11 mar 2013

"Krwawa magia. Powrót do Cerrun" - Grzegorz Puda

Autor: Grzegorz Puda
Tytuł;Krwawa magia. Powrót do Cerrun

Rodzaj literatury: Fantastyka 
Wydawca: Novae Res, 2012 
Format: 121x195mm, oprawa miękka 
Wydanie: Pierwsze 
Liczba stron: 324 
ISBN: 978-83-7722-483-0
 
Lubię czytać książki, w których głównymi bohaterami są czarodzieje, a czary, zaklęcia i eliksiry ich tajną bronią. "Krwawa magia" to opowieść, w której widzimy inne oblicze magii.

Magrimm po dwudziestu  latach ukrywania się, postanawia wrócić do Cerrun, stolicy czarodziejów. Wraz z nim idą dwaj bracia bliźniacy, których ocalił i wychował. Głównym ich celem jest mapa, którą pragnie zdobyć także Keron. Lord nie cofnie się przed niczym, nawet mordem, aby posiąść mapę.  Podróż  wędrowców nie jest łatwa, tym bardziej, że zaufani ludzie okazują się zdrajcami. Bracia podczas tej wędrówki, muszą także odkryć swoją moc, która w nich drzemie.
Czy uda im się dotrzeć do miasta i przechytrzyć Lorda i jego świtę?

Po przeczytaniu książki, muszę stwierdzić, że mam mieszane uczucia do niej. Czytanie nie sprawia trudności, jest lekki, ale za mało wciągające. Historia jest ciekawa, ale akcja rozwija się w wolnym tempie. Autor skupił się na szczegółach, chociaż nie przesadza z opisami.
Czytanie chwilami wydaje się monotonne i pomimo że ciągle coś się zmienia w treści, to jakoś, czuje się ciągły niedosyt. Brak magicznego, baśniowego klimatu.  Brak tej nutki magii, która nas porywa w książkach.


Autor książki ma niestety nierówny styl.  Gdy już zaczynałam wczuwać się w treść i klimat, nagle trach. Zawsze znalazło się coś, co mi przerywało pogrążenie się w pełni w treści.
Jeśli chodzi o opis wydarzeń, miejsc czy rzeczy - podobało mi się jak je autor stworzył. Takie momenty nadawały klimat książce. Jednak dialogi (nie wszystkie), ale znaczna część psuły ten  nastrój. Niektóre wypowiedzi wydają się być wymuszone, sztuczne, a czasem niepotrzebne.

Na ogół lubię, jak pisarze dodają wypowiedzi bohaterów w postaci pisanego dialogu, tym razem jednak wolałam czytać treść.
Narracja jest trzecioosobowa tak więc autor skupia się na wszystkich znaczących bohaterach.  Jednak najbardziej poznaje się  Magrimma. To ta postać jest przewodząca, najbardziej tajemnicza.
Jeśli chodzi o tajemniczość, to są momenty, gdzie zostały zatajone niektóre fakty, na jaw wychodzą w późniejszym czasie, ale autorowi niestety nie udało się stworzyć napięcia, wyczekiwania na ich ujawnienie.

"Krwawa magia" to powieść,  gdzie występują nieliczne postacie kobiece, nie ma także wątków miłosnych. Jest to męski świat, widziany męskimi oczami. Być może dlatego też jest to książka, która nie wywołuje żadnych emocji, uczuć  - nic, pusto.

Zakończenie jest otwarte, po części dramatyczne po części pokrzepiające. Wniosek nasuwa się jeden - autor  stworzy dalsze losy bohaterów?!


Im więcej czytam, tym bardziej, staje się wymagającym czytelnikiem. Marudzę na temat książki, ale niestety, właśnie te mieszane odczucia względem niej, mnie drażnią. Trudno jest  ją ocenić, bo pomimo wielu potknięć, wnosi troszeczkę świeżości do magicznej literatury. Czary, czarodzieje nie są przesłodzonymi istotami, chociaż mają w sobie dobro.
Książkę mogę polecić fanom magicznych klimatów, którzy pragną przeczytać coś lekkiego, coś co niestety nie zostanie na długo w pamięci.



Moja ocena 6.5/10

Za książkę dziękuje wydawnictwu:
 

24 komentarze:

  1. Miałam pewne opory względem tej książki i widzę po twojej recenzji, że słusznie. Nie będę zatem jej szukać.
    ps. mała literówka chyba ci się wkradła w słowie ,,fanom macicznych'', chyba fanom magicznych.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed sięgnięciem po nią musiałabym się potężnie zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dla mnie, zdecydowanie. Choć kiedyś mam w planach zapoznanie się z jakimiś tytułami tego typu. ale to kiedyś. Bardzo kiedyś. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli skończą mi się książki, które chce przeczytać, to chętnie po nią sięgnę ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje posumowanie jest bardzo trafne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, a tytuł taki ciekawy, ale jak za dużo szczegółów... w ten sposób nacięlam się na ANgelologii...

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam po nią sięgnąć, ale chyba sobie odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Książką nie jestem zainteresowana, tym bardziej, że wręcz nie znoszę otwartego zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Popraw tych "fanów macicznych".

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, niedługo recenzja u mnie, ale mogę powiedzieć, że mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy i gdzie będzie można przeczytać recenzję? Chciałbym zasięgnąć opinii z różnych źródeł przed ewentualnym zakupem.

      Usuń
  11. No i świay jaki lubie! Nie ma tu miłości, są męskie oczy. Jestem cholernie ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na wstępie zaznaczę, iż jestem po lekturze. Od dawna czekałem na recenzję tej pozycji, gdyż chciałem ją skonfrontować z moimi odczuciami. Otóż odbiegają one nieco od tekstu powyżej. Co do tempa akcji - ok, faktycznie jest troszeczkę za wolne, ale szczerze powiem, że ani przez chwilę się nie nudziłem. Co do szczegółów, to właśnie w nich tkwi diabeł, a więc ujmowanie za to autorowi uważam za kompletnie bezpodstawne. Lubię zapomnieć o mało ważnych elementach, aby potem okazały się kluczem do całej zagadki. Jeżeli dobrze wnioskuję, to recenzję napisała kobieta, która chciała doszukać się miłości, uczuć. Jednak już sam tytuł nic takiego nie sugeruje, wręcz przeciwnie. Myślę, że się ze mną zgodzicie i wiecie co mam na myśli. Zatem jeżeli ktoś chce miłości i ciepła, to odsyłam do gatunku romanse. Oczywiście rozumiem, że jest to w pełni wypowiedź subiektywna i tak jak i autor recenzji ma prawo do oceny, tak mam ją i ja, a ja jestem pozytywnie zaskoczony treścią.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie anonimowy, każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii na temat książki.
      Moje są takie, a nie inne i nie mam w zwyczaju słodzić, aby podlizać się autorowi książki lub wydawnictwu z którym współpracuję.
      Szczegóły - cóż nie każdy lubi aż taką dokładność.
      Oczywiście książka miała prawo wywołać u pana inne odczucia - taki jest świat literacki.
      Ja jak pan widzi czytam dużo i mam z czym porównać. Jeśli chodzi o romanse - Widzi pan dużo książek typowo romantycznych na moim blogu?

      Pozdrawiam i życzę większego dystansu do książek/ki :, bo niestety każda ma swoich zwolenników i przeciwników.

      Usuń
    2. Przyznam się, że nie przeglądałem bloga szczegółowo, ale jeżeli czuje Pani niedosyt właśnie takich emocji, to ten obszar średnio nadaje się do poszukiwań, a już na pewno na wytykanie ich braku. Wcale nie twierdzę, że ktoś tu mało czyta, a już w ogóle nie uważam, że "słodzę" autorowi czy też wydawnictwu(wydawnictwu, z którym stykam się po raz pierwszy). Rozumiem, że to osobiste odczucia, co zresztą zaznaczyłem w swojej pierwszej wypowiedzi. I tym "dystansem" proszę tak nie wojować, bo wydaję mi się, że sama go Pani straciła.

      Usuń
  13. ... mój blog czyta wiele kobiet i mam w zwyczaju w każdej recenzji wspomnieć o emocjach, uczuciach i wątku miłosnym.
    jeśli chodzi o dystans - wszystkie książki traktuje jednakowo, a ulubionymi pisarzami są mężczyźni, jak Masterton, King czy Sapkowski tak więc nie dyskryminuje męskich autorów.

    taka dyskusja do niczego nie doprowadzi - tak więc pan ma prawo do swojego zdania i obstawać przy nim, a ja do swojego.
    Na tym zakańczam.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lekkich książek to ja chwilowo mam dość... ale może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To książka nie dla mnie. Nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu miałem tę książkę w planach, ale potem o niej zapomniałem i do tej pory nie wróciłem. No i chyba jednak dobrze zrobiłem.

    OdpowiedzUsuń
  17. jakoś mnie nie ciągnie :/ ale recenzja spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam

    Dziękuję za ocenę. Recenzję zamieściłem na stronie https://www.facebook.com/KrwawaMagia

    Zapraszam do odwiedzania!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście bardzo gorąco polecam tą książkę, jest to ciekawa historia o przyjaźni, podróży, tajemnicy i zdradzie. Autor pokazuje nam inne podejście do świata fantasy, z męskiego punktu widzenia- jak napisała autorka bloga, ale działa to zdecydowanie na jego korzyść, ponieważ brak tu oklepanych i nudnych wątków miłosnych, opisy są ciekawe i szczegółowe, dzięki czemu książka jest łatwa i przyjemna- co nie oznacza że nudna, wręcz przeciwnie. Zdecydowanie chciałam czytać każdą kolejną stronę i nie miałam problemów z brakiem napięcia. Serdecznie polecam każdemu, kto szuka prawdziwego fantasy a nie miłosnych bajek Disneya... Panie Grzegorzu, mam nadzieję że będzie druga część. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga