27 gru 2017

FRANCO

Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Premiera: maj 2017
Cykl: Promyczek (tom 3)
Stron: 314

Historia Kate już się zakończyła, opowieść Gusa trwa nadal, choć została przesunięta na drugi plan...trzecią, znaczącą postacią z cyklu "Promyczek" jest Franco - najlepszy przyjaciel Gusa.
"Franco" jest najkrótszym tomem z cyklu...nie jest on ani łzawy, ani smutny, jest najbardziej pozytywny, ale czy dorównuje wcześniejszym częściom?

Moim zdaniem NIE...Historia już od początku zrobi wrażenie płytkiej, a im bardziej czytałam, tym mocniej utwierdzałam się w pierwotnym osądzie. Bohaterowie bardzo szybko się poznają, jeszcze szybciej się zakochują - choć nie wyznają sobie uczuć. W "Franco" zabrakło znaczących dramatów, wszystko ułożyło się mistrzowsko. Trudno uwierzyć, że w życiu może być tak pięknie.

Holden pisze prostym, mało plastycznym ale bardzo przyjemnym w odbiorze stylem. Bardzo lubię jej poczucie humoru, którym dzieli się w swoich powieściach. Dialogi w przeważającej części są bardzo naturalne, realistyczne. Rewelacyjnie się je czyta, nawet z uśmiechem na twarzy. Bohaterowie są ciekawie przedstawieni, ale tym razem odrobinie za idealnie.
Niestety tym razem zabrakło mi perspektywy  Gemmy, gdyż autorka zdecydowała się na pokazanie wydarzeń tylko ze strony Franco  - poprzednie tomy miały dwustronną narrację, być może dlatego miały większą objętość.

A kim jest Gemma i Franco? Franco to przyjaciel Gusa oraz perkusista w zespole Rook, z którym styczność miałam we wcześniejszych tomach. Gemmę poznał przez przypadek. Przez kilka dni spędzili ze sobą czas, zaprzyjaźnili się i spędzili ze sobą noc. Musieli się rozstać gdyż Gemma wracała do Anglii. Gemma miała jedno marzenie -  jak najszybciej urodzić dziecko, gdyż mogła odziedziczyć geny raka i aby zapobiec chorobie miała poddać się zabiegowi...Gdy powiedziała o nim Franco, on zaproponował jej, że pomoże jej zajść w ciąże. Pierwsza próba nieudana, druga fiasko...
Czy Franco spełni marzenie Gemmy? A może z ich przyjaźni narodzi się coś więcej?

Autorka tym razem dalej pociągnęła temat raka, ale nie z perspektywy osoby chorej, lecz mogącej zachorować, która pragnie zostać rodzicem. I choć może się wydawać, że zajście w ciąże jest łatwe, nie wszyscy mają takie możliwości.

Podejrzewam, że autorka zakończyła cykl "Promyczek" powieścią "Franco", gdyż mam wrażenie, że literatka wypaliła się historią - ale pewności nie mam. "Franco" choć czyta się szybko, z zaciekawieniem, to jest za bardzo wygładzony, wyidealizowany i podkoloryzowany. Zabrakło mi zapłonu, duszy, która oczarowałaby mnie do szpiku kości, tak jak zrobiły to wcześniejsze tomy. I choć polubiłam Gemmę i Franco, to ich opowieść mnie nie urzekła.

Ps. Dobrze, że święta już za nami...co za dużo jedzenia to nie zdrowo...przez tydzień będę do siebie dochodzić, a zdobyte kilogramy tracić jeszcze dłużej :(




15 komentarzy:

  1. Czasami lepiej nie pisać dalszych części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam że tyle części ma ta seria. Póki co mam w planach 'Promyczka'i jeśli się spodoba to zastanowię się na kontynuacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że w tym przypadku lepiej byłoby pozostać przy "Promyczku". Co prawda, mam za sobą "Gusa" - przyjemna historia, ale to tylko tyle... Pewnie aby dokończyć całość, sięgnę również po "Franco", jednak nie mam nadziei na to, że mnie porwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Promyczek już za mną, byłam zachwycona. Słyszałam, że Gus jest jeszcze lepszy. Natomiast czytając Twoją recenzję Franco mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwie pierwsze czytałam, do Franco jeszcze nie dotarłam, ale mam już u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Im więcej książek czytam, tym częściej przekonuję się, że zajście w ciąże jest trudne.
    Ciekawa pozycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ,,Franco'' jest za bardzo wygładzony, wyidealizowany i podkoloryzowany. Spodziewałam się czego znacznie lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już druga część pozostawiła mi niedosyt i nie wiem czy sięgnę po tę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiś czas temu zaczęłam czytać "Promyczka", ale przez brak czasu nie mogłam jej skończyć (chociaż bardzo mnie ciekawiła!). Chyba pora jeszcze raz się za nią zabrać, by dalej dotrzeć aż do tej części :)
    Buziaki!
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem chętna na całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam słynnego "Promyczka" ale być może to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tej książki, ale chyba nawet nie chcę próbować. Ostatnio kompletnie nie czuję takich książek, chyba już za stara na nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja do tej pory nie przeczytałam Promyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że wielu ludzi potrzebowało takiego "leczniczego" Franco. Chociaż tak, niektóre rzeczy były trochę nierealne, szczególnie w tym co zrobił dla Gemmy Franco. Jednak dobrze mi się czytało mimo to. :)

    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga