1 lut 2017

Podsumowanie stycznie/2017



Styczeń już za nami, rok 2017 rozgościł się już na całego. Zima także nie planuje nas chyba opuścić. Przez cały styczeń dobijało mnie to zimno. Lubelszczyzna w tym roku dostała niezłego kopa od Pani Zimy, która przymroziła Nas nawet do - 22 stopni. I choć teraz termometr wykazuje wyższe temperatury to jednak ja domarzam.

Tak, tak styczeń minął mi na użalaniu się nad zimnem. Nie lubię zimna, nie jestem fanką śniegu. Dobija mnie taka aura - jednym słowem jestem zmęczona taką pogodą.
W styczniu też nie szalałam z czytaniem. Remont jednego z pokoi (na szczęście już ostatnie pomieszczenie w domu) trochę mnie zahamował.
W styczniu przeczytałam 10 książek stron 3 635 dziennie 117 Może być, nie jest źle :)
Jedną powieść, którą przeczytałam w styczniu będzie miała premierę dopiero w marcu, więc recenzję będziecie mogli przeczytać za jakiś czas.

Styczeń minął, ale tak naprawdę nie bardzo go pamiętam. Niby się dopiero zaczął a już nas pożegnał. Postów trochę wam zaprezentowałam, ale w większości to recenzje zaległe - książki, które czytałam w grudniu dopiero teraz ujrzały bloga :) Ale są też wpisy styczniowe więc nie jest tak źle.
W styczniu nie szalałam na blogosferze i możecie poczuć się trochę zaniedbani, gdyż komentowałam wasze wpisy dość skromnie, jednak starałam się jak mogłam...

Ok zaczynam przynudzać. A jak Wam zaprezentował się styczeń?

12 komentarzy:

  1. Też nie lubię zimna, więc przybijam piątkę. A wynik świetny - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dawno temu wyszłam z założenia, że zima w mieście uroku nie ma i powinna zagościć tylko w górach, ku uciesze gawiedzi jeżdżącej na czym się da.
    Czyli wiadomo zimy nie lubię i z utęsknieniem czekam na pierwsze porywy wiosny.
    Podsumowanie u mnie było wczoraj - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Życze jeszcze większego powera do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Styczeń chyba wszystkim minął tak szybko. Oby luty był dla Ciebie jeszcze lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pocieszenie powiem, że podobno w lutym ma odpuścić zima ;) 10 książek, nieźle, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie właśnie sypie śnieg... mają jeszcze przyjść mrozy, a mnie lada dzień poród czeka i się martwię jak dojadę do kliniki :( Dużo przeczytałaś, jak zawsze:) U mnie też nieźle 6 książek za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze miesiąc i będzie już prawie wiosna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję świetnego wyniku i jestem ciekawa, co przyniesie najkrótszy miesiąc :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. styczeń zawsze tak szybko przelatuje ;) u mnie już temperatura na plusie i śnieg powoli topnieje

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję, bo 10 ksiażek to dużo, au u mnie styczeń był raczej kiepski z czytaniem, brak czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 10 książek to świetny wynik. Ja mam na konice 7 w styczniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobry wynik!
    Książkę, która ma premierę w marcu, czytałyśmy pewnie tę samą! :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga