25 mar 2014

BALE MATURALNE Z PIEKŁA

Autor: S. Meyer, M.Cabot.
K. Harrison, M. Jaffe.L. Myracle
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2010
Moja ocena: +2/6
Do tańca proszą wampir, który zawrócił w głowie śmiertelnej dziewczynie, demon zarażony miłością, anioł, który porzucił niebo dla śmiertelniczki, duch, który nie może zapomnieć o ukochanej, wysłannik ciemności, który zwodzi nastolatkę potrafiącą czytać w ludzkich sercach… Ich wybranki przeżywają tragiczną miłość w opowieściach, których finał rozegra się na balach maturalnych, gdzie królową jest noc, a królem strach. źródło


"Bale maturalne z piekła", to zbiór pięciu opowiadań, napisanych przez znane pisarki. Tematem przewodnim - jak sam tytuł mówi są bale maturalne, które powinny być romantyczne i zapamiętane do końca życia. Fakt bohaterowie tych opowiadań, na pewno są w stanie je zapamiętać.

Opowiadania mają podłoże fantastyczne, więc w każdym z nich jest magiczna postać: wampiry, duchy, demony... Nie będę streszczać tych historii, gdyż są krótkie, a nie chce zdradzić ich treści. Jednak wspomnę o moich odczuciach względem nich.

Otóż dwa pierwsze - "Piekło na ziemi" Stephanie Meyer i "Córka likwidatora" Meg Cabot - to najsłabsze i najnudniejsze opowiadania. Bardzo chaotyczne, mało interesujące i w ogóle zniechęcają do poznawania treści. Jedno opowiadanie jest o wampirach, a drugie o demonie - niby powinny być ciekawe, ale są całkowitą klapą.
Nic lepszego nie znajduje się w ostatniej historii - "Superdziewczyny nie płaczą" Michele Jaffe - historia nastolatki, która posiada moce Supermena. Niestety też treść rozczarowuje.

Dużo lepiej jest z "Madison Avery i Żniwiarz Ciemności" Kim Harison oraz "Bukiecik" Lauren Myracle. Te dwa opowiadania ratują w minimalnym stopniu zbiór.
Najbardziej zaskakującym jest "Bukiecik" - lekko trzyma w napięciu, zaskakuje i mamy dreszczyk emocji.

Czytanie tych opowiadań jest szybkie - poznałam je w przeciągu jednego popołudnia. Niestety chwilami wynudziłam się jak mops, miałam ochotę rzucić książką o ścianę.

Pomimo ciekawego pomysłu - stworzenie zbioru opowiadań o jednej tematyce - wykonanie zniszczyło pomysł. Opowiadania w dużej mierze są słabe, mało dopracowane, chaotyczne. W sumie to nie warto po nie sięgać.

P.s - od dwóch tygodni choroba mi nie odpuszcza, więc wybaczcie moją małą aktywność na blogach.
Poza tym liczba obserwatorów zwiększyła mi się do 200 - bardzo dziękuje i cieszę się, że macie ochotę czytać moje odczucia względem książek :)

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą antologię ;) Kiedyś płakałam gdy przeczytałam "bukiet" takie opowiadanie <3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Umarli czasu nie liczą" - książkę Kim Harison, która była ciągiem dalszym opowiadania, które znalazło się w tym tomiku. Książka mnie nie porwała, więc i ten zbiorik mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sam tytuł powiedział mi, że to nie jest dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twojej ocenie widzę, że nie ma co tracić czasu na czytanie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię dobre, krótkie formy literackie. Te najwyraźniej się do tego nie zaliczają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam pół tego zbioru i sobie odpuściłam, jak też nie próbowałam sięgać po inne książki na kształt "Bali maturalnych z piekła" bo zwyczajnie nie było warto. Ale same antologie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak dobrze, że jej nie kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Bale..." ale mnie nie powaliły... Chyba oceniłam podobnie jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Daj spokój szybko czytasz :D jest ok, dużo zdrowia życzę, mnie chyba tez coś bierze i na dodatek jakaś niemoc czytelnicza :D co do książki to chyba nie dla mnie... lubię się zżyć z bohaterami na dłużej niż jedno popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę miałam nieprzyjemność czytać. To jedna z gorszych pozycji, na jakie kiedykolwiek trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Okropne są te opowiadania. Chciałam je przeczytać tylko ze względu na Meg Cabot, a tu taka porażka... no szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę książkę, lecz jakoś nie mam ochoty jej czytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po Twojej recenzji na pewno nie sięgnę po tę książkę , ale chyba nic nie stracę na tym .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę książkę ale później stwierdziłam,że jednak nie;D
    Zdrówka życzę!:*

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga