23 sty 2015

WYBIERAM MIŁOŚĆ

Autor: Molly McADAMS
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 2014
Tom 2
Ostatnio podzieliłam się wrażeniami po przeczytaniu książki "Wybieram Ciebie", dziś przedstawię dalsze losy bohaterów w utworze "Wybieram miłość".


"Wydawało mi się, że już wiem jak potoczy się moje życie. A jednak los zaskoczył mnie po raz drugi - jeszcze bardziej okrutnie".

Harper dzięki pomocy losu dokonała wyboru. Związała się z ojcem swojego dziecka, jednak nadal nie może zapomnieć o tym drugim. Mogło by się wydawać, że życie Harper będzie już sielanką. Tak niestety nie jest. Po jednej z imprez Harper przyłapuje swojego ukochanego w łóżku z inną, przeżywa szok. Gdy w końcu decyduje się na rozmowę z lubym, dochodzi do kłótni, która kończy się katastrofą.
Jak Harper ma pozbierać się po tragedii jaka ją spotkała i żyć dalej?

Harper powoli układa sobie życie jednym z chłopaków, ale nadal cierpi z powodu zranienia drugiego. Cieszy się także z dziecka, które nosi w sobie. Jej życie zaczyna nabierać kolorów, do czasu gdy dochodzi do wypadku i Harper traci kogoś bliskiego. Mając wsparcie bliskich powoli dochodzi do siebie, jednak los w końcu stara się jej wynagrodzić krzywdy jakich doświadczyła.

Harper tym razem nie doprowadza czytelnika do szału, ale jeszcze czasem jej zachowanie potrafi wyprowadzić z równowago. Na szczęście jednak w tej części jest bardziej zdecydowana.

Autorka tym razem bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że tak potoczą się losy bohaterów. Pierwsze rozdziały czytałam z sercem na ramieniu i łzami w oczach. Bardzo dobrze wyszło twórczyni podłoże emocjonalne dotyczące tragedii jaka spotkała Harper. Jako że bardzo zżyłam się z bohaterami, bardzo mocno przeżyłam utratę jednego z nich. Chwilowo musiałam odłożyć książkę na bok, aby ochłonąć. Już dawno tak emocjonalnie nie podeszłam do treści, jednak tak bardzo wczułam się w klimat utworu, że to co zaoferowała autorka zaszokowało mnie na maksa. 

Niestety tak dobrze nie jest do końca, gdy Harper godzi się z tragedią treść zaczyna być bardzo sielankowa. Jednym taki obrót spraw może się podobać, innym nie. Jeśli chodzi o mnie zrobiło się zbyt idealnie. Wszyscy są szczęśliwi, a życie układa się perfekcyjnie. Trochę zabrakło mi autentyczności wydarzeń, książka w pewnym momencie zaczęła przypominać bajkę.

"Wybieram miłość" różni się od pierwszej części przede wszystkim dużą rozbieżnością w czasie. Tym razem wydarzenia rozgrywają się w przeciągu kilku miesięcy a nawet lat. Dobrze zrobiła autorka przyśpieszając wydarzenia, gdyż utwór dzięki temu zyskał na wartości. Jednak twórczyni popełniła też bardzo widoczny i drażniący błąd - zresztą tak samo było przy pierwszym tonie. Przez większość utworu uczepiła się słowa "kocham cię" - ileż razy można czytać wyznania miłości, albo przesadza z wzmiankami o intymnych zbliżeniach bohaterów.

Czytanie książki jest bardzo szybkie, pochłaniające i często treść trzyma w napięciu. Poznanie całego utworu zajęło mi zaledwie jeden dzień (oczywiście miałam przymusowe przerwy). Autorka dobrze portretuje bohaterów, konkretnie wykorzystuje opisy i nie stosuje ich w nadmiarze.

"Wybieram Ciebie" i "Wybieram miłość" zalecam czytać w jednym ciągu - czyli obie części po sobie. Dzięki temu będziecie na bieżąco z wydarzeniami, a emocje będą mocniejsze. I choć początkowe rozdziały drugiego tomu doprowadziły mnie w osłupienie, to cieszę się, że byłam ciągle w klimacie powieści. Bohaterowie po tragicznych wydarzeniach, trudnych decyzjach dobrnęli do końca swojej wędrówki, a ja wraz z nimi.

Patrząc teraz na obie książki mogę przypuszczać, że autorka tworząc historię chciała udowodnić, że przysłowia dotyczące przeznaczenia, mają swoje uzasadnienie.

Książka jednych może zachwycić, innych zanudzić, ja jednak uważam, że może nie jest to powalający utwór, ale podczas czytania spędziłam miłe chwile, przepełnione różnymi emocjami. Nie żałuje czasu, który poświęciłam na czytanie i wiem, że treść na długo pozostanie w mojej pamięci - pomimo tego, że jest czasem strasznie naciągana i zbyt idealna, aby mogła być prawdziwa.


Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 1.9

18 komentarzy:

  1. Wpisuje na liste może jednak mnie zaciekawi

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś, w dalekiej przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z tobą, Harper w pierwszym tomie była zbyt irytująca. Drugi tom podobał mi się bardzo, ale do czasu - do tragedii. Nie ukrywam, że uroniłam łzę, ale zaraz się wściekałam i czekałam już na koniec książki, by mieć ją ''za sobą''. ''Kocham Cię'' będę miała dość na jakiś czas a bajkowe życie jak w ckliwej komedii romantycznej. To ciekawe, że na sam koniec wszyscy zgodni, szczęśliwi i kochający. Przesłodzone do poziomu maksymalnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te wszystkie New Adult Ambera juz dawno mi sie wymieszały :-P Nie rozróżniam już serii, bo wszystkie mają identyczne okładki, ale mając w pamięci Twoją opinię o "Zaczekaj na mnie" postanowiłam zaryzykować i ją nabyłam ;-) Zobaczymy czy i ja dam się jej oczarować ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponieważ romantyczka ze mnie żadna już sam tytuł książki by mnie odstraszył :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej odpuszczę sobie tę serię. Jakoś ostatnio nie mam ochoty na książki z wątkiem romantycznym - wolę coś bardziej dynamicznego. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie by się chyba spodobało, i to bardzo ;) lubię takie historie, ale 1. część przede mną

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli będę miała okazję, to przeczytam od razu dwie części, skoro tak polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  9. podaruję sobie tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie odpuszczę... Nie przekonałam się do tej serii ;)
    http://zapomnainy-szept.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzy razy podchodziłam do pierwszej części i wymiękłam. Główna bohaterka była zbyt irytująca, żebym mogła to znieść xD Może kiedyś spróbuję jeszcze raz, ale na razie się nie zapowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie to chyba nie jest pozycja dla mnie.

    Zmieniłam adres bloga -> http://www.bookeaterreality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś sięgnę po tom 1, ale na razie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj nie dla mnie a zapowiadała się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś się skuszę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę koniecznie po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga