28 lip 2013

Przedpremierowe recenzje

 Kilkakrotnie zdarzyło mi się, że przeczytałam książkę przed jej oficjalną premierą. Jest to dość ciekawe doświadczenie, gdyż jest się jedną z nielicznych osób, które jako pierwsze wystawiają opinie o książce. Jest to także trudne zadanie, ponieważ czasem taka opinia może zaważyć na losach opisanej historii.

Na pewno taką książkę czyta się z większym zaangażowaniem i dokładniej analizuje, tym większe jest to wyzwanie, gdy jest to debiut autorski. Bo właśnie w rękach osób czytających książki przed ich oficjalną premierą, ciąży duża odpowiedzialność.

Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy jestem za pisaniem recenzji przedpremierowych, ale nie będę ukrywać, że jest to ciekawe doświadczenie.

A wy co sądzicie o recenzjach przedpremierowych?

Post pojawił się także u:
Pauliny
Recenzje Kiti
Mileny

11 komentarzy:

  1. Uważam, że byłoby to ciekawe doświadczenie, przeczytać książkę przed całą resztą. Ale jeszcze nigdy nie miałam takiej możliwości. Może kiedyś się uda :)
    Mi się podobają i lubię je czytać, bo wtedy decyduję czy zakupić daną książkę czy nie. Niektóre zapowiedzi są bardzo ciekawe i bardzo mi się podobały (np Dziewięc żyć Chloe King), ale potem mogę się przekonać, że ksiązka jest taka, a nie inna i nie warto w nią inwestować.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie pisałam recenzji przedpremierowej, ale raz kupiłam sobie książkę w przedsprzedaży w Empiku i miałam ją dzień przed (empik czasem robi takie niespodzianki) i recenzję opublikowałam dwa dni po premierze, to i tak byłam jedną z pierwszych ;D
    i to też było fajne doświadczenie, jak w komentarzach miałam "szczerze mówiąc to moja pierwsza recenzja tej książki" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że fajnie jest przeczytać książkę wcześniej, niż pozostali czytelnicy. Duża odpowiedzialność ciąży nad recenzentką, która wystawia opinię.. Ale najważniejsze, żeby była ona szczera i rzetelna. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że to miłe, ale rzeczywiście wiele potem od takiej recenzji zależy... o ile blog jest popularny i czytelnicy serio przejmują się recenzjami osoby, która dostała taką książkę do recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba być bardzo wyważonym przy pisaniu takich przedpremierowych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przedpremierowe egzemplarze przeczytałam dwa razy, zdecydowane jest to ciekawe doświadczenie. Ja sama lubię czytać recenzje książek, które nie zostały jeszcze wydane, żeby wiedzieć, czy warto je kupić, czy sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze fajnie móc przeczytać książkę szybciej, niż inni:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też już nie raz miałam okazję dostać książkę przed premierą i nie widzę nic złego w pisaniu recenzji przedpremierowych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mialam jeszcze okazji napisac recenzje przedpremierowej ksiazki. Wydaje mi sie, ze jest to duze wyzwanie dla recenzenta i niejednokrotnie dana opinia jednak decyduje czy grono odbiorcow bedzie chcialo przeczytac ta ksiazke cyz tez nie. Sama nie wiem, czy chcialaym recenzowac przedpremierowa ksiazke.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytanie książki, której nikt jeszcze nie czytał zawsze wiąże się z dreszczykiem emocji, bo ja już mam, a reszta jeszcze nie :) fajne uczucie :D

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga