14 kwi 2014

STRAŻNICZKA ANIOŁÓW MROKU

Autor: Kim Harrison
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2010
Tom: II
Moja ocena: 3/6
Zawieszona pomiędzy życiem a śmiercią bohaterka "Umarli czasu nie liczą" powraca jako strażniczka mrocznych aniołów
Zabójcze anioły, które żyją pomiędzy śmiertelnikami pod postacią współczesnych nastolatków, w powieści pełnej nadprzyrodzonych tajemnic i nieśmiertelnych uczuć. źródło



Madison, jest strażniczką ciemności - jednak nie wierzy w przeznaczenie, tylko wolną wolę. Postanawia udowodnić Serafinom, ze można zmienić życie człowieka, który jest przeznaczony na śmierć. Aby tego dokonać ratuje nastolatka, którego dusza skazana jest na potępienie. Zadanie nie jest łatwe, gdyż chłopak jest naprawdę zły. Czy warto go jednak ratować?
W zmaganiach Madison, towarzyszą jej dwa anioły - jeden mroku a drugi światła.

"Strażniczka aniołów mroku" jest dużo bardziej dopracowaną, wciągającą książką, niż jej poprzedniczka. Otóż autorka bardziej poukładała treść, nie jest już tak chaotyczna. Przybliżyła osobowość bohaterów oraz zwolniła tempo wydarzeń, zmniejszyła ilość wątków. Nie oznacza to, że treść jest rewelacyjna. Nadal występuje wiele niedociągnięć, nie wciąga zbyt mocno do swojego świata, ale jednak czytanie jest już dużo przyjemniejsze.

Treść nadal jest dość prosta, nie wnosi nic ciekawego do świata bohaterów, ale jednak widać zmianę bohaterki, która walczy ze swoim przeznaczaniem, gdyż wierzy w wolną wolę.

Czytanie jest szybkie i lekkie, ale czasem powtórzenia, które stosuje autorka drażnią. Chodzi mi o przypominanie zdarzeń z poprzednich części, czy dlaczego Nakita ma czarne paznokcie.  Takich momentów jest dużo i doszłam do wniosku, że autorka po prostu wydłużała na siłę treść.

"Strażniczka aniołów mroku" nie zachwyca, ale czyta się szybko. Seria też nie jest jakoś szczególnie wciągająca, a pomysł na jej stworzenie jest dość dobry. Bohaterowie nie są nazbyt ciekawi, ale jestem zainteresowana ich dalszymi losami. Tak naprawdę trudno jest napisać coś więcej o treści, gdyż nie ma w sobie zbytnich rewelacji, ani zbyt dużo wydarzeń. Cała treść skupia się prawie na jednym - ocaleniu potępionej duszy.

Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam fantastykę

11 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej serii, ale mimo, że wpasowuje się w moją ulubioną tematykę to raczej nie będę po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że kusi mnie ta seria, ale z drugiej strony widzę, że zarówno pierwszy jak i drugi tom nie zachwyca, dlatego chyba jednak na razie się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno temu już tę serię czytałam, ale w sumie wtedy nawet mi się podobała :) Tylko 3 część jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro nie ma rewelacji, to zostawię ją na czas gdy NIC nie zostanie do przeczytania. Podejrzewałam, że ta książka będzie słaba...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam bodajże pierwszą część cyklu - taka sobie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytalam wszystkie 3 części i podobały mi sie :) taka luźna odskocznia od codzienności ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja! Ta część jeszcze przede mną, aczkolwiek chętnie przeczytam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że książka nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma dobre momenty. Szczególnie z uczniem Rona i Mrocznymi. Problem w tym, że są to głównie momenty...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie czuję, by ta seria przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie nie ciągnie do tego cyklu.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga