18 lis 2012

Zaklinacz dusz-Izabela Janczarska

Tytuł: Zaklinacz dusz
Autor: Izabela Janczarska
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Wydanie: I
Rok wydania: 2012
Format: 145 x 205 mm
Ilość stron: 216
Oprawa: miękka 




Bardzo często słyszy się o nawiedzonych domach, o duchach, spadających rzeczach. Istoty, które się pojawiają, to zbłąkane dusze, które potrzebują pomocy.
Izabela Janczarska jest jedną z osób, które wiedzą jak pomóc tym zbłąkanym istotom i wraz z nieżyjącym już Tomaszem Stefanem  Gregorczykiem nie raz przeprowadzała dusze do Zaświatów.
Izabela Janczarska jest znawczynią radiestezji, fizjoterapii i medycyny chińskiej. Jest podróżniczką, a przede wszystkim Zaklinaczem dusz - posiada dar porozumiewania się z duszami.
 Tomasz Stefan  Gregorczyk - był nauczycielem duchowym, prowadził bania miejsc mocy. Autor wielu artykułów.
Autorka w swojej książce opisuje sytuacje, w których brała udział i pomagała przejść zbłąkanym, zagubionym duszom w Zaświaty.  Nie jest to łatwe zadanie, wymaga skupienia, dużej siły psychicznej. Jednak  po ziemi błąka się wiele zagubionych istot. Najczęściej wg autorki pozostają osoby, które umarły śmiercią tragiczną. Bardzo często zagubieni przychodzą podczas snu i proszą o pomoc. Nie koniecznie w sposób oczywisty.
Książka składa się z krótkich rozdziałów, opisujących różne wydarzenia, z rożnych lat. Zawiera wiele ciekawych  przykładów.

W książce poruszony jest temat inkarnacji. Jak twierdzi autorka często odradzamy się na nowo. Osoby bardziej wrażliwe podświadomie omijają miejsca, które w jakiś tragiczny sposób mogą być powiązane ze wcześniejszym wcieleniem. Czasem nawet jest możliwość odzyskania części wspomnień z innych bytów. Janczarska podaje przykład swojej inkarnacji.

Autorka w pewnym momencie przestaje skupiać się na duszach, a wybiega w przyszłość, gdzie człowiek żyje połączony z Matką naturą. Nowe społeczeństwo będzie skupiało się na widocznej aurze i na podstawie kolorów będzie mógł unikać złych ludzi i popełniania niedozwolonych uczynków. Czytając tą część  miałam skojarzenia do literatury s-f. Autorka w bardzo jasnych  kolorach widzi przyszłość. Cóż tu pisać - także w mało prawdopodobnych sytuacjach. Cóż mogę się mylić.

Ciekawym rozdziałem jest opisanie sytuacji, w której autorka została wykorzystana przez siły zła i jak ciężko jej było walczyć z tymi mocami. Udało jej się dzięki pomocy silniejszego przyjaciela. Dla mnie okazał się ten temat bardzo ciekawy.

Na końcu książki znajdują się  felietony Gregorczyka - zresztą bardzo ciekawe.

'Zaklinacz dusz" to pozycja dla osób, które mają otwarty umysł. Wierzą w inkarnacje, przeznaczenie i życie poza grobowe. W pewnym sensie jest to utwór pokrzepiający, dający nadzieje, na to, że w razie komplikacji są osoby, które pomogą nam przejść w Zaświaty. Autorka także wskazuje drogę, aby w przyszłości dusza nie była trzymana przez ziemię. Przedstawia wiele przykładów, które dla niedowiarków mogą wydawać się czymś niemożliwym. Osobiście polecam.

Moja ocena 7/10 


Za książkę dziękuje wydawnictwu Studio Astropsychologii


8 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie, ale jednak nie do końca moja tematyka;) Ale tytuł i okładka przyciągaja uwagę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje się, że to ciekawa książka, jednak mnie tematyka duchów i wszystkiego z tym pokrewnego przeraża, więc na pewno sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś oglądałam programy związane z duchami, lecz nie miałam jeszcze książki z tym powiązanej. Tyle pozycji kusi, tyle odrzuca, a na dodatek moje ataki kaszlu męczą okropnie płuca. Dobra, już nie będę pisać głupot, więc napiszę, że świetna recenzja i mam zamiar czytać twoje opinie.

    Pozdrawiam :D

    recenzentka-eurydyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze mnie szalenie intrygował temat inkarnacji. Jestem bardzo ciekawa, czy rzeczywiście po śmierci idziemy do nieba, czy może ,,rodzimy'' się na nowo w ciele innego dziecka. Mnie w każdym razie bardzo zaciekawiła powyższa książka i chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ale muszę odmówić...

    OdpowiedzUsuń
  6. I do mnie dotarła ta książka do recenzji od wydawnictwa. Jestem ciekawa, czy i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga