16 mar 2016

TATUAŻ Z LILIĄ

Autor: Ewa Seno
Wydawnictwo: Feeria
Premiera: 2014
Seria:  Antilia (tom 1)
Gatunek: młodzieżowe/fantastyka


Nina prowadzi w miarę stabilne życie, wszystko zmienia się w dniu jej osiemnastych urodzin. Najpierw dochodzi do kłótni jej i ojca, później przyłapuje chłopaka z jej najlepszą przyjaciółką, robi sobie tatuaż, a na koniec dowiaduje się, o śmierci ojca...
Pod namową ciotki Nina przeprowadza się do USA, podróż samolotem już jest zaskakująca, ale w nadchodzących tygodniach Nina odkryje prawdę o sobie, swoim pochodzeniu oraz chłopaku, w którym się zakocha. Jak sobie z tym  wszystkim poradzi? I co ma tatuaż do jej pochodzenia?
Ewa Seno stworzyła ciekawą powieść, którą czyta się zainteresowaniem, ale nie fascynacją.
Głowna bohaterka Nina ma bardzo niestabilną osobowość. Czasem jej zachowanie jest godne osoby dorosłej, a czasem jest płytka, naiwna i irytująca.
Bohaterowie drugoplanowi są ciekawi, pełni tajemnic i sympatyczni. Chociaż nie brakuje im wad.

Fabuła jak to fabuła niczym szczególnym się nie wyróżnia. Czytając miałam wrażenie, że autorka tak po okruszku "skubała" co ciekawsze elementy ze znanych powieści dla młodzieży. Trochę romansu, trochę magi, szczypta humoru, odrobina s-f.

Książkę czyta się bardzo szybko, gdyż styl autorki jest prosty. Twórczyni dzieła, nie zanudza czytelnika zbędnymi opisami lecz skupia się na bardziej dynamicznej akcji. Niestety zbyt szybko zmienia tor wydarzeń i gubi się spójność.
Minusem warsztatu twórczyni jest jej niestabilny styl. Chwilami utwór wprowadzał mnie w odpowiedni klimat, a momentami wyrywał z niego w bardzo brutalny sposób. Dodatkowo dialogi  wydawały mi się jakieś niepasujące do akcji. Niby naturalne, ale wyrywające z formy.

"Tatuaż z lilią" to książka, co do której mam mieszane odczucia. Czytało mi się ją dobrze, szybko, ale nie odczułam klimatu, ani nie targały mną żadne emocje - choć były ku temu okazje. Trudno mi skrytykować jak i pochwalić fabułę - gdyż ma zarówno tyle  plusów co minusów.
Osobiście planuje zapoznać się z kolejną częścią serii - gdyż jest to niewymagająca myślenia treść, która pozwala mózgowi odpocząć.

17 komentarzy:

  1. To raczej nie jest lektura dla mnie,więc szczerze napiszę,iż ją sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwilowo nie mam na nią ochoty, ale może pomyślę nad nią jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki z fantastyki raczej nie są moimi ulubionymi więc podziękuję za tę pozycję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, czy we mnie wywołałaby więcej emocji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem przekonana do serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę trylogię. Jednak najbardziej podobała mi się trzecia część :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam i ogólnie mi się podobała, ale jakoś nie mam ochoty na kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam. taka o. dla zabicia czasu..mogła być lepsza

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe czytałam tylko jednej części :p
    Jak dla mnie fajna, ale nie najwyższych lotów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ją tak dawno temu, że ledwie pamiętam o czym była. Ale gdy tak się dłużej zastanowię, to sądzę, że mi się podobała. Nie jakoś super, ale była dość przyjemna w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziękuję za ten tytuł. Nie dlatego, że to typowa powieść dla młodzieży, ale że nie ma w niej nic oryginalnego, no i styl nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie czytałam tej trylogii, ale jestem jej naprawdę ciekawa. Może miewa zróżnicowane opinie, jednak wolę wyrobić sobie własne zdanie. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja raczej się nie skuszę, nie moje klimaty :) Do tego okładka przywodzi mi na myśl te okropne okładki z pierwszego wydania "Darów Anioła" :/
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję podskórnie, że książka niezbyt by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Serie miałam w planach, ale teraz chyba zastanowię się dwa razy zanim się za nią zabiorę. Może w wakacje się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ne dla nie ;) gdybym tak dwa lata temu sięgnęła...

    OdpowiedzUsuń
  17. To raczej nie dla mnie. ;) Może kilka lat temu chciałabym ją przeczytać, ale teraz mam ciekawsze plany. ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga