9 mar 2013

"Krawędzie" - Kamil Hazy

Autor: Kamil Hazy
Tytuł:Krawędzie
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 2013
Liczba stron: 106 
Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa





"Krawędzie" to opowieść obyczajowa, pełna rozważań i przemyśleń dotyczących bohaterów. Jako że trudno jest mi streścić historię wykorzystam opis wydawcy.

 Wyobraźcie sobie, że stoicie na krawędzi, za którą nic nie będzie takie samo…
Wasi rodzice staną się dziećmi… Wy staniecie się tworem artysty…
W hotelowym barze lub w zacisznym pokoju będziecie snuli opowieść o sobie…
Krawędzie z opowiadanych przez Was zdarzeń będą wyznaczać granicę miedzy kolorowym a poszarzałym zdjęciem w jutrzejszej rzeczywistości…
Czy zdołacie przekroczyć tę krawędź i świadomie staniecie się kimś innym?
Czy może tylko zamkniecie oczy i zgubicie się w abstrakcji niebytu?

Gdy zaczynałam czytać tą krótką książeczkę, byłam troszeczkę zdezorientowana. Miałam wrażenie, że autor opowiada dwie historie, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Jedna z nich napisana jest w narracji pierwszoosobowej, autor jest uczestnikiem wydarzeń, opisuje swoje doświadczenia i przemyślenia. Druga historia to już narracja trzecioosobowa, w której opisane wydarzenia widziane są innymi oczami. Dopiero w późniejszym etapie spostrzega się powiązanie obu historii, a na końcu widzimy jak ciekawie  została stworzona  opowieść przez autora książeczki.

Kamil Hazy przez opowieść "Krawędzie" wskazuje czytelnikom słabości jakie są w nas ukryte. Pokazuje co tak naprawdę rządzi naszym życiem, czego pragniemy, a co nas zniewala. Wskazuje także, że nasze krawędzie często nakreślane są przez inne osoby.
Ogólnie autor bardzo często używa słowa - krawędź, jednak jak dla mnie potrzeba jednak czasu, aby odszukać i pojąć swoje "krawędzie"

Opowieść jest krótka, czytanie nie zajmuje dłuższego czasu niż dwie godziny, a lekkie pióro autora, i jego rozważania sprzyjają szybkiemu poznaniu treść, ale...
Książeczka jest pełna rozważań, zadumy, czasem ma się uczucie mętliku w głowie. Pomimo że historia okazuje się prosta, to autor dalej zaskakuje samym zakończeniem.
Komu mogę polecić książeczkę "Krawędzie"? Przede wszystkim osobom lubiącym analizować każdą wypowiedź, każde zadrżenie i następstwa tych zdarzeń, osobom lubiącym filozoficzne myślenie.
 Po przeczytaniu książeczki, w głowie zostaje nieład, mętlik, który utrzymuje się przez jakiś czas.

Moja ocena 7/10


Historię zapisaną na białych kartkach poznałam dzięki uprzejmości wydawnictwa"
 



12 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tą książką, ale jakoś jej tematyka nie zaciekawiła mnie do tego stopnia, bym chciała ją bliżej poznać, dlatego odpuściłam, ale cieszę się, że tobie się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka przyciąga, ale 106 stron? Czy da się zamieścić wiarygodną, ciekawą historię w tak małej ilości stron? No nie wiem, raczej spasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. filozoficzno - obyczajową - TAK :)

      Usuń
    2. Paulina - nie ilość, a jakość. W takich sytuacjach zawsze przytaczam przykład Małego Księcia:)

      Usuń
  3. Muszę przyznać, że swoją recenzją zaciekawiłaś mnie i zachęciłaś do przeczytania tej książki. Jednak jeszcze muszę się zastanowić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie dla mnie, kompletnie nie moje klimaty....

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie zaciekawiła mnie fabuła tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie książki niestety tylko mnie męczą ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubie gdy autor rozbiera ludzi na części dzięsiętne i pokazuje nam wszystkie nasze słabości. Myśle, że ta książka znajdzie sie na mojej liście must have.

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca fabuła. Z chęcią przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. POczułam się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga