21 mar 2016

FACET NA TELEFON

Autor: A.J. Gabryel
Wydawnictwo: Wielka Litera
Premiera: 2012 (wyd.2 2014)
Seria: Facet na telefon (tom 1)

"Facet na telefon" hm, chyba nie muszę wiele pisać. Sam tytuł może nieść skojarzenia...
Bardzo trudno jest mi streścić fabułę, gdyż:
- po pierwsze wydarzeń jest mało, 
- po drugie autor skupił się na przedstawieniu przemyśleń, głównego bohatera oraz skróconych historii "klientek"
- po trzecie fabuła, nie ma typowej formy...

Adam świadczy usługi seksualne kobietom, czerpiąc z tego zyski finansowe. Choć czasem ma wyrzuty sumienia, musi okłamywać znajomych, rodzinę,  to nie planuje zmienić swojego fachu. Zazwyczaj usługi świadczy stałym klientkom, które po części już poznał, a po części są dla niego zagadką...i to go najbardziej fascynuje.

Jak tu sklepać coś, aby miało ręce i nogi. Autor tak jak główny bohater prowadzi bloga...a może to jedna i ta sama osoba?
Dobrze biorę się za coś poważniejszego.

"Facet na telefon" to powieść o podłożu seksualnym, w której Adam, główny bohater opowiada o swoich kontaktach z kobietami, które mu płacą za zaspokojenie ich potrzeb łóżkowych. Sceny zbliżeń nie są bulwersujące. Twórca opisuje je dość powierzchownie, nie wnika w szczegóły.

Sam bohater jest dość tajemniczym osobnikiem, jego przemyślenia są bardzo ogólnikowe i tak naprawdę trudno przeanalizować jego zachowanie czy nawet fach jaki sobie wybrał. Twórca raczej wolał zachować pewne rzeczy dla siebie - tak odczułam.
Adam wzbudza sympatię, ale i litość...Osobiście nie potępiam, go za zawód jaki sobie upodobał - każdy żyje jak mu pasuje, ale co będzie, gdy lata świetności przeminą?

Autor nie zatrzymał się tylko na przedstawieniu sytuacji głównego bohatera, ale także odrobinę przybliżył klientki Adama, które różną się wiekiem, zawodem, stanem cywilnym. Pokazał przyczyny, które posunęły owe kobiety do korzystania z usług fachowca. Jedne bohaterki wzbudzają dobre odczucia, natomiast inne - zastanawiałam się jak główny bohater jest zdesperowany, że z nimi wytrzymuje.

Utwór napisany jest prostym stylem - bardziej mówionym niż literackim. Czytanie jest szybkie, może fabuła nie wciąga w stu procentach, ale nie jest źle. Treść poznaje się bez emocji, ale...mi książka dała do myślenia. Szczególnie analizowałam zachowanie klientek głównego bohatera.

Targają mną mieszane odczucia - można to wyczuć po chaotycznej opinii. "Facet na telefon" nie jest typowym erotykiem, raczej sprawozdaniem z przeżytych sytuacji. Nie wzbudza emocji, nie szokuje, nie bulwersuje. Czytanie jest spokojne - bez wzlotów i upadków. 
Książki nie miałam na liście czytelniczej, trafiła do mnie przypadkowo. Więc komu mogę polecić? Osobom, które pragną poznać zdanie mężczyzny na temat przeżyć i pragnień erotycznych, które w dużym stopniu rządzą ludźmi.

Link do bloga erotycznego autora: TUTAJ KLIK

12 komentarzy:

  1. Czytała. Mam leży na półce od paru lat:) Faktycznie sama ciekawa czy to ten sam mężczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie będę sięgać po taką historię. Może jak przez przypadek na nią trafię to się z nią zapoznam. Aktualnie mnie do niej nie ciągnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgam po tego typu publikacje,jednakże szczerze pisząc,zachęcił mnie sam opis fabuły,więc może kiedyś uda mi się przeczytać chociażby pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła mnie zaciekawiła, to muszę przyznać i fakt że napisał tą książkę mężczyzna dodatkowo prowadzący bloga.
    Cóż, jeśli kiedyś wpadnie w moje ręce... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym razem to nie jest lektura dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie też raczej nie, ale komentarz zostawiam, żeby powiedzieć Ci droga Autorko bloga, że masz cudowny "kursorek" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta ksiązka byał tak bardzo przecięta, że szkoda na nią czasu

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie moja bajka, więc podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś czytałam obszerny reportaż dotyczący męskiej prostytucji, a także pań korzystających z takich usług, dlatego myślę, że to mi wystarczy, bo nie sądzę, żeby książka oferowała coś więcej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że jednak nie wzbudza emocji. Spodziewałabym się jednak czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta pozycja raczej nie jest dla mnie. Może za kilka lat się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Trzymałem szczęście za ogon; wyrwało się, zostawiając mi w ręku pióro, którym piszę...Stanisław Jerzy Lec
Niemiłe, obraźliwe, wulgarne lub powtarzające się komentarze będą usuwane.Anonimowych komentatorów proszę o wpisanie imienia, inaczej komentarz usunę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kursory na bloga