30 lis 2012

"Anna Ventura. Przeznaczenie" - Agnieszka Kiełbus

Tytuł: Anna Ventura. Przeznaczenie
Autor:Agnieszka Kiełbus  
Rodzaj literatury: Literatura młodzieżowa 
Wydawca: Novae Res, 2012 
Format: 130x210mm, oprawa miękka 
Wydanie: Pierwsze 
Liczba stron: 456 
ISBN: 978-83-7722-442-7




Kolejny raz mogę powiedzieć, że moja intuicja mnie nie zawiodła. Z pośród kilku tytułów, jakie miałam do wyboru zdecydowałam się na książkę Agnieszki Kiełbus "Anna Ventura - Przeznaczenie", która okazała się strzałem w dziesiątkę.

Agnieszka Kiełbus - Uwielbia czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi, podróże (dalekie i bliskie), dobrą książkę, pyszne jedzenie i mnóstwo innych rzeczy. Z wykształcenia jest muzykiem-instrumentalistą z dyplomem magistra ekonomii, w praktyce - niespokojnym duchem. *

Anna Ventura jest nastolatką, która po śmierci rodziców trafiła do ciotki Jolanty, Jednak ich relacje nie można nazwać dobrymi. Anna mając dosyć opiekunki zdecydowała się na ucieczkę, która zakończyła się przeniesieniem do innego świata. W nowym miejscu została zaatakowana przez wampira, a uniknęła śmierci dzięki nadjeżdżającym ludziom. Osłabioną dziewczynę przewieźli do miasteczka. Wśród wybawicieli był chłopak Cedrik, w którym Anna się zakochała. Jednak wszystko zaczęło się komplikować gdy dziewczyna zaczęła przechodzić przemianę w wampira.

Powieść zaczyna się niezbyt ciekawie, we współczesnym świecie. Początek nie jest zbytnio wkręcający do treści, jednak im bardziej się wczytuje tym bardziej wciąga.
 Anna, główna bohaterka jest postacią, którą bardzo szybko można polubić. Jest otwarta, szczera(czasem nazbyt), chwilami zagubiona i okryta tajemnicą, której niestety nie poznajemy na końcu książki. Nie odkryty zostaje sekret jej wisiorka, oraz rodzinnego dziedzictwa, które Anna miała poznać w odpowiednim czasie. Ogólnie bohaterów jest wielu, ale autorka nie poświęca im dużo miejsca i czasu w powieści. Mamy ich zarys, podstawowe informacje, nie znamy ich myśli, uczuć, wrażeń. Jedyną postacią będącą w centrum uwagi narratora jest Ania.

Poruszony jest także wątek miłosny, który jednak nie odgrywa dużej roli w powieści, a szkoda bo autorce bardzo dobrze idzie poruszanie takich tematów. Dobrze tworzy romantyczny lub raniący klimat.
 Mamy także tajemniczą postać w kapturze - zdrajcę, jak się później okazuje. Jego imię zostaje ujawnione przy końcu. Muszę powiedzieć, że nie zgadłam kim jest owa postać. Miałam kilku bohaterów na uwadze, ale niestety autorka była sprytniejsza.

Narrator jest osobą opowiadającą całą historię, czytelnik jest słuchaczem. Taka narracja nie należy do moich ulubionych, bo niestety nie bierze się udziału w wydarzeniach, a jedynie jest się obserwatorem. Także w mniejszym stopniu odczuwa się uczucia postaci literackich.
Powieść zawiera także bardzo dużo opisów, które wprowadzają w klimat, dają wyraźny obraz miejsc, ludzi, wydarzeń,  ale tym samym zwalniają tempo powieści. Ogólnie akcja rozkręca się bardzo wolno, nie ma na szczęście zbytnich powrotów do wcześniej opisanych zdarzeń. Ja jestem czytelnikiem, który jest fanek szybkiej akcji, mniejszej ilości opisów. Później niestety autorka, aby nie przynudzać automatycznie przyśpiesza, tworzy się lekki przeskok, który niestety wyczułam, psuły mi płynność.

Język jest plastyczny, nie ma w nim prostoty - to uznaje za plus, bo teraz coraz rzadziej można przeczytać coś tak efektownie napisanego. Bardzo dobrze się czyta.
Ciekawy jest także klimat jaki odczuwałam podczas czytania - bajkowy, magiczny. Być może duży wpływ miało miejsce, w którym odbywa się zdarzenie, być może mag i magia bohaterów.  Dla mnie taki klimat okazał się na plus. Lubię taką magiczną aurę, która tworzy się podczas poznawania losów literackich bohaterów. Jedną wadą takiej sytuacji, jest bark realizmu w treści.
Jest jeszcze jedna rzecz, która jakoś nasunęła mi się na oczy. Jest kilka elementów, które jakoś skojarzyły mi się z innymi historiami o wampirach, być może to tylko złudzenie, ale jednak odbiło mi się echem. Są  minimalne i nie niszczą treści.

Na szczególną uwagę natomiast zasługują dialogi. Już dawno czytanie rozmów fikcyjnych bohaterów, było tak naturalne, lekki, płynne, zabawne i nie-wymuszone. Łączność dialogów i treści też jest dobra.

Na ogół nie mam zbytnio do czego się przyczepić. Treść jest ciekawa, wciąga, po części zagadkowa. Nie ma rażących, strasznych opisów - może z wyjątkiem małego fragmentu przy końcu - dlatego odbiorcą może być czytelnik w różnym wieku. Polubiłam bohaterkę, a nie wyjaśnione kwestie dają uczucie niezaspokojenia. Jakoś smutno mi się zrobiło, gdy przeczytałam ostatnią stronę i musiałam rozstać się z Anią. Jeśli autorka zdecyduje się na napisane dalszych losów młodej wampirzycy, oczywiście skusze się, aby dalej odkrywać jej przygody. Naprawdę spędziłam miłe chwile, czytając o losach Ani Ventury.

Moja ocena 9/10

*opis pochodzi z portalu lubimy czytać.pl

Za możliwość poznania losów Anny Ventury, dziękuje wydawnictwu novaeres 


15 komentarzy:

  1. Lubię "sprytnych autorów", jeśli znajdę tą książkę w bibliotece to koniecznie ją wypożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  3. książka z gatunku urban-fantasy napisana przez polską autorkę... zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urban fantasy w polskim wykonaniu ?! Uwielbiam UF ale obawiam się, że strasznie bym się zawiodła na tej książce. Niemniej jednak będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze trudniej niz na plastyczny język, trafić na dobre dialogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej książki i z przyjemnością ją przeczytam.
    Masz kilka drobniutkich błędów m.in. ,,Ciekawy jest także klimat jaki oduczałam'', chyba powinno być ,,odczuwałam'' lub ,,Jeną wadą'', chyba chodziło ci o jedną? Sama robię też masę błędów,więc wiem jak to jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje cyrysiu - sprawdzałam przed wrzuceniem, jednak ani moje oko ani komputer nie wyłapało literówek. niestety są moją zmorą, gdy szybko pisze, a na ogół tak jest, gdy ogarnia mnie wena :)

      Usuń
    2. Ja mam bardzo podobny problem i mimo, iż czasem sprawdzam po 10 razy i tak gdzieś się jakiś błąd zawieruszy :-)

      Usuń
  7. Brzmi całkiem zachęcająco, więc czemu by nie dać jej szansy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chwilowo mam dość takich książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecę tę książkę mojej siostrze, na pewno ją przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się twoja recenzja i chętnie ją przeczytam, gdy się na nią natknę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyjdę na osobę straszną, ale kiedy widzę polskich autorów, od razu przewijam dalej :) I choćby nie wiem jak dobra była ta recenzja, raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też nie czytałam polskich autorów, ale coraz lepsze książki wydają :)przekonał mnie Sapkowski swoją historią o Wiedźminie i tak to się rozkręciło :)

      Usuń
  12. Jakoś nie jestem przekonana... Nie czytuję książek polskich autorów, może czas to zmienić. Kiedyś na pewno się trochę przestawię, ale na pewnie nie zacznę od Anny Ventury. Odpycha mnie z nico... osobistych powodów.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga