18 kwi 2017

TYLKO TY

Autor: Jasinda Wilder
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2014
Cykl:  Falling (tom 1)
Stron: 299

Pierwsza miłość, pierwszy dotyk, pierwszy pocałunek i pierwsza strata - te momenty chcemy czy nie chcemy zawsze zostają w pamięci. Jednak utrata kogoś kogo się kocha potrafi być wyniszczająca, potrafi doprowadzić człowieka na dno, z którego trudno się odbić.

Nell od dziecka przyjaźniła się z Kyle`em, wiec nic dziwnego, że z czasem ich uczucia ewaluowały i zamieniły się w miłość. Pierwszy dotyk, pierwszy pocałunek pierwsze wypowiedzenie słów kocham, pierwsze zbliżenie...Wszystko było piękne do czasu tragedii - tragedii, która zabrała Kyle i zaczęła niszczyć Nell.

Przerwę streszczanie fabuły, gdyż autorka stworzyła dwa etapy, dwie miłości, dwa wątki. Część dotycząca Nell i Kyle była spokojna, sielankowa. Autorka starała się pokazać początki rozwijającej się miłości. Bardzo dobrze czytało mi się ten etap powieści. Fabuła zapowiadała się bardzo emocjonalnie, był nawet moment, że łzy zakręciły mi się w oczach. A później wszystko prysło jak bańka mydlana.

Mijają dwa lata, Nell nie pozwoliła sobie na przeżycie żałoby - poczucie straty, obwinianie się sprawia, że dziewczyna stacza się na dno. Z pomocą przychodzi Colton, brat Kyle. Młody mężczyzna sam przeżył trudne chwile w życiu i wie jak pomóc Nell, ale czy ona przyjmie pomocną dłoń? 

Druga część powieści nie jest tak niewinna i słodka jak początek. W tym etapie autorka postawiła na smutek, agresję, walkę. Zaryzykowała i stworzyła drugi watek miłosny, ale inny niż pierwszy. Bardziej dorosły z ostrzejszymi scenami łóżkowymi.

Literatka stworzyła interesujących bohaterów, ale takich trochę bez pazura. Kyle mogę powiedzieć, że  był słodki i niewinny. Calton jest buntowniczy, agresywny z problemami, ale potrafi być też wyrozumiały. Nell ona jest trochę zagubiona i jej postać nie całkiem do mnie przemawia. Autorka starała się pokazać jak strata wpłynęła na Nell, ale w moim odczuciu słabo to jej wyszło, gdyż  w sumie nie czułam nic. Nie odczułam cierpienia Nell. Nie czułam tej postaci. Narracja jest podzielona, ale autorka nie przeplata narratorów, po prostu poświęca im odpowiednie etapy powieści.

Nie będę się rozpisywać i obwijać w bawełnę.Wilder stworzyła powieść, która zapowiadała się na utwór pełen emocji i początkowo tak się zapowiadał. Niestety później autorka obrała inną taktykę i efekt mnie nie usatysfakcjonował.
Tempo akcji jest szybkie, ale nie ekspresowe. Autorka skupia się bardziej na wydarzeniach, które narodziły się w jej umyśle a nie na emocjach, uczuciach bohaterów. Literatka stworzyła kilka wątków, które szybko zakończyła.

Poznawanie treści jest szybkie, gdyż literatka pisze prosto, jasno nie komplikuje wydarzeń, nie wprowadza bohaterów którzy utrudniają rozwijanie się fabuły. Autorka pisze konkretnie na temat, który sobie obmyśliła. Niestety po drodze zapomina o czytelniku i o tym, że warto odrobinę popracować nad uczuciami.

Podsumowując: Miałam wielkie oczekiwania względem fabuły "Tylko Ty" niestety książka choć nie jest zła, odrobinę mnie rozczarowała. Emocje, które zaczęły tworzyć się na początku nie przetrwały do końca. Fakt, że twórczyni porusza wiele istotnych zagadnień, ale odrobinę za słabo je dopracowuje. 
Powieść ma w sobie iskrę, ale gorzej z jej wykorzystaniem.

18 komentarzy:

  1. Będę musiała przeczytać tą książkę, ale najlepszy moment na przeczytanie jej będą wakacje. mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) w wakacje takie książki czyta się milej :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za takim typem ksiazek. Rzadko ktora fabula jest w stanie zaskoczyc i wciagnac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to jakaś wybitna książka, ale początkiem mnie zainteresowałaś. Jednakże czytając dalej chyba jednak spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że Cię rozczarowała. Ja mimo wszystko jeśli będę miała okazję to po nią sięgnę, kto wie, może mi akurat się spodoba, bo opis mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć to nie do końca mój klimat, to jednak od pewnego czasu mam tę serię w planach i liczę na to, że w końcu znajdę dla niej czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspominam tą powieść całkiem pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam i choć obyło się bez zachwytów, to jednak wspominam ją całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że summa summarum tych emocji było mało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli pierwszy tom nie zachwyca, to co będzie dalej?
    Zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie sięgam po tego rodzaju uteraturę, choć na dobrą powieść z tego gatunku mogłabym się kiedyś skusić. Szkoda, że kiepsko wyszło autorce opisanie przeżyć bohaterki, takie tandetne odwzorowanie sytuacji niszczy przyjemność z lektury...

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba tym razem nie dla mnie, zalatuje romansem jakich wiele, w dodatku piszesz o rozczarowaniu. Tym bardziej nie będę ryzykowała. Z drugiej jednak strony, czasem dobrze poczytać coś lekkiego. Zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zupełnie nie mój gust książkowy, ale opis faktycznie nawet jak dla mnie, wydał się całkiem intrygujący. Szkoda, że rozwój akcji zawodzi ;<

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre na wakacyjne zaczytanie, choć z tego co piszesz, niekoniecznie trzeba po tę książkę sięgać. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że rozwinięcie okazało się niezbyt trafione.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś niezbyt mam na nią ochotę... Chyba póki co pozostanę przy fantastyce :) ostatnio mam na nią jakąś fazę...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam zamiar przeczytać większość książek z tą szarą okładką, są chyba z różnych serii, ale i tak chcę prawie wszystkie przeczytać <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znoszę tego, kiedy autorzy porywają się z motyką na słońce. Naprawdę niektórzy pragną się sprawdzić w różnych stronach danego gatunku, niszcząc tym samym coś, co mogłoby mieć potencjał. Jak widać tutaj autorka zrobiła coś takiego. Naprawdę nie żałuję, że nie mam tej książki za sobą, bo nie ma czego. Już Twoja recenzja mi wszystko powiedziała o tym dziele.
    Pozdrawiam. :)
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga