21 lis 2012

Gorączka 1 - Dee Shulman

Autor:Dee Shulman
Tytuł: Gorączka 1
Ilość stron:290
 Format:140x208
Okładka:Miękka
ISBN:978-83-237-5348-3
Seria:Gorączka
Wydanie:2012   




Przy wyborze książki zasugerowałam się opisem na okładce:

Ewa jest niepokorna. Nie potrafi znaleźć sobie miejsca w zwykłej szkole. Kiedy zostaje wyrzucona z kolejnej placówki, trafia do St. Magdalene - szkoły dla wybitnie uzdolnionej młodzieży. Po zajęciach w laboratorium przez nadmierną ciekawość, niezaspokojony głód wiedzy i sekundę nieostrożności Ewa zostaje zaatakowana przez tajemniczy wirus wywołujący groźną gorączkę. Umiera, ale po kilku minutach wraca do życia. Wkrótce w szkole pojawia się tajemniczy Sethos Leontis, przystojny i mroczny nowy uczeń. To nieustraszony rzymski gladiator z II wieku naszej ery, który próbując rozwiązac zagadkę śmiertelnego wirusa, przeniósł się w czasie do współczesności. W dziewczynie Sethos rozpoznaje swoją ukochaną Livię, zamordowaną prawie dwa tysiące lat wcześniej. Ewa jednak go nie pamięta... Obyczajowa opowieść, antyczny dramat z romantycznym wątkiem są bogatym tłem dla współczesnej powieści obyczajowej dla nastolatków. Całość to ciekawe i rozbudowane postaci, ale również fabuła skonstruowana w bardzo logiczny i przekonujący sposób mimo swojej złożoności. Gorączka podczas lektury.
Wydał mi się bardzo kuszący. Intuicja także podpowiadała, że to dobry pomysł. Jednak nim książka do mnie dotarła trafiłam na opinie, która lekko ochłodziła mój zachwyt. Czekanie okazało się tym bardziej nurtujące.
W wolnej chwili poszukałam informacji o autorce.
Dee Hulman skończyła anglistykę na uniwersytecie w Yorku i rozpoczęła studia na wydziale ilustracji w Akademii Sztuk Pięknych Harrow. Napisała i zilustrowała wiele książeczek. Od dziecka marzyła by zostać pisarką. „Gorączka” jest jej pierwszą powieścią dla nastolatek. Obecnie pracuje kontynuacją.

Na początku skupię się na bohaterach. Ewa jest bohaterką taką, jakie lubię – inteligentna, buntownicza i o nienagannej urodzie. Jest samotniczką, bojącą się zaufać ludziom. Trudne dzieciństwo, niezbyt dobre stosunki z matką, ojczymem nauczyły ją dystansu do świata zewnętrznego. Jest to postać, która stała mi się niespodziewanie bliska.
Sethos jest bohaterem mniej realnym. Przystojny, dobrze zbudowany, wojowniczy – zakochany w tej jedynej, przy której inne nie miały szans. Jego postać wydała mi się bardziej wyobrażeniem ideału, a nie kimś, kto chodzi po ziemi.
Ruby – to jest postać, która na początku wydała mi się dobrą osobą, cóż okazała się symbolem tych „niby przyjaciół”
Są jeszcze inni, ale oni odgrywają mniej ważne role.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza, to przedstawienie bohaterów. Autorka opisuje ich życie nim pojawiła się tytułowa gorączka. Przedstawia dwa odległe światy. Część druga to styczność z wirusem i reakcja bohaterów na to co, później ma miejsce, a ostatnia to spotkanie dziewczyny z gladiatorem. Bardziej realna i współczesna część.
Akcja jest ciekawie pomyślana i dobrze dopracowana. Połączenie dwojga bohaterów jest interesujące.
 Na pewno nie jedna osoba zastanawia się jak się porozumiewali, jak gladiator odnalazł się w naszych czasach? Cóż ja przynajmniej miałam takie pytania w głowie. Otóż autorka bardzo ciekawie wybrnęła z sytuacji. Można by powiedzieć, że ułatwiła sobie i czytelnikowi drogę do dalszej części wydarzeń. Sprytne zagranie, lecz często spotykane.

Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, obydwojga głównych bohaterów. Jak dla mnie to jest ogromny plus, ponieważ lubię widzieć wydarzenia oczami obu stron. W tej powieści inna narracja nie zdałaby egzaminu.
Język jest lekki, dobry w czytaniu. Treść zaciekawia, pochłania całkowicie. Książka zawiera bardzo dużo informacji o życiu w Starożytnym Egipcie, wirusologii i medycynie. Autorka dopracowała szczegóły.
Czytając odczuwa się powiew czegoś nowego, innego. Chwilowe oderwanie od znanych tematyk, chociaż nie ukrywam, że podczas czytania miałam wrażenie jakbym coś podobnego czytała – podobne sytuacje – małe zapożyczenia, sugestie z innych powieści. Być może to tylko moje odczucia.

Autorka nie poszła na łatwiznę. W powieści można doszukać się takich gatunków jak fantastyka, romans, dramat i s-f. Taka mieszanka może wprowadzić w osłupienie, a tym samym zainteresować dużą grupę potencjalnych czytelników.
Nie jest to książka emocjonalna – nie jest suchą relacją, ale też nie wywołuje zbytnich uczuć, chociaż koniec okazał się bardziej wylewny.
Ograniczone opisy nie hamują tempa podczas czytania, a dają lekki zarys miejsc, osób. Dla mnie to jest plus, ale nie wszyscy taki styl lubią.

Cóż „Gorączka” okazała się dla mnie bardzo ciekawą pozycją na weekend. Nie mogę zaprzeczyć, że gdy już w pełni pogrążyłam się w treści nie mogłam się od niej oderwać. Ciekawość o dalsze wydarzenia, losy bohaterów była większa od obowiązków, ale nie ukrywam, że drażniło mnie urywkowe odkrywanie niektórych wydarzeń, a co niektóre, chociaż były do przewidzenia, to zostały odsłonięte na końcu. Ta niepewność jest nie do zniesienia, a nie czytam nigdy zakończenia, aby sobie ulżyć.
Mi osobiści książka bardzo przypadła do gustu, ma wiele elementów, które cenie w powieściach. Oczywiście będę czekać na pojawienie się kolejnej części.

Moja ocena 8/10

Za książkę dziękuje wydawnictwu Egmont
 

20 komentarzy:

  1. Każda kolejna recenzja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że chcę tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowała mnie ta książka. Chyba będę ją chciała na urodziny... Wiem, jestem intrygantką :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej powieści, co prawda bohaterowie wydają się szablonowi i niczym nie wyróżniający, ale fabuła brzmi interesująco, dlatego przełamie swój opór i postaram się książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trinity: dokładnie tak! chcę *___*

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno niedlugo przeczytam :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z całą pewnością przeczytam!
    Nie ma że boli, muszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. oj kolejna recenzja potwierdzająca, że muszę ją przeczytac!

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja troszeczkę słabiej ją oceniłam, mimo wszystko książka fajna :) Okładka cudna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę niedługo zacznę czytać, ale większość recenzji jest gorsza, w senie książkę niżej się ocenia. Muszę sama sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam już na szafce ;) pewnie za niedługo zacznę czytać. ;) Zapowiada się genialnie! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Po opisie na okładce odniosłam wrażenie pomieszania z poplątaniem, ale brawo, jeśli autorka wybrnęła obronną ręką z tylu wątków i motywów. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie zaciekawiła mnie ta odmienność fabuły książki i sama z chęcią bym sprawdziła, czy by mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na książkę mam ochotę już od jakiegoś czasu :) Twoja recenzja tylko spotęgowała ta zachciankę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O książce słyszałam już dawno i bardzo chcę ją przeczytać w dodatku okładka jest piękna i zachęca do przeczytania. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawi mnie ta mieszanka gatunków, s-f raczej bym się w niej nie spodziewała a tu....niespodzianka. Ogólnie zaintrygowałaś mnie swa recenzją i przez to wpisuje sobie tą książkę na swa listę-zbliża się Gwiazdka - wiec kto wie ? Może znajdę ją pod choinką ?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka ponoć do mnie idzie, ale dojść nie może:) A czekam na nią z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi książka nawet się podobała, ale to jeszcze nie to co mnie zachwyca. Mimo wszystko ja tez czekam na kolejną część, bo wiele tajemnic jeszcze czeka na rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie pomieszanie z poplątaniem, jeśli chodzi o gatunek to ciekawa sprawa. Zapiszę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie sobie kupiłam pierwszą część i też się już naczytałam negatywnych opinii, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga