23 kwi 2014

ANGELFALL. Penryn i Świat Po

Autor: Susan Ee
Wydawnictwo: Filia
Premiera: Kwiecień 2014
Tom II
Moja ocena: 5/6
Penryn przemierza ulice San Francisco, szukając Paige. Dlaczego miasto zupełnie opustoszało? Gdzie się podziali mieszkańcy? Poszukiwania zaprowadzą Penryn w samo centrum tajnej operacji aniołów, gdzie będzie miała okazję uchylić rąbka ich tajemnicy i zrozumieć, do jak przerażających czynów są gotowe się posunąć. źródło


W ubiegłym roku miałam okazję poznać niesamowitą bohaterkę Penryn oraz Świat Po, teraz nadszedł czas, aby kolejny raz zagłębić się w świecie, w którym ludzie są królikami doświadczalnymi - zwierzyną, a anioły łowcami.

Penryn odzyskuje władzę nad ciałem - po ugryzieniu przez stworzenie z ogonem skorpiona była sparaliżowana - jest zadowolona z faktu ocalenia siostry. Paige nie jest jednak taka jak wcześniej - dziewczynka została zeszpecona i zmieniona, chwilami bardziej przypomina zwierzę niż człowieka. 
Penryn i jej rodzina trafiają do obozu ruchu - buntowników, którzy walczą z aniołami i próbują ratować ludzi - tam są bezpieczne, jednak nie na długo. Paige atakuje mężczyznę, a w efekcie musi uciekać, natomiast Penryn i jej matką ruszają na poszukiwanie dziewczynki. Niestety zostają schwytane i uwięzione.

Czy i tym razem Penryn przeżyje? Gdzie jest Raffe - jedyny anioł, który może jej pomoc?

"Angelfall. Penryn i Świat Po" to kontynuacja losów odważnej nastolatki Penryn, jej rodziny oraz anioła Raffiego, którzy żyją w świecie pełnym mroku, niebezpieczeństw, śmierci i przemocy. Ludzie są zwierzętami, muszą uciekać, walczyć i zdradzać swój gatunek, natomiast anioły to łowcy, którzy bawią się swoimi ofiarami, nie mają dla nich litości...

Penryn to nastolatka, która musi walczyć o przetrwanie. Ma zaledwie siedemnaście lat, ale jak na swój wiek jest bardzo dojrzała, samodzielna i odważna.  Działa na ogół rozważnie, stara się myśleć o innych, a nie tylko o sobie i swoim przetrwaniu. Jest bohaterką, może służyć za wzór. Ma w sobie wiele cech, o których ludzie coraz rzadziej mówią, które zagłuszają.
Penryn polubiłam już w pierwszej części, teraz tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że bohaterka jest bardzo sprytną, interesującą, wzbudzającą sympatię postacią.

Teraz napomnę o aniołach, które wręcz uwielbiam w literackim świecie. Na ogół są to istoty przedstawiane słodko, pięknie i przepełnione dobrocią. Tym razem tego się nie spodziewajcie - w tej powieści anioły są okrutne, brutalne i bezwzględne. Mamy oczywiście wyjątek...Nie będę ukrywać, że takie przedstawienie niebiańskich istot, też mi się podobało.

Autorka w powieści przedstawia bardzo mroczny świat, pełen przemocy, śmierci i okrucieństwa. Pomimo tego nie zapomina wspomnieć o miłości, przyjaźni, więzach rodzinnych. Książka ma w sobie elementy kilku gatunków literackich... horror, sensacja, romans paranormalny i oczywiście fantasty. Taka mieszanka nie każdemu podejdzie do gustu, ale dla mnie okazała się rewelacyjną. Było strasznie, niebezpiecznie, słodko i mrocznie.

Styl i język autorki nie uległ zmianom - nadal jest plastyczny, treść jest dopracowana w szczegóły i klimatyczna. Opisy są dokładne - czasem przerażające, budzące niesmak...
Rozdziały są krótkie, jednak autorka zaczynając kolejny nie rozpoczyna nowych wątków lecz kontynuuje bieżące. Ogólnie powieść nie jest przesadnie zawalona wydarzeniami - mamy kilka głównych wątków i one są ciągle rozbudowywane i kontynuowane.

Teraz wspomnę o narracji, która jest pierwszoosobowa w czasie teraźniejszym. Penryn jest narratorką, opowiada wydarzenia na bieżąco - dzięki temu łatwiej zjednoczyć się z fikcyjną postacią, wczuć się w jej losy, które na ogół zaciekawiają. Dlaczego pisze, że na ogól, a nie cały czas?  Początek powieści jest lekko nużący, ponieważ autorka wydarzeniami wraca do pierwszej części, jednak później to się zmienia i treść zaciekawia, w dużej mierze trzyma w napięciu, gdyż mamy wiele niebezpiecznych scen.

Czego zabrakło mi w książce? Raffego...autorka tym razem bardzo ukróciła jego rolę i to jest minus tej powieści. Okaleczony anioł wzbudził we mnie pozytywne uczucia i jego mały udział w wydarzeniach potęgował tylko głód, trudny do zaspokojenia.

Tak więc mogę pisać i pisać, ale czas na podsumowanie. Sięgając po książkę trzeba być przygotowanym na dobrą lekturę, pełną walki, śmierci i okrucieństwa oraz odrobiną miłości. Treść która wzbudza różne emocje i często trzyma w napięciu. Powieść, którą czyta się bardzo szybko, z zaciekawieniem.
Tom drugi troszeczke mniej mnie zachwycił - autorka odkryła za mało kart, jednak to nie znaczy, że nie będę czekać z wytęsknieniem na kolejną część.

Od siebie polecam, ale tylko tym, którzy lubią mroczne klimaty, pełne brutalnych scen.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Filia
Fragment powieści

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Czytam fantastykę
 -Klucznik

11 komentarzy:

  1. Już kolejny raz ostatnimi czasy okładka drugiej części Angelfall woła do mnie "Przeczytaj mnie". Moja lista książek do przeczytania, powinna zmienić nazwę "do nadrobienia" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie okładka przyciąga wzrok - jest mroczna i cudna :)

      Usuń
  2. Brzmi jak coś idealnie dla mnie, tak bardzo chcę przeczytać tę serię, że o rany. :) Na pewno sięgnę po nią w majówkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och już czytałaś!
    A ja ciągle czekam na swój egzemplarza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zacząć tę serię od początku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio nabieram przekonania co do fantastyki. Książka wydaje się bardzo interesująca nawet ze względu na samą okładkę, która zachęca do przeczytania. Z pewnością sięgnę po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raffe rzadko się pojawia? Oj, szkoda, ale przynajmniej są inne elementy, które to nadrobią - Penryn & Paige i ich matka, mroczna atmosfera... Mam nadzieję, że niedługo dostanę w swoje ręce drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój egzemplarz już stoi i czeka :) Niedługo będę go pochłaniać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może się skuszę na tom 1 :) jakoś się w ogóle tą serią jeszcze nie zainteresowałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie potrafię się przekonać do tego typu historii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tę serię też mam w planach, myślę, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga