11 sty 2015

DZIECKO CIEMNOŚCI

Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Replika
Premiera: 2013 Polska (1996 za granicą)*

W Warszawie dochodzi do serii brutalnych morderstw - wszystkie ofiary mają obcięte głowy. Odnalezienie sprawcy powierzono Stefanowi Rejowi, sprawa jednak okazuje się dużo bardziej skomplikowana. Ofiary na pierwszy rzut nie mają ze sobą nic wspólnego, a
jednak musi istnieć element łączący te wszystkie zbrodnie. Z pomocą Rejowi przychodzi amerykański emerytowany policjant. To co odkryją dwaj detektywi jest przerażające.


"Dziecko ciemności" to powieść, której akcja osadzona jest w Polsce. Jest to jedyna książka tego autora, której wydarzenia od początku do końca dzieją się w Warszawie, ale nie jedyna, w której autor nawiązuje do naszego kraju. Inny utwór tego autora "Bazyliszek" też po części skupia się na Polsce i legendach z nią związanych.

Wracając do powieści "Dziecko ciemności" muszę wspomnieć, że jest to horror połączony z kryminałem. Dodatkowo jest to utwór wielowątkowy. Początkowo akcja skupia się na okrucieństwie morderstw nieznanego "Oprawcy", później autor przenosi czytelnika do świata biznesu, korupcji, oszustw, a kończy na seansach spirytystycznych, egzorcyzmach, wydarzeniach historycznych i legendach. Jak widać autor rozwija fabułę do dość obszernych rozmiarów i może się wydawać, że te wszystkie zagadnienia nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednak jest to mylne skojarzenie. Masterton bardzo zgrabnie łączy, wszystkie wątki, tworząc jednolitą całość. Czasem faktycznie  autor
rozpisuje się  zbyt dokładnie i dodaje niepotrzebne elementy, przeciąga tym samym treść.

Jeśli chodzi o bohaterów Masterton zaprezentował nam wybuchową mieszankę charakterów. Rej - policjant, komunista nie mogący pogodzić się z nowym systemem, jednak wierzący w prawdę, którą jest gotów odkryć nawet, gdyby miał zginąć.  Sarah Leonard amerykanka, której rodzice są Polakami. Kobieta wspinająca się po szczeblach kariery, wierząca. Clayton emerytowany policjant, który widział już nie jedno i wierzy w nadprzyrodzone istoty. Marek nastolatek wmieszany w sprawę przez przypadek, jednak bardzo spostrzegawczy. Dzięki takiej mieszance osobowości i zmienności narracji czytelnik widzi wydarzenia różnymi oczami, a na dokładkę dowiaduje się wielu istotnych elementów o bohaterach. Autor jednak nie skupia się tylko na tych postaciach, idzie dalej. Masterton przedstawia także ostatnie chwile życia niektórych ofiar.

"Dziecko ciemności" zaliczam do książek dość drastycznych. Autor opisuje wiele przerażających scen, dba o szczegóły. Czasem dostawałam gęsiej skórki. Na uwagę zasługuje także dobre oddanie klimatu i dbałość o dokładne przedstawienie świata w kanałach. Powiem szczerze, że czytanie o tym jak bohaterowie przemieszczali się po ściekach, odchodach ludzkich nie było nazbyt przyjemne, ale bardzo realne.

Książka pomimo że ma w sobie dużo okrucieństwa, okazała się szybka w czytaniu. Odwlekałam dość długo, nim zaczęłam czytać powieść, obawiałam się, że będzie to jedna z tych męczących książek tego autora, na szczęście okazało się inaczej. Utwór zaskoczył mnie pozytywnie.

Osoby, które zdecydują się na powieść powinny przygotować się dość nietypowy klimat. Dodatkowo Ci z wrażliwymi żołądkami, raczej nie powinny się objadać przed przystąpieniem do lektury.
Może nie jest to najlepsza książka tego autora, ale jest dobra.

* książka nakładem innego wydawnictwa została wydana w Polsce 2005 r.


17 komentarzy:

  1. Czytałam już jedną książkę tego autora: "Dom kości" i również miała nietypowy klimat. Ale przypadła mi do gustu, więc sięgnę może i po tę pozycję Mastertona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, wydaje mi się, że warto po ten tytuł sięgnąć. Wszelkiego rodzaju obrzydliwości mi nie straszne, jakoś to przeżyję. Muszę w końcu sięgnąć po Mastertona, bo opinie o jego twórczości są podzielone...

    OdpowiedzUsuń
  3. Horrory raczej omijam, wolę je oglądać niż czytać, ale połączenie go z kryminałem brzmi ciekawie. Okrucieństwo mnie w ogóle nie zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewiele dotychczas przeczytałam horrorów/powieści grozy, ale mam wrażenie, że Masterton znajduje się na samym szczycie w tym gatunku. O tym tytule nigdy nie słyszałam, ale na szczęście nie mam nic przeciwko drastycznym scenom ukazanym w książkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tego Autora, ale książki już nie. Może kiedyś ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kiedyś coś Mastertona, nie pamiętam jednak ani co to było ani czy mi się podobało. :P Chyba nie, skoro nie kontynuowałam swojej przygody z autorem. Niemniej jednak akcja dziejąca się w Polsce kusi. Będe mieć na uwadze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze Mastertona, ani nawet nie wiedziałam, że w swojej książce osadził całą akcję w Polsce, to tylko mnie przekonuję, że powinnam sięgnąć po jego twórczość;) A że nie należę do najwrażliwszych osób to i makabryczne opisy nie są dla mnie przeszkodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubie Mastertona. Czytałam kiedyś dwie jego książki i kompletnie nie przypadły mi do gustu. Poza tym nie lubię książek drastycznych o obrzydliwych, więc sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masterton lubi drastyczne ceny. Ja uwielbiam jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba też odpuszczę. Nie lubię drastycznych filmów, a co dopiero książek. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię autora, ale czasami w jego książkach dostrzegam absurdalne momenty. Szczególnie chwile grozy jakoś wcale groźne nie są ;) Jak trafie to na pewno przeczytam, ale raczej nie będę się nastawiała na coś mocniejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kryminały, ale niezbyt drastyczne. Dużo zależy od opisu, np. w twórczości Lackberg wszystko jest opisane tak, że mnie to nie przeraża...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach książki tego autora, może niekoniecznie zacznę od tej, ale fajnie, że akcja dzieje się w Warszawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O to to , koniecznie muszę przeczytać, lubię twórczość Mastertona i jego mroczne, mocne historie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam kiedyś to wydanie z 2005 r. Ogólnie mam sentyment do Mastertona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawono nic Mastertona nie czytałam a jeszcze cała akcja w PL muszę poszukać chyba tej ksiązki:)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga