15 sty 2015

COŚ DO STRACENIA

Autor: Cora Carmack
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 2014
seria; Coś do stracenia t.1
"Coś do stracenia" to książka, którą jedni chwalą, a inni może nie krytykują, ale też nie są nią zachwyceni. Od jakiegoś czasu byłam zainteresowana treścią tego utworu i gdy tylko trafiła w moje ręce zaraz zabrałam się za czytanie. O czym jest powieść i jak mi się podobała?


Bliss wyznaje swojej przyjaciółce, że jest dziewicą. Koleżanka niewiele myśląc zabiera ją do baru, aby złowić odpowiedniego kandydata na pierwszą noc. Początkowo Bliss nikt nie wpada w oko, później przypadkiem trafia na Garrika. Rozpoczynają flirt, który kończy się w domu Bliss i gdy robi się naprawdę gorąco dziewczyna ucieka, zostawiając nowo poznanego chłopaka. Na drugi dzień okazuje się, że Garrik przyjął etat na uczelni i będzie wykładowcą Bliss.
Jak Bliss i Garrik poradzą sobie w nowej sytuacji?

"Coś do stracenia" to utwór, który poświęcony jest przede wszystkim Bliss i Garrikowi oraz ich wzajemnym stosunkom. 
Bliss ma dwadzieścia dwa lata, jest na ostatnim roku studiów i nadal jest dziewicą. Dla dziewczyny w tym wielu posiadanie cnoty jest dość krępujące. Dodatkowo jest osobą, która wszystko analizuje i to często utrudnia jej życie. Bliss należy do bohaterów literackich, którzy potrafią doprowadzić czytelnika do szału. Czasem będąc w głowie głównej bohaterki, stwierdzałam, że jest ona całkowitą kretynką - jej zachowanie wręcz mnie dobijało. Niby osoba dorosła, a ślepa, czasem naiwna, zachowująca się jak dziecko, które stawia pierwsze kroki. I choć polubiłam Bliss, to czasem chciałam nią wstrząsnąć i ściągnąć na ziemię.
Garrik natomiast jest bohaterem bardzo wyrozumiałym, aczkolwiek czasem też zachowuje się w sposób, który ciężko jest wyjaśnić. Raz mówi jedno, robi drugie, a o czym myśli? Tego chyba się dowiem, gdy poznam historię widzianą jego oczami. Garrik też wzbudził moją sympatię, ale musiał dłużnej na nią pracować.

Tak jak wspominałam, historia skupia się głównie na relacjach powyżej przedstawionych bohaterów, mogło by się wydawać, że utwór jest nudny, ale powiem, że tak nie jest. Akcja może nie ma zbyt dynamicznego tempa, ale podczas czytania tworzy się rewelacyjny klimat.

Niestety były momenty, które autorka wyciągnęła z kontekstu, szukając w ten sposób pretekstu, aby skomplikować znajomość tych dwojga. W efekcie czasem nawet udaje jej się wzbudzić silne emocje u czytelnika. Przynajmniej u mnie tak było.

Czytanie książki było rewelacyjne. Powieść napisana jest prostym językiem, czyta się ją bardzo szybko, treść pochłania i zaciekawia, aczkolwiek czasem opisane wydarzenia są przewidywalne.

"Coś do stracenia" jest to jedna z powieści nowego trendu New Adult, który mi osobiście przypadł do gustu. Utwór jest bardzo romantyczny, bohaterowie nie mają za sobą zbyt drastycznych przeżyć, aczkolwiek nie są "czyści" - czyli coś ukrywają. Opisana historia może nie jest wyjątkowa i ma trochę wad i niedociągnięć, ale jest cudowna w poznawaniu. Książka przypomina komedię romantyczną,  na którą warto zwrócić uwagę.
Od siebie polecam.


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Czytam opasłe tomiska
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 2.5 
(pozostało 154,6)

21 komentarzy:

  1. Jeśli warto to zwrócę uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, choć drugi tom w moich oczach jest jeszcze lepszy, a ja na dniach będę czytać już 3 tom i mam nadzieję, ze tez będzie świetny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam - całkiem miła lektura, choć na raz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze względu na fakt, że jest w niej niejako komedia, to muszę zawiesić na niej oko na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka na razie nie dla mnie. Może kiedyś, ale na pewno nie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba większość książek z gatunku New Adult są w jakimś stopniu przewidywalne, ale tak jak napisałaś czyta się je z lekkością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę posiadam więc na pewno przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się być ciekawa :) Jeśli tylko będę miała okazję z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również jestem szczęśliwą posiadaczką tego tytułu i myślę, że odbiorę całą historię podobnie jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa tego tytułu, chociaż nie wiele miałam wspólnego z tym gatunkiem new adult.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie ciągle "new adultowy" zastój, nie mogę się przekonać, chociaż ta książka zbiera pozytywnych recenzji i jak mnie kiedyś odblokuje, to chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię New Adult, ale do Carmack nie mogę się przekonać - Coś do stracenia mi się nie podobało. Bywa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka lekka książka to dobra alternatywa na chłodne dni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ponieważ nie jestem romantyczką, już sama okładka mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak się nad nią zastanawiam i nadal nie wiem co robić. :d

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę jak najbardziej mam w planach i już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam. Mam co do niej mieszane uczucia, bo z jednej strony słyszałam pochwały, a z drugiej mówiono o tym, że nie warto się 'brać' za tę powieść. Tak czy inaczej, chcę sprawdzić swoją reakcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka jest jedną z moich ulubionych i jak najbardziej przekonało mnie poczucie humoru autorki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie ta książka interesuje i to nawet bardzo, więc przeczytam na pewno, niezależnie od opinii innych :) Cieszę się, że Ty polecasz mimo wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie ta część się nie podobała, zdecydowanie druga była o niebo lepsza. Czekam na premierę trzeciej, jestem ciekawa jak się spisze;)
    obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
  20. książkę czytałam, podobała mi się. Ale drugi tom był troszkę lepszy chyba dzięki Max, która dodaje troszkę pikanterii do całości :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga