można się dużo rozpisywać, gdyż fabuła jest bardzo prosta. Utwór napisany jest też stylem niewymagającym uwagi, łatwym w czytaniu. Wydarzenia skupiają się na parze głównych postaci, miejsce wydarzeń to mieszkanie Lucasa w przeważającej mierze. Narratorami na przemian są Eva I Lucas.

"Cud na Piątej Alei" to powieść prosta, szybka w czytaniu, niewymagająca skupienia. Jest to romans na jeden wieczór, który nie wywołuje przyśpieszonego bicia serca, ale dobrze umila czas.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa: HarperCollins Polska

Fragment książki










11 komentarzy:

  1. Dobrze, że tylko początek jest taki beznadziejny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okladka jest przecudna i bardzo mnie zachęca. Poza tym lubie romanse, a zwlasza te niezobowiazujace :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może przeczytam jak najdzie mnie ochota na taką lekką powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna lektura na jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o autorce i o książce również. Nie do końca moja bajka, więc raczej sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że na ferie to dobra propozycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, ale raczej na powyższy tytuł się nie zdecyduję. Uwielbiam wszelkie dramaty i akcję (chociaż nie do przesady), a tu jak piszesz, tego brak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam ochoty, czuję, że to taka kolejna zwykła książka, na razie potrzebuję czegoś mocniejszego. :)

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja własnie zwrociłam uwagę na okładkę, która mi się spodobała, chociaz nie czytałam opisu. :) Może się skuszę, chociaż sama nie wiem. :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga