21 kwi 2014

NIESKOŃCZONOŚĆ

Autor:  H.J Rahlens
Wydawnictwo:  Egmont Polska
Premiera: listopad 2013
Cykl: Poza czasem
Moja ocena: +5/6
Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. źródło


Ostatnio zasiedziałam się we współczesnym świecie - czas wyruszyć do przyszłości.

Mamy rok 2264. Poznajemy Finna Nordstroma - dwudziestosześcioletniego historyka i tłumacza martwego języka niemieckiego, który dostaje pamiętnik nastolatki z XXI wieku, aby go przetłumaczyć. Finn jest bardzo zafascynowany wpisami... W późniejszym czasie dostaje propozycję wypróbowania nowej gry - dzięki której ma przenieść się do przeszłości, aby poznać jak żyli ludzie w XXI wieku. Podczas tej próby - wędrówki spotyka właścicielkę pamiętnika...

Czy oby na pewno Finn bierze udział w grze?

Finn jest bardzo ciekawym bohaterem, żyje w świecie, w którym można mutować ludzi, podróżować nowoczesnymi maszynami i gdzie roboty wykonują wszystkie podstawowe czynności. Gdy go poznajemy - jest po tragedii rodzinnej. Praca nad pamiętnikiem przywraca go do żywych, a spotkania z dziewczyną z XXI wieku - nadają mu sens życia. Finn jako jeden z nielicznych poznaje smak miłości. Jednak czy jest dla niej w stanie poświęcić wszytko?

Finn jest narratorem historii - to on opowiada swoje przeżycia i wydarzenia jakie mają miejsce. Dzięki temu bardzo szybko zżyłam się z jego losami, z dużym napięciem poznawałam jego historię. Narracja jest dość ciekawa, gdyż nasz bohater nie zawsze wypowiada się w pierwszej osobie - jest to dość interesująca forma.
Bardzo szybko polubiłam Finna, który jest naprawdę sympatyczną postacią i trzymałam kciuki za powodzenie jego misji - mając nadzieję na dobre i szczęśliwe zakończenie.

Sięgając po książkę nie spodziewałam się nazbyt wciągającej historii, bałam się nawet tego, że jej czytanie może być męczące i co gorsze nudne. Jakim zdziwieniem było dla mnie, gdy okazało się, że powieść mnie wręcz urzekła. "Nieskończoność" nie należy do książek wielkich kategorii, ale jest naprawdę bardzo ciekawa, wciągająca i pełna emocji.

Już poznając pierwsze rozdziały miałam trudności z odłożeniem książki na półkę i przerwaniem czytania. Po pierwsze styl autorki jest bardzo lekki. Rahlens potrafi wykreować fikcyjny świat, który zaciekawia. Pisarka potrafi stworzyć wspaniały klimat, pobudzić wyobraźnię czytelnika i wręcz zabrać go do swojego świata. 

Dobrze przedstawiła głównego bohatera - troszeczkę mniej szczegółowo obrysowała inne postacie, ale to taki mały minus tej historii. Bardzo dobrze idzie jej wzbudzanie emocji - podczas czytania przez cały czas zastanawiałam się czy naszym bohaterom się uda? Czy dwa odległe światy (przyszłość i przeszłość) mogą się połączyć? Jakby tego było mało autorka zaskakuje końcowymi rozdziałami, tworzy napięcie i niepokój o dalsze losy Fina i zmienia narratora.

"Nieskończoność" w dużej mierze jest skupiona na wątku romantycznym, miłosnym, ale nie jest on słodki ani łatwy. Bohaterowie, a przede wszystkim Finn,  mają wiele przeszkód do pokonania oraz trudne decyzje do podjęcia.

Innym elementem powieści, który mnie mocno zaciekawił jest przyszłość widziana oczami autorki. Każdy ma swoje wyobrażenie przyszłości, a świat pokazany przez pisarkę jest dość interesujący i troszeczkę zagadkowy.

Sięgając po książkę "Nieskończoność" trzeba być przygotowanym na miłą i wciągającą historię, która ma w sobie elementy zaskoczenia. Nie zaprzeczę, że opowieść jest dość naciągana, chwilami bardzo słodka i prosta - jednak mi to nie przeszkadzało. Już dawno nie spędziłam tak przyjemnych chwil, podczas czytania powieści. Książkę przeczytałam w błyskawicznym tempie i żałuje, że to już koniec historii Fina i jego podróży. 

Od siebie polecam, aczkolwiek wiem, że nie dla wszystkich treść okaże się tak wciągająca i pochłaniająca  tak jak dla mnie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Katarzyny i wydawnictwa Egmont

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Klucznik
Czytam fantastykę


19 komentarzy:

  1. Może warto wybrać się w podróż do przyszłości:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka na półce, siostrze się podoba, więc sądzę, że i mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo, bardzo ciekawa - jak wszystkich z serii "poza czasem" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale Ci zazdroszczę!!
    Sama mam ogromną ochotę na tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mi się podobała ta książka, chociaż do ideału trochę jej brakuje. Ale tak dla rozrywki to niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pokochałam tą recenzję już od pierwszych słów ;) książkę z chęcią dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie mam tym razem przekonania do tej książki, więc tymczasowo wstrzymam się z jej kupowaniem, chyba że sama trafi w moje ręce to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać, ale nie umiem nigdzie trafić na tę książkę. Może w końcu moja biblioteka zaopatrzy się w nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niedawno zaczęłam, ale przerwałam, bo klimat mi sie nie spodobał, ale mam plan znów zacząć.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wysoko oceniłaś! Może jednak warto sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Milo wspominam tę książkę, choć podobała mi się zdecydowanie mniej niż Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W wolnej chwili po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety książka nie urzekła, chwilami wręcz nudziła, ale najważniejsze,że Tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawi mnie świat przyszłości, ukazany w książce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo zachęcająco napisałaś o książce. Dobrze, że mam ją już w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ależ zachęcasz! no i ta okładka.... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo polubiłam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawia mnie czemu tak często autorzy piszący o przyszłości są zdania, że uczucia będą w niej czymś niepożądanym... Oby te "proroctwa" nigdy się nie spełniły... Zapowiada się ciekawie, chętnie bym przeczytała...

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga